Po dwóch godzinach rozmowy Zayn wychodzi z pokoju Nicole
-L: Co tak długo
Zayn bez słowa wychodzi z trzaskiem drzwi. Wraca zpowrotem i znowu trzaska drzwiami. Wbiega do pokoju Nicole
-L: Cholera co on robi?
-T: Nie wiem o co chodzi
Loui i Tori są skołowani cały czas siedzą na kanapie i czekają co się wydarzy .
Nagle Nicole wychodzi z pokoju i siada na kanapie obok Tori
-Nicole: Ja jebie
-Tori: Co ?
Wychodzi Zayn
-Zayn: I co zadowolona jesteś
-Nicole: A żebyś wiedział
-Zayn: No widzisz
-Nicole: Odpieprz się ode mnie i nie odzywaj i lepiej na oczy mi się nie pokazuj
-Zayn: Ale prosze bardzo
-Louis: Powie nam ktoś o co chodzi
-Zayn: O nic kurwa o nic
-Nicole: No właśnie
-Louis: Nic nie mówicie i co obgadaliśćie wszystko.
-N: Stwierdziliśmy że nawet przyjaciółmi nie opłaca nam się zostać bo to jest bez sensu
-Z: Ty tak stwierdziłas nie ja.
-N: Co znowu na mnie?
-Z: Dobra ja ide, bo nie mam zamiru żebys mnie czasem pobiła.
Zayn wyszedł i trzasnął drzwiami. A Louis poszedł sam do schormniska, bo Tori nie chciała bo robiła obiad, bo zmęczyło ich jedzienie na mieście.
-C: Gdzie jest Louis?
-N: Poszedł do schroniska.
-D: Dziewczyny my mamy dzisiaj o 17 próbę, niezapomnijcie.
-T: No spoko.
Nagle wchodzi Louis z czerownym pudełkiem owinietym niebieska wstążkom.
Dziewczyny poleciały do góry po sowoje prezenty. I nagle wszyscy zaczeli śpiewac Tori Happy Birthday.
-L: Wszystkiego najlepszego kochanie. otwórz szybko.
-T: No dobrze, spokojnie
Tori otwiera paczkę a tam mały piesek, którego razem karmili w schronisku.
-T: Jesteś kochany. Daj mi całusa przystojniaku.Myślałam że zapomnieliście. To jest chłopczyk więc nazwę go łoś.
-L: Skąd wyczasłaś takie imie dla psa?
-T: Nie wiem tak jakoś, chyba było w jakiśms filmie.
Tori otworzyła wszystkie prezent, ale to był początek. Nagle wchodzi Zayn i ściska mocno Nicol.
-T: Co tu sie dzieje?
-Z: Specjalnie odwaliliśmy taka szopkę.(wszyscy wpadli w śmiech)
Wszyscy bawili się do białekgo rana, nawet dziewczyny nie poszły na próbę bo Daniell odwołała. A mały piesek został ulokowany w małym domu, kupionego specjalnie dla niego w salonie, a na szyję od Nicol dostał obroże z napisem łoś, bo wiedziała że go tak nazwie, tak samo miał przezwisko ich ulubiony aktori i każdego zwierzaka swojego tak nazywała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz