Music

czwartek, 31 stycznia 2013

Rozdział 58 Jakie to cudowne

Dziewczyny pogodziły sie z chłopakami. Własnie dzisiaj mają ślub Liam i Daniell, trohchę sie to wszystko przeciągneło przez tą awanturę.
-T: W co my się ubierzemy, jeszcze do tego jesteśmy druchnami.
-N: Boże jak ja kocham takie dni, jestem ciekawa gdzie ją Liam weźnie na noc poslubną.
-C: No ja też jestem ciekawa.
-T: Wiecie co jest dopiero 9 może chodzcie na śniadanie i od razu pójdziemy do centrum handlowego bo ślub jest o 16. Więc musimy sie pośpieszyć.
-N: No co chcecie do picia?
-T: Ja late
-C: A ja sok.
-T: Tosty czy płatki dziewuch.
-C,N: Płatki.
Dziewczyny zaożyły melanżówki, niki i bluzy z adika i ruszyły w masto za poszukiwaniem sukienk na ślub
-N: Patrzcie te są ładne, jeszcze do tego taki kolor.
-T: Boskie chodźcie  je przymierzyć.
Dziewczyny wparowały do sklepu i od razu wzieły takie same sukienki co była na wystawie. Była ona krótka tak  15cm nad kolanam, styłu była dłuższa tak do kolan, bez ramiączek z wąskim paskiem bodbiustem, a kolor miała łososiowy



Coś takiego tylko jaśniejsza











Do tego musiałyśmy sobie jeszcze kupic szpilki,a potem byłyśmy zobaczyć suknię Daniell  A to są te buty które miałyśmy  Taką samą sukienkę wymarzyła sobie Daniell
Była już 15 dziewczyny były już ubrane. Wyglądały identycznie jak przypadało druchną. Włosy miałyśmy wyprostowane i  spięte w wysokiego kucyka. Paznokcie miałyćmy pomalowane na ..... a chłopacy kupili nam bukiety w których miały iść do kościoła.
Cała ceremonia była przepiękna bylo 250 gości wszyscy się wspaniale bawili.
-T: Też bym tak kiedyś chciała
-L: Kiedyś będziemy razem na zawsze
-T: Serio?
-L: Napewno kochanie (namiętny pocałunek)
-Z: A ty też byś tak chciała?
-N: Ja zawsze marzyłam o potrójnym ślubie.
-Z: Skąd ten pomysł?
-N: No wiesz z dziewczynami praktycznie robimy to samo, nawet w ten sam dzień sie urodziłyśmy.
-Z: Serio to czemu nic nie mowiłyście, Tori Louis kupił szczeniaka, a jak się pytałem Tori kiedy masz urodziny to zaczeła się smiać i nic się nie dowiedziałem
-N: No ty nic nie wiedziałeś a dziewczyny kupiły mi złoty łańcuszek
-Z: Muszę to jakoś nadrobić.
-N: Spokojnie, do nadrabiania mamy jeszcze dużo czasu





środa, 30 stycznia 2013

Rozdział 57 Dlaczego ?!

Nicole leżała sama na łóżku w hotelu gdy do drzwi ktoś pukał
-Nicole: Do cholery nie chce żadnych gości ( otwiera)  Nie tylko nie ty
Nicole poszła i położyła się twarzą do poduszki.
-Zayn : Wiesz jakoś twój Louis chyba poszedł do Tori
-N: A gówno mnie to obchodzi z Louisem łączy nas tylko przyjaźń on jest zajebisty kocham go jak brata ale nic po za tym
-Z: A wasz seks
-N: Wiesz dobrze mi z nim w łóżku było
-Z: No widzisz
-N: Ale z Carly to chyba też fajnie było
-Z: A żebyś wiedziała
-N: Miała bym ochotę szczelić ci tak mocno ale nie mam siły żeby to zrobić
Usiadła na łóżku trzymając mocno w rękach poduszke
-Z: No dalej
-N:Jesteś takim chamem po prostu mam ciebie dość
-Z: No ale ja nic nie zrobiłem przypadkowo położyłem się z nią do niczego nie doszło czy ty tego nie możesz zrozumieć
- N: Nie nie mogę jak można takie coś..
-Z: Nic nie dasz sobie powiedzieć
-N: I kto to mówi
-Z: wybacz
-N: Może nie mam ochoty
-Z: Kocham w tobie wszystko kocham ciebie od stóp do głów kocham twój charakter kocham tą twoją zadziorność czy nie widzisz mej miłości
-N: Nie nie widzę
-Z: I to że byłem pierwszym facetem z którym się przespałaś nic nie znaczyło
-N; Wiesz co już wtedy nie chciałam się z tobą kłócić ale tak na prawdę to nie umiesz rozpoznawać dziewicy bo ja nią nie byłam
-Z: No no
-N: Jak mi nie wierzysz to nie twoja strata
-Z: Ale ja cię kocham
-N : Wiesz co jeszcze żadnego skurwiela tak nie pokochałam ja ciebie
-Z: Nazywasz mnie skurwielem ?
-N: Tak bo w stosunku do mnie zachowujesz się banalnie prosto zdradzasz krzywdzisz doprowadzasz do płaczu, ale także rozmieszasz przytulasz okazujesz czyłość
-Z: Bo taki właśnie jestem a to nie moja wina
-N: Gdybyś wiedział co czułam
-Z: A gdybyś wiedziała co czułem jak dowiedziałem się o tobie i Louisie
-N: Najbardziej wiesz co mnie boli że straciłam także przyjaciółki
-Z:A że straciłaś chłopaka
-N: To też ale wiesz ty już dla mnie
-Z: Co nie licze się
-N: Liczysz ale tylko
Zayn rzucił się z nienacka na nią i zaczął ją namiętnie całować w usta
-N: Co ty robisz( wyrwała się i krzyknęła, odepchnęła go )
-Z: Wiesz jak dawno brakowało mi tego dotyku twoich ust wiesz jak mi cię brakowało
Nicole rzuciła w niego poduszką.
-N: I będzie brakować bo
-Z: Nie nie rób tego
-N: Możemy zostać przyjaciółmi tylko i wyłącznie rozumeisz nic więcej i tak ciesz się z tego
Nicole wstała i poszła do łazienki.

wtorek, 29 stycznia 2013

Rozdział 56 oooo łosiu

Tym czasem u Louisa. Siedzi sam w zoo, gdzie zawsze lubili razem chodzić z Tori. Siedział przy delfinach które bardzo lubiała, wręcz je kochała.
-L: Kurde co ja mam zrobić? Mam jej wybaczyć? Czy co? Wkońcu była mi tak wierna, a na końcu skończyła z moim przyjacielem, ale mówiła że to wszystko przez pomyłkę i że to się nie wydażyło.
Louis mówił do siebię i zadawał sobie 1000 pytań. Aż w końcu bezdomna kobieta, która karmiał za nim gołebie, których się bał. Podeszła do niego.
-BezdomnaKobietaKarmiącaGołębieKtórychLouisNieLubił: Kochasz ją?
-L: No wie pani co sam nie wiem.
-BKKGKLNL: A starała ci się wytłumaczyć?
-L: No tak, ale sam nie wiem czy mówi prawdę czy nie?
- BKKGKLNL: A okłamała cię kiedyś?
-L: No nie, ale co ja mam mysleć że leżała do połowy naga koło mojego przyjaciela i jeszcze upici
- BKKGKLNL: Ale nie leżeli do końca rozebrani?
-L: No nie.
- BKKGKLNL: TO znaczy że nic między nimi nie zaszło bo jak by zaszło to by leżeli rozebrani do końca a nie tylko do połowy, a w końcu byli pijanie, a sam dobrze wiesz po pijaku sie nie liczy.
-L: Faktycznie dziękuje pani, jeszcze się pani odpłacę. Dziękuje naprawdę, musze już iśc i ją przeprosić że jej nie wierzyłem.
- BKKGKLNL : Do zobaczenia młodzieńcu i pamiętaj jak kocha to wybaczy.
Louis pobiegł szybko po kwiat i od razu ruszł do domu dziewczyn.
W tym samym Tori leżała w kombinezonie, który dostała od Louisa i leżała z kubkiem kakao. A że był już prawie koniec jesieni. Wyrośniety juz z citkę Łoś leżał jej na kolanach.

-L: Louis szybko jechał samochodem, aż w końcu dojechał do Tori, wbiega szybko do domu i zatrzymuje się koło sofy.
Tori cała zapłakana spała , a on żeby sie obudziła pocałował ją w pólik. Tori się szybko przebudziła i od razu zdenerwowała, a Łoś zaczoł an niego warczeć bo wkońcu psy wiedza o co chodzi. Jak jego właścicielka płacze dnie i noce.
-T: Co ty tu robisz?
-L: Pewna kobieta w zoo uświadomiła mnie że jeżeli kogos sie kocha to sie mu wybacza.
-T: I co wierzysz mi?
-L: No pewnie kochanie poukładałem sobie to wszystko w całość i doszedłem do wniosku że to się nie mogło stać.
-T: Jak ja cię kocham.
-L: Widać że mnie kochasz bo masz na sobie mój ulubiony strój.
Tori z Louisem spędzili romantyczną noc obejrzeli komedię, zaś bawili sie przez połowę wieczory z Łosiem.



poniedziałek, 28 stycznia 2013

Rozdział 55 What's happening

Zayn spotkał się z Nicol.
-Z: No hej.
-N: Czego odemnie chcesz, streszczaj się bo czasu nie mam.
-Z: Chciałem cie przeprosić i miałem zamiar cie prosić żebyś do mnie wróciła, bo mam już tego wszstkiego dosyć, tego całego zamieszania. To wszystko jest bez sensu ja nic nie zrobiłem, a ty nawet na mnie patrzeć nie chcesz.
-N: A powiedz mi co ja mogłam sobię pomyśleć, jak cię zobaczyła w łóżku z moją najlepszą przyjaciółką. Co ?? myślisz że to jest tak przyjemnie, jak twoja ukochana osoba pieprzy się z inną?
-Z: No a ty to mogłaś jakoś zrobić. Co nie?
-N: Więc jednak nasłaliście na mnie i Louisa szpiega tak?
-Z: NO i co z tego?
-N: Dużo z tego, bo jak ty mnie zdradziłeś nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz to ja mam prawo nasłać na ciebię szpiega, ale ty nawet nie powinieneś tego robić.
-Z: A nie nasłałaś?
-N: Oczywiście że nasłałam.
-Z: No i co, i jak ja mam ci ufać jak ty mi nie ufasz?
-N: Wiesz co nasze rozmowy nie mają sensu, narazie
-Z: Wiesz co ni pomyślał bym że mi to zrobisz ta moja Nicolka, która straciła że mną dziewictwo.
Nicol się zatrzymała i odwróciła.
-N: Skąd wiesz że w tedy był mój  pierwszy raz?
-Z: Bo jestem mężczyzną i wiem kiedy kobieta jest dziewicą, a kiedy nie.
-N: Mężczyzną? no chyba sobie ze mnie jaja robisz! Mężczyzna jest odpowiedzialny, a ty to nawet pewnie nie wiesz co to znaczy odpowiedzialność.
-Z: Możesz mysleć sobie o mnie co tylko chcesz, ale ja się nie przestanę staraci o twoje serce.
-N: Weź nie rób wioch, żal mi ciebię. Spadam
Nicol wróciła do hotelu, ale ogarneło ją zdziwinie bo Louisa nie było.Zadzwoniła do niego. Nie odebrał.
Więc zdenerwowana zadzwoniłą do Harrego i Tori.
-N: Hej zdrajczynio  jest u ciebię Louis.
-T: Nawet jak by był to bym ci nie powiedziała, a zdrajczynią to siebię możesz nazywać i że w ogóle masz czelność sie do niego przystawiać.
-N: Ja robię tak jak ty.
-T: Weź się nie rób żałosna dziewczynko. Nara
Nicol dzwoniła także do Harrego, ale on tez nie odebrał.



niedziela, 27 stycznia 2013

Rozdział 54 Zemsta jest słodka

Tydzień później...
-Nicole: Louis nie wydaje ci się że ktoś nas śledzi ?
-Louis: Wiesz co no kurde ostatnio cały czas jakiś koleś z aparatem za mną chodził
-N: No właśnie to dziwne
-L:Muszę wyjść na balkon
Louis zbliża się do balkonoowych drzwi gdy widzi że ktoś ucieka
-L: Niki już wiem co tu grane
-N: Emmm
-L: Przed chwilą ktoś uciekł z naszego balkonu czy to nie czasem detektyw, wiesz Tori lub Zayn mogli kazać robić zdjęcia albo coś chcą wiedzieć co grane
-N: Chcą się tak bawić no to zaczynamy
Cały czas fotografii nabywało lecz 2 dni później zaczęło się robić ciekawie
-N: To co Louis do roboty
Nicole pokazuje do Louisa by do niej rpzyszedł Louis przychodzi i dociska Nicole do ściany i udaje że całuje po szyi. Nicole ściąga koszulę i wchodzą do łazienki.
-L: No to nieźle ich załatwimy
Fotgoaf dzwoni do Carly
-Fotograf: Proszę pani mamy dobre zdjęcia
-Carly: Co się dzieje
-F: Wygląda na to że będzie orgazm
-C: Co oni uprawaija seks
-F: No na to wygląda

Doszły zdjęcia do Zayna.
W głowie Zayna
Kurwa ona uprawiała z nim seks. Ona na prawdę to zrobiła.Jakie to cholerne uczucie już wiem jak się czuła gdy robiłem jej te rzeczy. Kurwa jaki ja byłem głupi ..

Dwa dni później
-L: To co znowu coś odjebiemy
-N: Z tobą zawsze
-L: Kino seks i wino ( śmiech )
-N: No pewnie niech Zayn patrzy co stracił
Nicole ubrała się w czarną obcisłą sukienkę, czarne szpilki czerwoną kpertówke, czerwone paznokcie i czerwone usta. Włosy normalnie wyprostowane.
Wychodzą z hotelu. Podjeżdzają pod kino. Fotograf śledzi ich drogę. Są w środku seansu. NAGLE wychodzą wchodzą do męskiej. Siedzą tam 20 min i udają orgazm. Nagle z kabiny wychodzi nieogarnięta Nicole poprawia sukienke i zakłada buty poprawia fryzure. Zaraz za nią wychodzi Louis zapinający rozporek. Aparat wszystko zapisał. Louis i Nicole zrobili jeszcze parę takich akcji. Nadal im się to nie nudziło chcieli by reszta tak samo cierpiała jak oni .

Spotkanie Tori i Zayna
- Z: To co robimy oni już
-T: Chyba już nic nie poradzimy
-Z: No raczej nie teraz w tej chwili ostatni raz zadzwonie do Nicole
* Poczta głosowa
-Z: Słuchaj Nicole minęły już miesiące dobra nie odzywasz się okey rozumiem proszę o jedno spotkanie. Odpowiedz .

Ze zdziwiniem po 10 minutach przyszedł sms od Nicole gdzie i kiedy będę. Zayn niezwykle ucieszony powiedział o tym Tori. I od razu napisał starbucks 15;30.

sobota, 26 stycznia 2013

Rozdział 53 Śniadaniowo

Tori wynajęła fotografa/ detektywa który miał robić zdjęcia Louisowi i Nicole co robią i co się dzieje. Dostał dość ładną kwotę za swoją pracę więc musiał się postarać. Dzieczyny powinny być na próbie więc są
-T: Niki słuchaj
-N: Co chcesz
-T: Przepraszam ale to nie było tak już dużo czasu minęło od incydentu
-N: Dużo czas.. tak nie dość dużo by o tym zapomnieć
-T: Ale ty i Louis
-N: Nawet sobie nie wyobrażacie jak nas to bolało boli i boleć będzie wasze melanże zniszczyły wszystko
-C: No ale gdybyś była to też byś się spiła jak my i to by była nasza wszytskich wina
-N:Czyli teraz to o mnie chodzi że nie psozłam z wami pić aha
-C: Nie nie o to  ale widzisz ja Tori wybaczyłam że była z Harrym bo wiem że nic nie robili
-N: Ale czy ja mam pewność że ty i Zayn a zresztą nie chce gadać
Zaczęły tańczyć bo w końcu po to przyszły na próbe.
Nadszedł wieczór Carly i Harry spędzają każdą wolną chwile, gdyż Carly nie może pozwolić by Harry coś sobie zrobił.
Dzwoni..
-T: Zayn słuchaj fotograf już dziś ma się wziąść do pracy rezultaty zobaczymy jutro
-Z: Żebyśmy się czegoś dowiedzieli chociaż by ze zdjęć

Fotograf jaką prace dostał tak też musiał ukrywać się na balkonie pokoi hotelowych pokoje Louisa i Nicole znajdowały się dokłądnie obok siebie. Fotograf wziął aparat do ręki i zaczął robić foty. Sfotografował to jak Nicole skacze Louisowi na barana i zaczynają się wygłupiać. Louis położył Nicole na kanapie a sam czołgał się i udawał żołnierza.. Później wskoczył na nią i udawał że jest kotem. Fotografie wszystko bardzo dobrze ukazywały. Po wygłupach obejrzeli film skończyło się na tym że Nicole przytulona do Louisa zasnęła na ramieniu. Zdjęcia wywołany następny dzień rano
-T: Carly patrz oni jednak
-C: Jeny to nic nie świadczy przyjaciele tak robią
-T: Ale żeby aż tak dobra rozumiem ale no ja chce Louisa
-C: Poczekaj trochę czasu

U chłopaków *
-Z: Niall patrz oni jednak chyba coś kąbinują
-N: Przestań po tych wysztskich zdradach wreszcie dobrze się bawią powinni zrobić wam na złość
-Z: Myślałem że jesteś po mojej stronie
-N: Jestem po obu stronach ale to chamskie co zrobiliście powinniście poczuć to samo

U Louisa i Nicole
-L: Hej Nikita
-N: Hej Louinatorze
-L: To co madam zje na śniadanie
-N: Może naleśniki w kształcie serca
-L: No to zamówie śnaidanie do pokoju
Louis zamówił więc czekają w tej chwili ubrali się w wygodne dresy i leżą na kanapie
-N:Louis słuchaj jeszcze raz dziękuje jesteś najlepszym przyjacielem pod słońcem
-L: No wiesz a ty najlepszą przyjaciółmi
-N: Loui a jak to się skończy jak coś nas skłóci straciłam dziewczyny straciłam Zayna nie chce stracić ciebie
-L: I nie stracisz obiecuje
Fotograf cały czas robił zdjęcia. przyszło śniadanie
-L: A gdzie nutella ( smutne oczy)
-N: Bez nutelli nie jem
-L: Dobra to co jednak idziemy na miasto
-N: Zdecydowanie tak
Więc wyszli i poszli na miasto. Wiele restauracji w mieście ale oni poszli do swojej ulubionej . Zamówili dwie kanapki usiedli i jedli .
-L: Smacznego Niki
-N: Och dziękuje ( zaczęła jeść )
Podbiega jakaś fanka
-Fanka: Louis to ty jeny ( zaczęła się drzwć)
-L: Tak to ja ( śmiech)
-F: Jesteś ze swoją nową dziewczyną
-N: Nie nie my jesteśmy przyjaciółką
-F: Ale przecież neidawno byłaś z Zaynem
-N: Ale już nie jestem
-F: A Lori ( skrót od Louis i Tori) to końiec
-L: Tak koniec
-F: Podpiszecie mi się na koszulce bo wiecie uwielbiam wasze filmiki są takie słodkie też tak bym chciała
Podpisali się i dalej w spokoju mogli jeść śniadanie.

piątek, 25 stycznia 2013

Rozdział 52 Harry dlaczego ?!

Następnego dnia Tori i Zayn spotkali się w starbucksie
-T: sluchaj mamy wiele do roboty
-Z: Kurwa to się robi nie do wytrzymania oglądam co chwile ich filmiki i kurwa strasznie tęsknie za Niki moją Niki
-T: A ja za Louisem to był mój najlepszy chłopak dbał o mnie i wgl. a po za tym pierwszy raz coś takiego czułam
-Z: To co robimy
-T: Wiesz na razie trzeba zobaczyć co między nimi zaszło
-Z: ,, Przyjaźń''
Tym czasem gdy Tori i Zayn prowadzili rozmowe Carly pomyślała że wpadnie do chłopaków. Jak pomyślała tak zrobiła. Weszła bez pukania do domu wchodzi do pokoju Harrego a tam widzi szokujące rzeczy Harry siedzący na łóżku z żyletką w ręku
-C: Harry co ty wyprawiasz
-H: To co uważam za słuszne
-C:Aby spróbujesz
-H: Ale to nie ma sensu
-C: Ale co nie ma sensu
-H:Patrz komentarze
Pokazał jej stronę ze zdjęciami Harrego
-C: Zdjęcia normalne ale komanetarze
Zaczytała się
-H: Widzisz ( popłynęła mu łza)
-C: Ale kotku słuchaj ( przytuliła go ) to nie koniec świata
-H: Jak to nie (wstał) dla mnie tak fani jest coraz ich mniej przez tych hejtów, hejtują tylko mnie
-C: Są zazdrośni o to że jesteś sławny nie masz się czym przejmować
-H: Nie wcale nie wiesz jak jest
-C: Może nie jestem sławną piosenkarką ale co jak co swojego chłopaka to muszę zrozumieć
-H: Co ja mam zrobić
-C: To co inni mieć to gdzieś spróbuj chociaż dla mnie ( pocałowała go )
-H: A pocieszysz mnie
-C: A jak mam to zrobić
Harry rzucił się na Carly i zaczął całować ją po dekolcie.. aż w końcu rozebrali się.. I zaczęli uprawaić namiętny seks.

czwartek, 24 stycznia 2013

Rozdział 51 ,Coś musimy zrobić '

Nastpępnego dnia Carly i Tori zaczęły się kłócić 
-C: I co fajnie było z Harrym
-T: Odczep się 
-C: No wiesz ale że 
-T: No ale ja z nim seksu nie uprawiałam
-C: No no 
-T: A jak z Zaynem fajnie
-C: Nic z nim nie robiłam 
-T: No ja z Harrym też a wyszło jak wyszło
-C: Jesteśmy idiotkami 
-T: Przecież oni nam nie wybaczą 
U chłopaków..
-Z: Kurwa co my zrobiliśmy
-H: No właśnie
-Z: No ale to tylko tak wyglądało
-H: Ty to wiesz i ja to wiem 
-Z: Ale reszta nie chce pogadać 
Louis i Nicole spotkali się na śniadaniu spali w hotelu
-L:Hej Niki jak się trzymasz?
-N: No wiesz nie myślałam że tak mogą niektóre osoby mnie zranić 
-L: Mnie tak samo
Prawie cały dzień tak przegadali Mieli mnóstwo sms-ów i nieodebranych połączeń ale mieli to gdzieś.
Dziewczyny wkońcu spotkały się ale na próie tanecznej
-C: Niki słuchaj musimy pogadać 
-N: Ale ja nie chce 
-T: Słuchaj to nie tak jak myślisz
-N: Nie tylko moja przyjaciółka jest kochanką mojego byłego chłopaka
-C: Ale to nie tak
-N: To jak zresztą nie chce was słuchać.. nie myślałam że jesteście zdolne mnie tak zranić traktowałam was jak siostry a tu 
-T: Ale choć wytłumaczymy ci 
-N: Dzisiaj przyjde po pare swoich rzeczy bo nie chce was widzieć 
-C: Ale Niki
Nicole odeszła w tym czasie Louis poszedł do chłopaków
-Z: Cześć stary
- L: Cześć 
-H: Czemu cię nie było
-L: Hahaha nie udawaj debila przyszłem po rzeczy i spadam 
-H: No ale 
-L: A tak po za tym fajnie było pierdolić się z moją dziewczyną 
-H: Ale to nie tak
-L: Nie yhy
-Z: No serio to nie tak
-L:Zayn ty się też nie odzywaj wiesz co zrobiłeś Nicole po raz kolejny zraniłeś 
-Z: Ale to nie tak jesteś z nią widzisz ją 
-L: Może tak może nie ale wiem że nie chce cię widzieć na oczy
Louis odszedł. Minęły tygodnie Nicole z Zaynem chcąc czy nie chcąc przypadkowo się spotkali Niki ominęła Zayna jak by go nie znała a z reszta widziała się tylko na próbach. Zayn próbował ale jednak to nic nie dało. U Louisa było podobnie ale on miał wyjebane po całości .
Mijały następne tygodnie. Louis i Nicole dogadywali się coraz lepiej. Nagrywali filmiki śmieszne filmiki * w których pokazywali swoją przyjaźń. W jednym nagrali walke na poduchy. W drugim jak bawią się w chowanego po hotelu. Następne jak gotują jeszcze inne gdy są w kinie i śmieją się z ludzi lub jak kąpią się w fontannie. Najbardziej wyświetlony filmik kto film pod tutułem ,, Muffiny- poleca Louis '' w którym karmili się nawzajem Muffinami.
-Tori: Carly choć tu zobacz to 
-C: Co się stało
-T: Patrz
Zaczęły oglądać gdy się wygłupiali w filmiku były coś typu 
-L: Dasz mi buziaka w czółko 
-N:No pewnie ( pocałowała go w czoło )
-L: A dasz mi buziaka w polik 
-N: Ymm no tak ( pocałowała )
-L: A dasz mi buziaka w nosek
-N: No może być ( pocałowała)
-L: A dasz mi buziaka między nosem a brodą 
-N: Dam ci coś lepszego ( wsadziła mu babeczke do ust )

-T: Tego już za wiele
-C: Patrz komentarze
-T: Ale ślicznie wyglądacie , jesteście słodcy
-C: Jeny widzisz co zrobiłyśmy
-T: Ja straciłam chłopaka i przyjaciółke 
-C: A ja przyjaciółke 
-T: Ale tylko ty przynajmniej jesteś z Harrym 
-C: Eh no tak czekaj obejrze wysztskie filmy
-T: Ja dzwonie do Zyna

Rozmowa: 
-T: Wejdz na youtube 
-Z: No dobrze ale po co 
-T: Wpisz Niki i Loui 
-Z: No tak weszłem  ej ej Tu jest moja Niki
-T: Obejrzyj pierwszy filmik
-Z: Dobra oglądam ej no chwila co tu się dzieje 
-T: To się nazywa przyjaźń ale ja to bym nazwała inaczej
-Z: Ja kocham Nicole ja chce ją odzyskać 
-T: A myślisz że ja nie kocham już Louisa kocham go i to jak bardzo
-Z: Coś z tym musimy zrobić 
-T: No musimy
-Z: Masz jutro czas?
-T: No tak spotkajmy się w starbuck'sie 
-Z: Okey  o 12;30 
-T: Jesteśmy umówieni
I tak zakończyła się rozmowa. 

środa, 23 stycznia 2013

Rozdział 50 Zdrady, zdrady wszędzie

Dziewczyny spotkały się dwa razy z chłopakami w ciągu następnego tygodnia. Wszyscy mieli niesamowicie dużo pracy. Nadeszła środa.. Dziewczyny są na próbie i przymierzają stroje. Carly i Tori już przymierzyły
-Tori: Niki będziemy za tobą czekać
-Nicole: Nie no po co wiecie mogę tu troche zmulić bo w moim stroju potrzeba wielu zmian
-Carly: Nie no serio zostaniemy
-Nicole: Nie no idzcie
-Tori: Dawno nie bylłyśmy w pubie poczkeamy i pójdziemy razem
-Nicole: Nie wiecie co nie mam ochoty żeby dzisiaj pić idzcie już zresztą jest już 19 więc możecie iść do tej knajpy spotkamy się w domu
-Tori: Okey ( pocałowała Niki w policzek na pożegnanie )
Carly i Tori weszły do domu przebrały się w luźne ciuchy i pojechały do chłopaków. Pukają do drzwi otwiera Zayn.
-Zayn: No cześć dziewczyny
-Tori: Hej ( pocałowała w polik Zayna)
-Carly : Słuchajcie jest sprawa
-Zayn: Gdzie Niki ?
-Tori: Ma przeróbki stroju musiała zostać w studiu
-Harry: Jaka sprawa
-Carly: Idziecie z nami na piwo
-Harry: Ja tam chętnie Zayn idziesz?
-Z: No a Niki będzie nie chce iść bez niej
-C: Nie wiesz co ona powiedziała że nie chce iść na piwo
-Z: Wiecie co zadzwonie do niej
Zayn dzwoni i pyta się o spotkanie. Niki odpowiedziała że może iść z dziewczynami na piwo a najwyżej później się spotkają.
-Z: No to mogę iść z wami ( uśmiech)
-T: Louis idziesz z nami
-Louis: Kotku nie obraź się ale nie mam ochoty nie dziś ale ty możesz iśc mi to nie przeszkadza
-T: No dobra idziemy a Niall chcesz iść
-Niall: Nie po ostatnim miałem takiego kaca że na razie odpuszcze
-C:No to my idziemy paa
Pożegnali się i poszli do pobliskiej knajpy. Zaczęli pić pić i pić.. Tym czasem Nicole wyszła już ze studia pojechała do domu i nikogo tam nie zastała zaczęła wydzwianiać lecz nikt nie odpowiedział na telefon. Więc pojechała do domu chłopaków z nadzieją że tam wszyscy się znajdują. Przyjechała. Puka do drzwi. Otwiera Louis
-L: Hej Niki ( przytulił ją )
-N: Hej Louis słuchaj dziewczyny są u was ?
-L:Nie wiesz co Zayn Carly, Tori i Harry poszli na dirnka a my z Niallem jesteśmy i akurat pizze robimy choć przyłączysz się przecież w domu sama nie będziesz siedzieć
Nicole weszła. Wszyscy poszli do kuchni i zaczęli robić pizze strasznie się wygłupiali. Zaczęli rzucać się mąką i te sprawy. Zrobili pizze i posprzątali
-Niall: Wiecie co już jest 21;30 mieli skoczyć tylko na drinka więc pewnie już wrócili może Niki są w waszym domu
-N: Wiecie co zróbmy im niespodzianke przyjdziemy do nich z pizzą
-L: Świetny pomysł
Niall, Nicole i Louis założyli buty i zaczęli pakować pizze po droadze mieli także wstąpić do sklepu kupić sok.
Tym czasem u reszty
-Carly: Ej słuchajcie wbijamy do nas na chate
-Zayn; Okey
Nie byli w pełni świadomi mieli już na prawdę wcięte i to tak poważnie. Przyjechali do domu dziewczyn Tori położyła się w swoim łóżku ściągnęłą spodnie leżała w samych bokserkach i koszulce nagle wlazł nieswiadomie do jej łóża Harry był bez koszulki i przypadkowo gdy zasnęli włożył rękę pod koszulkę Tori. Natomiast w łóżu Carly leżał już Zayn także bez koszulki widać było im strasznie gorąco. Weszła także Carly w samym staniku i spodenkach. Czyżby był to jakiś seksualny pretekst. Pech chciał że  właśnie przyjechał Louis z Nicole.
-Nicole: Loui patrz przyjechali ich buty są
-Louis: No i jak tam było spiliście się totalnie
Cisza nikt się nie odzywa.
-Nicole: Czeakaj sprawdze pokój Carly może jest tam z Harrym
-L: Ja sprawedze pokój Tori może się przebira lub coś
Louis poszedł i wszedł do pokoju Tori oszołomiło go co tam ujżał
-L: Widze że fajnie się bawiliście
-Harry: Ciszej my tu próbujemy spać
-T: Jeny moja głowa ej czemu leże z Harrym.. ( ogląda cały pokój gdy nagle Louis wychodzi) Louis to nie ak jak myślisz
-L: Wiesz co nic gorszego nie może mnie spotkac co zdrada
-T: Ale my nic
-L: I to jeszcze z moim przyjacielem nie chce was znać
-T: Ale to tak no
-L: No jak tak to włąśnie wygląda jesteś w majtakch on bez koszulki trzymał rękę pod twoją bluzką
Nagle Harry wychodzi
-H: Co się dzieje
-L: Niech ci twoja kochanka opowie narazie
Louis zdenerwowany zszedł na dół i wyszedł .
Nicole w tym samym czasie co Louis weszła do pokoju Carly
-N: Ale co tu się dzieje
-Z: O Niki ale czemu nie leżysz obok mnie
-N: Może ty mi to wytłumaczysz
-C: Wódki wódki
-Z: Aż tak się spiliśmy dlaczego leże z Carly
-N: Wiesz co jednak nie tłumacz mi niczego sama się domyśle.
Nicole dogoniła Louisa który już był przed domem. Wyszli razem
-L: Jak oni mogli jeszcze przyjaciele co
-N: Kuźwa Zayn znowu mnie zawiódł
Louis i Nicole zdenerwowani poszli jednak też do knajpy i najebali się w trzy dupy .

wtorek, 22 stycznia 2013

Rozdział 49 Powrót

Chłopacy wracają do domu dziewczyny czekały tam na nich z jedzeniem i całusami.
-N: No hej kochanie.
-Z: No hej złotko(pocałunek)
-L: Kochanie chodź tu do mnie.
-T: Jenny jak ja tęskniłam
-C: Misiu, wreszcie.
-H: Moje ty serduszko.
-N: Byłyś grzeczny?
-Z: No pewnie, przecież ci obiecałem
-N: NO wiesz, ale nie było żadnej dyskoteki?
-H: Oj nie wypytuj go tak, nie byliśmy nigdzie przez cały tydzień oprócz na prubach koncertach, a koncerty kończył się póżno więc od razu szliśmy spać.
-N: I komu wcisakcie te kity?
-Z: Co ty mi sugerujesz, że nie jestem w stanie dotrzymac obietnic.
-N: Na pewno byłeś grzeczny i nic nie zrobiłeś?
-Z: O co ci chodzi?
-N: A dobra mało ważne, przepraszam, ale nie lubię jak ktoś mi ciebię odbiera.
-Z: Kotku przestań raz się zdarzyło 
-N: Wiesz zawsze trafiałam na dupków już moich 3 chłopaków okazało się takimi jeden był jedynie w miarę ale wtedy to sprawa inaczej się posypała ale teraz jesteś ty a ciebie stracić nie chce
-Z: A Ty byłaś grzeczna ( spojrzenie ) 
-N: Ja zawsze jestem grzeczna
-Z: Nie powiedział bym 
-N: A wynagrodził byś mi to kłamstwo co przed chwilą powiedziałeś ( śmiech )
Zayn wziął na ręce Nicole i od razu poszedł do sypialni.
-Tori: A ci znowu z nich to jest
-Louis: No przynajmniej się dopełniają 
-T: A my to co ?
-L; A my to się też dopełniany też noo 
-T: Takie wymuszone ( śmiech ) 

-L: Oj nie prawda słonko ( pocałował ją )
Mijały dni.. Rutyna u jednych i drugich.. Dziewczyny próby .. chłopcy mieli mase roboty nad singlami. Mijały tygodnie. Oni cały czas zabiegani. Nie widzieli się dłuższy czas.
Gdy dziewczyny zmęczone wróciły pewnego wieczoru z próby 
-T: Tęsknie za Louim 
-N: Ja za Zaynem też już go prawie dwa tygodnie nie widziałam 
-C: A myślicie że ja za Harrym nie tęsknie za nim w uj 
-T: Eh.. ale czasu nie ma więc no cóż idę wziąść prysznic
-N: To co my z Carly skoczymy na basen już wgl. ludzi nie ma więc basen nasz
-T: Okey dojde do was 
Dziewczyny poszły na basen.. 

Rozdział 48 Detektyw

Louis z Tori, po powrocie ze schorniska poczli do parku zabaw.
-T: Od kiedy ty chodzisz do wesołego miasteczka?
-L: o jeny juz od dzieciństwa.
-T: Serio jesteś taki rozrywkowy.
-L: Nie kochanie, będę siedział przed Tv czytał gazety i wychowywał dzieci.
-T: Ty już masz plany na przyszłość, a jestem gdzieś tak ja?
-L: Będziesz matka moich dzieci, mówi cię.(pocałunek)

Weszli do wesołego miasteczka i zaczeli się bawić jak małe dzieci a Louis cały czas  się śmiesznie zachowyał.
-T: Wolę cię takiego uśmiechniętego i rozbawionego. Weisz?
-L: A czemu, tylko takiego?
-T: Jak się śmiejesz to tak słodko wyglądasz.
-L: Ty jak mnie całujesz to wyglądasz przepięknie.(Pocałował ja namiętnie)
-T: Ohhh dziękuję, ej a ostatnio gdzieś byliśmy i krzykłes KEVIN kto ko jest?
-L: A taki rekwizyt gołąb, producent mi go dał bo cały czas się nim bawiłem i tak jakos sie do niego przywiązałem i nazwałem Kevin
-T: Ty wariacie. Dawaj mi buziaka.
-L: Ej, a jak wy będziecie musiały wrócić do polski to co zrobimy?
-T: Nie wiem poszuka tutaj jakiejś pracy i już. Przecież wiesz że cie nie zostawię.
-L: O ty mój pysiaczku.
Louis z Tori pojechali na zakupy, bo planowali zrobic kolację, a w tym samym czasie u Nicol i Zayna.

-N: Jak to wszystko w ogóle sie potoczy?
-Z: Wiesz co sam juz nie wiem, my niedługo ruszamy na tygodniowy wyjazd do Austalii, ale tylko tam i obiecuję ci byc trzeźwym i sie pilnować.
-N: Coś mi się wierzyć  nie chce, żebyś sobię dziewczyny nie odpuścił.
-Z: Nie wierzysz mi ?
-N: Ni eno wierze, ale wiesz po pijku nie wiadomo co sie robi, a tam brzydkich dziewczyn nie ma.
-Z: Najładniejsze kobiet są w Polsce.(pocałował ja namiętanie)
-N: Mam nadzieje że dotrzymiesz słowa i będziesz ogarnięty.
-Z: Kochanie, nie złość się tak proszę.
-N: No, ale sie o cibię boję, nie rozumiesz?
-Z: No rozumiem, ale bez przesady.
Tydzien pózniej chłopacy wyjeżdżają, a Nicol szykuje chytry plan. Dziewczyny jadą z chłopakami na lotnisko żegnają się z nimi, całuja się i wracają do domu.
-T: Niki co ty taka zadowolona?
-N: Zrobiłam cos boskiego i przynajmniej będę pewna.
-D: Co ty zrobiłaś?
-N: Wysłałam za Zaynem detektywa.
-C: Zgłupiałaś?
-N: No co miałam zrobic juz wolę wiedzieć pierwsza prawdę, niż dowiedzieć sie tego z gazet, albo żeby mnie oszukiwał.
-C: Jak mogłas mu coś takiego zrobić?
-N: No wiesz teraz to ja juz nie jestem niczego pewan, zwłaszcza po tym incydencie.
-T: Odwołaj tego detektywa, słyszysz. Zayn jak się zczai to ci przestanie ufać.
-N: Sory, ja mu nie ufam. Nie odwołam go już za późno, detektyw jest razem z nim w samolocie.

-D: Będziesz tego żałowac mówi ci.
-N: Może i tak, ale wolę byc pewna na 100 %.



poniedziałek, 21 stycznia 2013

Directioners

Hej :* jak dobrze wiecie jest organizowana akcja na twitterze #PolandNeedsTMHTour dołączcie do nas i twettujcie razem z nami.!! ;D A może kiedyś nawet chłopacy u nas zagrają, jest o nas głośno nawet za granicą. :D do roboty !!! ;p

Orłoś!!! ♥

Rozdział 47 To jest sex

Nadszedł wieczór Harry i Carly szykowali się na tą impreze. Wybija godzina 21 są uszykowani wychodzą i idą na impreze która była nie daleko. Wchodzą a tam widzą już dobrze bawiącego się Niall'a
-Harry: Co ty tu robisz na drugim krańcu miasta
-Niall: Tu są najlepsze imprezy wiesz widziałem Belle
-Harry: Wiem też ja widziałem więc przyszedłem bo nas zaprosiła
-N:Hej Carly
-C: Cześć dobrze cię widzieć
-N: Mogę ci porwać dame na drinka
-C: No ja pójde z Niall'em a ty nie wiem może idź pogadać z Bella
-H: Nie będziesz zła
-C: No nie ja będę w tym czasie z Niall'em przyilnuje żeby tyle nie pił
-N: No chodźmy już
Niall wziął Carly i poszli się napić w tym czasie Bella i Harry wdali się w rozmowe przy tym parę drinków poszło Carly wszystkiemu się przyglądała.
-N: Co zazdrosna jesteś
-C: Nie no wiesz jak bym nie wiedziała że kieydś spali ze sobą
-N: Wiesz Harry miał dużo przyjaciółek
-C: Które z nim straciły dziewictwo
-N: No nie chce cię martwić ale to prawda
-C: No właśnie
Minęłą godzina 1 nad ranem. Carly siedzi z Niallem i cały czas przypatrują się Belli i Harremu. Harry raz po raz przyjdzie do Carly ale to tam. Nagle Harry i Bella wychodzą na parkiet. Harry zaczął dotykać po dupie i biuście Belle. Carly to zauważyła
-C: Nie kurwa ja z tąd wychodze
-N: Ale no jezu Harry
Carly wyszła.. Harry podchodzi do Nialla gdy ten wstał z krzesła i kierował się w strone wyjścia
-Harry: Ej co się dzieje
-N: Ty lepiej popatrz co narobiłęś spiłeś się gorzej niż ja marasz swoją byłą a Carly tu była i nudziłą się przez ciebie dobrze że ja byłem bo by chyba z nudów umarła a przed chwilą wyszła bo zobaczyła co robisz
-H: Ale ja ..
-N: Nie tłumacz się
Niall wyszedł i pobiegł za Carly dotarł do ich hotelu dostał numer pokoju i poszedł . Bez pukania wszedł do pokoju i przytulił Carly
-N: Carly nie płacz to on pod pływem alkoholu
-C: Dobra alkohol alkohol ale że na moich oczach mógł sobie darować ( jest cała zapłakana )
-N: Ale no wiesz on
-C: Nie tłumacz go
Carly zdjęła buty i leżała w sukience zapłakana na sofie. Harry nadal nie rpzyszedł a minęła godzina. Niall cały czas siedzi z Carly
-N: Przynieść ci coś do picia
-C: A mógłbyś tam jest woda
Niall wlał w szklanke wode która była na barku. Gdy szedł przypadkowo potknął się o nogę od stołu.
-N: Ale ze mnie niezdara ( miał spodnie i koszulkę mokrą )
-C: Choć ściągnij je i połóż w łazince wyschną
-N: Nie no nie trzeba spodnie prawie suche ale koszulka ( zdjął koszulke  , rzucił ją na krzesło  usiadł obok Carly ) już dobrze
-C: Tak ale wiesz boli mnie to ( wtuliła się w Niall'a zaczęła znowu płakać )
Gdy pochwili wchodzi Harry
-Harry: Ale co tu do cholery się dzieje
-N: No nic twoja dziewczyna przez ciebie płacze
-H: Ta ale jak widze znalazła pocieszyciela widzę że się zaczęło dziać już jesteś bez koszulki
-C: Jeny on mi tylko pomagał i pocieszał jak ty się bawiłeś z tą lalunią ja tu łzy wylewałam
-H: Nie potrzebnie
-C: Kurwa Harry ty jesteś a zresztą ( znowu położyła się na sofie i zaczęła ryczeć )


niedziela, 20 stycznia 2013

Rozdział 46 Bella nowa przeszkoda

Minęły koeljne dni. Nicole już zapomniała o tym incydencie z Justinem. Carly i Harry postanowili odizolować się chłopcy dostali tydzień wolnego tak samo jak dziewczyny. Więc C i H. wyjechali na weekend do jego rodziny. Liama i Daniell pochłąneła praca ze ślubem. A Nicole i Tori wraz z chłopakami znowu siedzieli na kanapie i się wynudzali 
-Tori: A właściwie wy to jesteście jębnięci zrywać schodzicie się 
-Nicole: Właściwie to ja nie wiem Zayn zdradza mnie
-Zayn: Raz po pijaku
-Nicole: Zrywa ze mną tyllko dla tego że mu coś  o prace poszło
-Zayn: No przepraszam
-Nicole: Ale czy inni robili o to problemy a może ty masz kochanke i dla tego tak cię to oburzło że w domu miałeś zostać
-Zayn: Nie żartuj proszę cię ( pocałował ją )
-Nicole: Wiesz że daje ci ostatnią szanse więcej ich nie będzie mam świadków
-Louis: Właśnie ma nas jako świadków więc się pilnuj przyjacielu 
Zaczęli oglądać ,, Ted'a '' a piesek hasał na trawniku w ogrodzie u chłopaków. raz po raz Tori sprawdzała co robi i czy się w nic nie wplatał. 
-Tori: Też bym chciała takiego misiaa
-Nicole: No ja też 
-Louis: Masz mnie 
-Tori: Ale ty aż tak niegrzeczny nie jesteś ( śmiech)
-Louis: A chcesz się przekonać 
-Tori: Nie lepiej nie ( śmiech) 
-Louis: No to nie ( śmiech )
-Tori: Idziemy do małych zwierzątek 
-Louis: No jeśli chcesz.
Wyszli.. i poszli do schroniska. Nicole i Zayn zaczęli się wygłupiać i zaczęli nagrywać śmieszne filmiki tak nudziło im się. 
W tym czasie u Harrego i Carly. Przeszli się razem do zoo zaczęli oglądać śliczne pandy .
-Carly: Ej Kotku jesteś podobny do pandy ( śmiech )
-Harry: To w końcu jestem kotkiem czy pandą bo już sam nie wiem
-Carly: i tym i tym 
-Harry: Chodź na mały numerek w łazience
-Carly: Niee wystarczy że Niki i Zayn już robili i ich przyłapali no znaczy tabloidy po wyjściu 
-Harry: Ale nas nie przyłapią daj się namówić 
Więc poszli do damskiej toalety z kabiny było słychać doniosłe krzyki aż w końcu ktoś puka do drzwi ale no jeśli sa krzyki przestał pukać i chyba odszedł. Po chwili wyszli z łazienki ogarnęli się przed klatką żyraf stała pewna ładna dziewczyna była to Bella 
-Harry: Bella ( zdziw)
-Bella: Harry jak dawno cię nie widziałam ( rzuciłą się mu na szyje )
-Carly: Yghymm ( chrząkneła ) Jestem Carly 
-Bella: A ja Bella miło cię poznać, Harry to twoja kuzynka?
-Harry: niee.. to moja
-Carly: Dziewczyna ( szybko wtrąciła)
-Bella: dziewczyna powiadasz 
-Harry: Dawno sie nie widzieliśmy 
-Bella: No właśnie słuchaj dzisiaj jest impreza może wpadniesz 
-Harry: No z wielką chęcią wpadniemy
-Bella: No okey wiesz Niall też będzie imprezowicz się z niego zrobił
-Harry: Może trochę ( śmiech ) 
-Carly; Na nas chyba już pora
-Bella: Na mnie też to miło było
Wszyscy odeszli .Carly po drodzę wypytywała się o wszystko związane z Bellą okazało się że to jego była ,, przyjaciółka ''. Wspomniał też o tym że Bella straciła dziewictwo z nim Carly nie poczuła się z tym dobrze. I pomyślała sobie ,, Czy każda dziewczyna straciła z nim dziewictwo '' 

sobota, 19 stycznia 2013

Dziękujemy !

Dziękujemy za to że jesteście z nami przez tak długi czas 
Już mamy ponad 820 wyświetleń :D
Jesteśmy bardzo zadowolone:)
A zwłaszcza te wasze wbicia na naszego bloga dają nam więcej weny :)
Więc wbijajcie, komentujcie i podawajcie dalej 
By więcej ludzi mogło czytać ,, nasze '' historie 

JESZCZE RAZ WIELKIE DZIĘKI ! :) 

Rozdział 45 Urodzinowo i Konfliktowo

Po dwóch godzinach rozmowy Zayn wychodzi z pokoju Nicole 
-L: Co tak długo
Zayn bez słowa wychodzi z trzaskiem drzwi. Wraca zpowrotem i znowu trzaska drzwiami. Wbiega do pokoju Nicole
-L: Cholera co on robi?
-T: Nie wiem o co chodzi 
Loui i Tori są skołowani cały czas siedzą na kanapie i czekają co się wydarzy .
Nagle Nicole wychodzi z pokoju i siada na kanapie obok Tori
-Nicole: Ja jebie 
-Tori: Co ?
Wychodzi Zayn
-Zayn: I co zadowolona jesteś 
-Nicole: A żebyś wiedział 
-Zayn: No widzisz 
-Nicole: Odpieprz się ode mnie i nie odzywaj i lepiej na oczy mi się nie pokazuj 
-Zayn: Ale prosze bardzo 
-Louis: Powie nam ktoś o co chodzi
-Zayn: O nic kurwa o nic
-Nicole: No właśnie 
-Louis: Nic nie mówicie i co obgadaliśćie wszystko.
-N: Stwierdziliśmy że nawet przyjaciółmi nie opłaca nam się zostać bo to jest bez sensu
-Z: Ty tak stwierdziłas nie ja.
-N: Co znowu na mnie?
-Z: Dobra ja ide, bo nie mam zamiru żebys mnie czasem pobiła.
Zayn wyszedł i trzasnął drzwiami. A Louis poszedł sam do schormniska, bo Tori nie chciała bo robiła obiad, bo zmęczyło ich jedzienie na mieście.
-C: Gdzie jest Louis?
-N: Poszedł do schroniska.
-D: Dziewczyny my mamy dzisiaj o 17 próbę, niezapomnijcie.
-T: No spoko.
Nagle wchodzi Louis z czerownym pudełkiem owinietym niebieska wstążkom.
Dziewczyny poleciały do góry po  sowoje prezenty. I nagle wszyscy zaczeli śpiewac Tori Happy  Birthday.

-L: Wszystkiego najlepszego kochanie. otwórz szybko.
-T: No dobrze, spokojnie
Tori otwiera paczkę a tam mały piesek, którego razem karmili w schronisku.
-T: Jesteś kochany. Daj mi całusa przystojniaku.Myślałam że zapomnieliście. To jest chłopczyk więc nazwę go łoś.
-L: Skąd wyczasłaś takie imie dla psa?
-T: Nie wiem tak jakoś, chyba było w jakiśms filmie.
Tori otworzyła wszystkie prezent, ale to był początek. Nagle wchodzi Zayn i ściska mocno Nicol.
-T: Co tu sie dzieje?
-Z: Specjalnie odwaliliśmy taka szopkę.(wszyscy wpadli w śmiech)
Wszyscy bawili się do białekgo rana, nawet dziewczyny nie poszły na próbę bo Daniell odwołała. A mały piesek został ulokowany w małym domu, kupionego specjalnie dla niego w salonie, a na szyję od Nicol dostał obroże z napisem łoś, bo wiedziała że go tak nazwie, tak samo miał przezwisko ich ulubiony aktori i każdego zwierzaka swojego tak nazywała.

Rozdział 44 ,, Spierdalaj !''

Policja zapisała zeznania i zabrała Justina na kompisariat z tego co się orientowali wszyscy to Justin dostal kare grzywny i jest pełnoletni więc zamkneli go na pare miesięcy. A ojca udupili w więzieniu na prare lat oczywiście mieli doczynienia z sądem ale to już dłuższa historia. Tym czasem w mieszkaniu dziewczyn  Nicole poszła do swojego pokoju i zaczęła płakać jej makijaż cały rozmazany.
-Tori: To co my mamy zrobić 
-Harry: No nie wiem pogadać z nią może psycholog
-Carly: Ja się tym zajme w końcu też to przeżyłam
Carly weszła do pokoju i zaczęła rozmawiać z Nicole nie była to łatwa rozmowa ale cóż jakoś się dogadały. Nicole poszła wziąśc prysznic przebrałą się w pidżame i poszła do swojego pokoju. W tym czasie reszta myślała co tu zrobić żeby Nicole pomóc. Minęły cztery dni a Nicole nie chciała wychodzić ze sowjego pokoju od czterech dni nic nie jadła jedynei piła wode. 
-Tori: Słonko choć coś zjeść ( stoi przy drzwiach i mówi )
-Nicole: Nie chce 
-Tori: To chociaż wyjdź
-Nicole: Nie chce 
-Carly: Ale musisz
-Nicole: Niechce żyć 
-Tori: Kurwa maleńka wyłaz 
-Nicole: Chce odejść nie chce tu być chce się zabić nie przychodzcie do mnie
-Tori: Co ty gadasz choć tu wyjdz do nas
-Nicole: Nie chce do cholery 
Nicole miała tyle nieodebranych połończeń ale nie ruszało jej to wcale a wcale chciała być sama. Gdy dziewczyny namawiały Nicole by wyszła u chłopaków 
-Louis: Harry słuchaj musimy pomoc dziewczynom 
-Harry: Ale jak 
-Niall: Właśnie słyszałem co się stało
-Harry: Ona jest załamana
Nagle wchodzi Zayn jakby nigdy nic i pyta się 
-Zayn: Kto jest załamany
-Niall: Nicole
-Zayn: Niby czemu ?
-Harry: To ty nic nie wiesz
-Zayn: A co mam wiedzieć nie widziałem się z nią długi czas
-Louis: Tak to jest jak zachowujesz się jak skurwiel 
-Zayn: Ej stary o co ci chodzi
-Harry: Nicole zgwałcił jeden koleś 
-Zayn: Co ( zdziwienie)
-Louis: No tak już od czterech dni nie ma kontaku ze światem nic nie je
-Zayn: Jade do niej 
-Harry: Nawet się nie wasz ( zatrzymuje Zayn'a)
Zayn wyrwał się i już był przy samochodzie gdy Louis wychodzi i mówi że jedzie z nim jadą razem dojechali do domu dziewczyn pukają i wchodzą 
-Carly: O Boże Zayn przyjechał
-Zayn: Zachowałem się jak dupek wiem
-Tori: Przynajmniej to wiesz 
Zayn wchodzi do pokoju Nicole.Nicole go zauważyła 
-Nicole: Spierdalaj ( krzyknęła)
-Zayn: Ale Nicole
-Nicole: Spierdalaj powiedziałam 
Wszyscy słysząc to zaczęli gadać 
-Tori: Przynajmniej się odezwała
Nagle wybiega z pokoju Nicole 
-Nicole: Weź cie go 
-Tori: O słonko wyszłaś 
-Nicole: ( śmieje się ) musiałam 
-Zayn: Ale Nicole pogadajmy wyjaśnijmy sobie
-Nicole: Kotku ( podeszła do niego) nie mam czego sobie wyjaśniać 
-Zayn : Jednak chyba mamy
-Tori: no weź z nim pogadaj
Nicole poszła do pokoju a Zayn za nią ,jednak dopuściła go do głosu i zaczęli rozmawiać. 

piątek, 18 stycznia 2013

Rozdział 43 Gwałt jest w genach

Louis z Tori skończyli pizze i zaczeli ją jeść.
-T: Dobra nam wyszła co nie?
-L: NO najgorsza to ona nie jest.
-T: Jesteś dobrym kucharzem.
-L: A ty dobra kucharką. (całus)
-T: Wiesz co wydaje mi się że Nicol za szybko się wzeiła za innego.
-L: No też mi się tak wydaje, ale coś mam złe przeczucie co do tego kolesia, on mi kogoś przypomina.
-T: Mi też ktoś takie sam ma rysy twarzy jak on.
-L: No właśnie.
-T: Boję się o nią
-L: A jak się wam mieszka z Daniell?
-T: A dobrze, a właśnie czemu ona tak często nie wychodzi z tego pokoju?
-L: Chodź sprawdzimy.
Louis i Tori ida do góry wchodza do pokoju Daniell, wchodzą, a ona leży i projektuje sobię sukienkę na ślub.
-T: Jeny jak ty przepieknie rysujesz.
-D: O dziękuje.
-T: TO jest sukienka ślubna?
-D: No, a jest ładna?
-T: Przepiękna.
-L: Chodź na pizze zrobiliśmy.
-T: A tak w ogóle to ustaliliście datę ślubu? I zaprosiliście juz gości.
-D: Dzisiaj wieczorem robimy liste gości, a ślub chcieliśmy tak w przyszłm miesiącu.
-L: Tak szybko, mam nadzieję że nas zaprosicie.
-D: No oczywiście.
-T: Widziałas tego nowego Nicol, znasz go może?
-D: No on jest synem nie  jakiego Dowella Chrisa.
-T: TO przecież, jest nasz były producent, wiedziałam że skąs tego skurwiela znam.
-D: Musimy ja znaleść.
-T: Czekaj, ale gdzie ona pojechał?
-D: Kurde nie wiem.
-L: Do White.
-T: To musimy tam jechać.
Wszscy w pośpieuch wsiedli do auta i pojechali do tej restauracji.
-T: Przepraszam czy była tu niejaka Nicol i Justin?
-Obsługa: Byli 10 minut temu wyszli.
-T: Aha dziękuje.
-D: Musimy jechać do tego producenta.
Zajechali na salę i Nicol  bez zastanowienia, bodbiega do Chrisa i od razu go wyzywa
-T: Gdzie jest Nicoli ty stary zboczeńcu?
-C: Nie wiem.
-T: Nie kałam umówiła się z twoim syne.
-C: No i co z tego
-T: Nie wkurzaj mnie dawaj mi do niego numer, alebo powiedz gdzie ją wziął?
-C: Nic ci nie powiem. Wy niechciałyście same tego zrobic,t to sam was wykorzystam.
Louis Uderzył Chrisa w twarz i zalei się bić.Nagle przychodzi wiadomość od Nicol.

-N: Pomocy.
-D: Jeny cos się stało, Louis podnieś go, gadaj gdzie jest Nicole bo nie ręczymy za siebie.
Nagle słychać jakieś krzyki z szatni, Chris był cały okrwawiony, z bólu nie mógł sie podnieść.
DZiewczyny z Louisem biegna do szatni. I widzą jak Justin gwałci Nicol. louis podbiegł do niego i zaczłoł obkładac pięściami.
-T: Jeny Nicol nic ci nie jest.
-N: Weźźźź mnie do domu.
-D: pomoge ci ja podnieść. Musimy z tym iść na policję.
-T: Czekaj ja zadzwonię.
Dziewczyny zaniosły Nicole do auta. Daniell ja przytula, a Tori dzoni na policję. Komendanci szybko zareagowali. Policja wzieła i syna i ojca i odjechali. Dziewczyny z Louisem wrócili do domu i położyli Nicole na sofie i zrobili ciepłe late.





Rozdział 42 Nowość

Dziewczyny poszły na próbe bez problemu zostały pzyjęte. Z radością wracały do domu że nie musza się męczyć z tym debilem ( chodzi o producenta). Daniell wprowadziłą się do dziewczyn zajęła pokój Amy zachowywala się tak cicho i spokojnie jak by jej nie było. Minął kolejny dzień dziewczyny są już po próbie.
Do Carly dzwoni Harry
-Harry: Cześć skarbie wiesz już koniec aresztu domowego spotkamy się dzisiaj
-Carly: No wiesz co możemy ale może lepiej w domu może u mnie
-Harry: Mi pasuje wpadne z Louisem
-Carly: Okey powiem Tori.

-Carly: Tori Louis dzisiaj wpadnie
-Tori: O to super
-Carly: A co z Nicole słyszałaś jak w nocy płakała
-Tori: Słyszałam ale z tego Zayna to
-Carly: Brak słów
Nagle przybiega do dziewczyn Nicole
-Nicole: Ej Dziewczęta słuchajcie widzicie tego Justina zaprosił mnie na kolacje \
-Carly: Dzisiaj
-Nicole: No tak
-Tori: No to super
-Nicole: No więc nie będzie mnie więc macie chate dla siebie.
Carly i Tori zmierzyły Justina dość ładny i widać że spoko.
( to Justin ma 19-lat i jest tancerzem )










Dziewczyny wróciły do domu Nicole od razu zaczęła się szykować. Dziewczyny siedziały an sofie i czekały na chłopców/ Dzwonek do drzwi to chłopcy dziewczyny wpuściły ich i we 4 zaczęli oglądać film. Nagle z ogólnej łazienki wychodzi Nicole ubrana w sukienke wyglądała nieziemsko
-Carly: Jeny Niki jak ty ślicznie wyglądasz
-Louis: No musze przyznać Zayn wiele stracił
-Nicole: Nie przypominajcie mi o nim proszę
Dzwonek do drzwi to Justin zabrał do swojego samochodu Nicole i pojechali do najlepszej restauracji w mieście.
-Tori: Ładny ten Justin
-Louis: ( chrząknął ) przypominam ci masz chłopaka ( śmiech)
-Tori: To nie wolno mi się brać za innych ( zdziwienie i śmiech)
-Louis: Łooo
-Tori: Miśku ( pocałowała go w polik )
-Harry: Carlly słonko mam pomysł pokaże ci coś w twoim pokoju
-Carly: Harry wiesz że cię kocham, ale ( powiedziała mu nagle na ucho) seks codziennie nie wróży nić dobrego
-Harry: Ostatni raz a później szlaban ( śmeich)
-Carly: No dobra
Poszli do pokoju Carly. A Louis z Tori stwierdzili że sa głodni więc zaczęli robić pizze. Kuchnia była tak brudna i od mąki pewnie mieli taki ubaw w kuchni.