Music

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Rozdział 47 To jest sex

Nadszedł wieczór Harry i Carly szykowali się na tą impreze. Wybija godzina 21 są uszykowani wychodzą i idą na impreze która była nie daleko. Wchodzą a tam widzą już dobrze bawiącego się Niall'a
-Harry: Co ty tu robisz na drugim krańcu miasta
-Niall: Tu są najlepsze imprezy wiesz widziałem Belle
-Harry: Wiem też ja widziałem więc przyszedłem bo nas zaprosiła
-N:Hej Carly
-C: Cześć dobrze cię widzieć
-N: Mogę ci porwać dame na drinka
-C: No ja pójde z Niall'em a ty nie wiem może idź pogadać z Bella
-H: Nie będziesz zła
-C: No nie ja będę w tym czasie z Niall'em przyilnuje żeby tyle nie pił
-N: No chodźmy już
Niall wziął Carly i poszli się napić w tym czasie Bella i Harry wdali się w rozmowe przy tym parę drinków poszło Carly wszystkiemu się przyglądała.
-N: Co zazdrosna jesteś
-C: Nie no wiesz jak bym nie wiedziała że kieydś spali ze sobą
-N: Wiesz Harry miał dużo przyjaciółek
-C: Które z nim straciły dziewictwo
-N: No nie chce cię martwić ale to prawda
-C: No właśnie
Minęłą godzina 1 nad ranem. Carly siedzi z Niallem i cały czas przypatrują się Belli i Harremu. Harry raz po raz przyjdzie do Carly ale to tam. Nagle Harry i Bella wychodzą na parkiet. Harry zaczął dotykać po dupie i biuście Belle. Carly to zauważyła
-C: Nie kurwa ja z tąd wychodze
-N: Ale no jezu Harry
Carly wyszła.. Harry podchodzi do Nialla gdy ten wstał z krzesła i kierował się w strone wyjścia
-Harry: Ej co się dzieje
-N: Ty lepiej popatrz co narobiłęś spiłeś się gorzej niż ja marasz swoją byłą a Carly tu była i nudziłą się przez ciebie dobrze że ja byłem bo by chyba z nudów umarła a przed chwilą wyszła bo zobaczyła co robisz
-H: Ale ja ..
-N: Nie tłumacz się
Niall wyszedł i pobiegł za Carly dotarł do ich hotelu dostał numer pokoju i poszedł . Bez pukania wszedł do pokoju i przytulił Carly
-N: Carly nie płacz to on pod pływem alkoholu
-C: Dobra alkohol alkohol ale że na moich oczach mógł sobie darować ( jest cała zapłakana )
-N: Ale no wiesz on
-C: Nie tłumacz go
Carly zdjęła buty i leżała w sukience zapłakana na sofie. Harry nadal nie rpzyszedł a minęła godzina. Niall cały czas siedzi z Carly
-N: Przynieść ci coś do picia
-C: A mógłbyś tam jest woda
Niall wlał w szklanke wode która była na barku. Gdy szedł przypadkowo potknął się o nogę od stołu.
-N: Ale ze mnie niezdara ( miał spodnie i koszulkę mokrą )
-C: Choć ściągnij je i połóż w łazince wyschną
-N: Nie no nie trzeba spodnie prawie suche ale koszulka ( zdjął koszulke  , rzucił ją na krzesło  usiadł obok Carly ) już dobrze
-C: Tak ale wiesz boli mnie to ( wtuliła się w Niall'a zaczęła znowu płakać )
Gdy pochwili wchodzi Harry
-Harry: Ale co tu do cholery się dzieje
-N: No nic twoja dziewczyna przez ciebie płacze
-H: Ta ale jak widze znalazła pocieszyciela widzę że się zaczęło dziać już jesteś bez koszulki
-C: Jeny on mi tylko pomagał i pocieszał jak ty się bawiłeś z tą lalunią ja tu łzy wylewałam
-H: Nie potrzebnie
-C: Kurwa Harry ty jesteś a zresztą ( znowu położyła się na sofie i zaczęła ryczeć )


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz