-[T.I.] Co ty sobie wyobrażasz popychasz mnie i tak beszczelnie patrzysz na mnie i na te żelki które tam leżą idź je zbierać
-Harry: Uspokój się zaraz je pozbieram bulwersujesz się jak ..
-[T.I.] Chuj cię to obchodzi że się bulwersuje masz mi je podnieśc i wsadzić do wózka zrozumiano nie po to męczyłam się żeby wyciągnąc te żelki z tej wysokiej półki ( pokazałaś palcem) i niosłam je chociaż prawie wylatywały mi je z ręki żeby jakiś pacan mnie popchnął
-Harry: Serio laska uspokój się ja to posprzątam ( złapał cię w nadgarstku )
-[T.I.] Puść mnie jeśli nie chcesz oberwać ( wyrwałaś się )
-Harry: A tak w ogóle jestem Harry ( nie dałaż mu dokończyć )
-[T.I.]Tak wiem kim jesteś, jesteś rozwydrzonym gwiazdorem który myśli że może wszystko
-Harry: Ale tak nie jest, nawet mnie nie znasz to czemu tak mówisz
-[T.I.] Bo wiem jaka jest prawda o was gwiazdach, najpierw milutcy a później
-Harry: A później co ?
-[T.I] Nie ważne pozbieraj to i niech cię więcej na oczy nie widze bo ughr.. ( poszła w strone wózka )
-Harry: Nie możesz wziąść chociaż z pięc paczek ?
-[T.I.] Jeszcze czego ?! Narozwalałeś to sprzątaj dalej nie mam czasu ( nie odwracając sie powiedziałaś )
-Harry: Boże że akurat dzis natrafiłem na taką marude
-[T.I.] Słyszałam ! ( krzyknęłaś)
Harry pozbierał żelki. A ty z wielką satysfakcją przyglądałaś się wszystkiemu. Po drodze wrzuciłaś jeszcze do wózka pare niezbędnych rzeczy i pojechałaś do kasy. Straszna kolejka rozglądasz się kiedy w końcu nadejdzie twoja kolej kasowania. A to kasjerka musi papier zmienić a to tamto sramto i tak minęło kolejne 5 minut. Nagle patrzysz a Loczek przedziera się przez wszytskich w kolejce i kasjerka kasuje go a wszyscy patrzą ze zdziwieniem.
-[T.I.] O że gwiazdor to specjalne traktowanie ( krzyczysz aż na cały sklep )
-Kasjerka: Niech się pani uspokoi
-[T.I.] A po co klient nasz pan więc mogę robić co żyć mi się podoba
I tak nadal czekałaś w kolejce i patrzyłaś co robi ten lokowaty gwiazdor. Widziałaś że je batona i czeka przed marketem ale po co ? Kasjerka z niechęcią cię obsłużyła gdyż wcześniej byłaś troche nie miła. Wzięłaś wszystkie siatki i wyszlaś ze sklepu. A nagle Styles podbiegł do ciebie i wziął dwie z trzech siatek.
-Harry: Pomogę ci
-[T.I] nie chce twojej pomocy zostaw mnie daj mi święty spokój
-Harry: Wgl. nie przedstawiłaś się
-[T.I] A może nie chce?
-H: Nie bądź taka ( słodkie oczy )
-[T.I] Mam na imię [T.I] i więcej ci nie powiem nawet nie licz
-H: A czy ja coś mówie? Fajne imię takie arww
-[T.I.] Zaraz to możesz tak arwww dostać w nos ( śmiech )
-H: Daleko mieszkasz?
-[T.I] Dośc daleko bez gps'a nie trafisz
-H: No weź przeprosiłem cię i pomogłem jesteś sexi pociąga mnie twoja zadziorność
-[T.I] Nie przeginaj tutaj mieszkam ( zabrałaś wszystkie torby ) do nigdy
-H: Czyli co dzisiaj wieczorem przyjade po ciebie i razem pojedziemy do fajnego klubu
-[T.I.] Chyba sobie śnisz ( dziwnie na niego spojrzałaś) ale ubierz się ładnie ( przygryzłaś dolną warge i spojrzałaś na niego )
-H: [T.I.] To początek pięknej przyjaźń albo i czegoś więcej
-[T.I] Idziemy tylko do klubu nie wyobrażaj sobie za wiele ( zasmiałaś się i pocałowałaś loczka w polik odeszłaś z satysfakcją że poznałaś kogoś kto może zostać na wieki w twoim sercu )
-Harry: Pomogę ci
-[T.I] nie chce twojej pomocy zostaw mnie daj mi święty spokój
-Harry: Wgl. nie przedstawiłaś się
-[T.I] A może nie chce?
-H: Nie bądź taka ( słodkie oczy )
-[T.I] Mam na imię [T.I] i więcej ci nie powiem nawet nie licz
-H: A czy ja coś mówie? Fajne imię takie arww
-[T.I.] Zaraz to możesz tak arwww dostać w nos ( śmiech )
-H: Daleko mieszkasz?
-[T.I] Dośc daleko bez gps'a nie trafisz
-H: No weź przeprosiłem cię i pomogłem jesteś sexi pociąga mnie twoja zadziorność
-[T.I] Nie przeginaj tutaj mieszkam ( zabrałaś wszystkie torby ) do nigdy
-H: Czyli co dzisiaj wieczorem przyjade po ciebie i razem pojedziemy do fajnego klubu
-[T.I.] Chyba sobie śnisz ( dziwnie na niego spojrzałaś) ale ubierz się ładnie ( przygryzłaś dolną warge i spojrzałaś na niego )
-H: [T.I.] To początek pięknej przyjaźń albo i czegoś więcej
-[T.I] Idziemy tylko do klubu nie wyobrażaj sobie za wiele ( zasmiałaś się i pocałowałaś loczka w polik odeszłaś z satysfakcją że poznałaś kogoś kto może zostać na wieki w twoim sercu )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz