Music

czwartek, 17 stycznia 2013

Rozdział 41 Przyjaźń , dupeczki , dobre stylóweczki

Dziewczyny wróciły do domu. Usiadły na sofie z caffe late i piernikami korzennymi. 

-C: Ej to co robimy?

-T: Nad czym sie tu zastanawiać juz wolę wrócić do Polski, niż mam sie ruchac z tym gnojoladem.
-N: Ja też tego napewno nie zrobie, przecież my mamy chłopaków, no bez przesady co on sobie wyobraża, a moge się założyć że jak bysmy poszły z nim do tego łóżka to potem by nas szantażował. Mogę się założyć o piwo.

-T: Nie bo bys jeszcze wygrała (śmiech)
-C: Może powinnyśmy powiedzieć to chłopakom? Oni zawsze coś wymyślą.

-N: NO też taka prawda może on coś poradza. Czekajcię zadzwonie do Zayna.

Hallo kochanie?
-Z: Nie dzwoń do mnie, zrozumiałaś?
-N: O co ci chodzi?
-Z: Przez was mamy teraz problemy.
-N: A myślisz że my przez was ich nie mamy?
-Z: A co wy mnie obchodzicie, my nawet z domu wyjść nie możemy.
-N: Ej, a wiesz co ci powiem że my też teraz nie mamy kolorowo, po co ja ci się właściwie tłumacze to koniec. 

-Z: Nara.
-N: W dupę sobie wsadź to nara.
-Z: było mi z tobą miło jak się dawałaś pchać.
-N: Jaką ty masz czelność skurwielu.
Nicol skończyła rozmowe z Zaynem i podleciała do lodówki po czekoladę i wróciła do dziewczyny.
-C: Co się stało?
-N: Zerwałam znim, obwinił mnie za wszystko.
-T: Poczekaj zadzwonię do Daniell, może ona nam coś poradzi.
Hallo Daniell?

-D: No hej, widziałas gazety?
-T: NO widziałam, mam do cibię prośbę mogła byś do nas przyjechać i z nami pogadać w jakim humorze są chłopacy bo chciałam zadzwonic do Louisa, ale sie trochę boję , bo Zayn jest zdenerwowany i Nicole z nim zerwała.
-D: No spoko już do was jade i wam pomogę.
Daniell po 15 minutach przyjechała.
-N: Wielkie dzięki że przyjechałaś, my nie wiem co mamy robić.
-D: Ale co sie stało wszystko po kolei.
-N: Poszłyśmy dzisiaj na próbę, a producent nas wyzwał i powiedział że jak chcemy zostać w tej robocie to mamy mu się dać, chciałam się poradzić Zayna i poprosić o pomoc, a ona od razu do mnie że to wszystko moja wina.
-D: Słuchajcie też pracuje jako tancerka na koncertach i bardzo dobrze zarabiam , też w Londynie, jak chcecie to mogę się go potpytać czy potrzebuje tancerek co?
-T: Były byśmy ci naprawdę wdzięczne.
-D: A co do Zayna znam go juz 2 lata i wieżcie mi to tylko takie zdenerwowanie, on tak ma często, zobaczysz Niki że nie m,inie tydzień, a on do ciebię przyjdzie z przeprosinami.
-N: Nie ma po co wracac i tak mu już nigdy nie wybaczę raz mu wybaczyłam, jak kochał się z inną i miał czelnośc mi jeszcze powiedzieć że dobrze mu się mnie ruchało. Zabiła bym go.
-D: Nici spokojnie, to tylko emocje.
-C: TO co załatwisz u tego producenta?
-D: Jak chcecie to moge nawet teraz do niego zadzwonić?
-C: No jak byś mogła, ale jak widział dzisiejsz gazety to napewno nas nie przyjmie.
-D: O to tu juz się nie martwcie.
Daniell poszła do kuchni i zadzwoniła do swojego producenta.
-D: Słchajcie więc tak przyja was, ale musicie byc dzisiaj, o 17 na prubie i pokazac co umiecie.
-C: No spoko, a powiedziłas mu kim jesteśmy?
-D: Tak on juz wszystkow wie, teraz trzeba załatwic z tym waszym producentem.

-C: Nie nawet do niego nie zadzwonimy, niech się domysli jak jest taki mądry.
-D: Wiecie co ja jeszcze u was zostanę i sobię pogadam,b o tak praktycznie to ja tylko tutaj z chłopakami gadam.
-C: Pewnie, a gdzie ty w ogóle mieszkasz?
-D: Mam mieszkanie w centrum.
-C: A może chciała bys się wprowadzić do nas co?
-D: A mogła bym?
-T: No pewnie tak nam pomagasz, nie śmierdzisz i jesteś ładna czemu nie. (uśmiech)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz