Nastało popołudnie dziewczyny nieoczekiwanie dostały telefon od producenta zadzownił że mają przyjść bo nagła próba. Tak ich producent miał nasrane w głowie jeśli mu się czegoś zachciało np. popatrzeć jak śliczne tancerki tańczą to od razu to robił. Dziewczyny już były na próbie gdy w tym czasie chłopcy, obudzili się i poszli zrobić sobie śniadanie. Zayn robi sobie kanapki a Louis jajecznice. Niall jeszcze śpi, a Harry ogląda tv. Liam pojechał gdzieś.
-Zayn: Louis i jak tam wczoraj ?( śmiech)
-Louis: Zajebiście a u ciebie
-Zayn: No też nawet bardzo
-Louis: A tak właściwie to znimi to co ( szepnął )
-Zayn: Wiesz chodzi ci o dziewczyny
-Louis: No wiesz ja jestem z Tori ale tak na poważnie
-Zayn: No ja z Niki tak samo myśle że to będzie coś
-Louis: Właśnie Harry powiedział już o Emily
-Zayn: Powiedziałeś o Emily ( krzyczy)
-Harry: Nie jeszcze jakoś czasu nie miałem.
-L: Ona przyjeżdża za kilka dni, a jak Carly ja zobaczy to nie będzie zadowolona, a zwłaszcza co ci odbiło żeby jej pozwolić u nas spać?
-H: A co miała spać gdzieś na ulicy.
-Z: Po to sa hotele.
-H; No ale wiesz.
-Z: No co wiem bo z tego co ty mówisz to ja już nic nie wiem.
-L: Tobie jeszcze na niej zalezy co nie?
-H: Nie , ale co miałem zrobić?
-L: Nie zgadzac się, teraz jak ona sie dowiem że masz dziewczynę, ona od razu będzie chciała cię spowrotem.
-H: No to może sobie chcieć co miałem zrobić zaprosiłem ją do nas będzie spać w oddzielnym pokoju spokojnie
-L: No dobra zobaczymy co z tego będzie
Louis poszedł do swojego pokoju a Harry został w salonie. Dwie godziny później. Chłopacy są u sowjego menagera a dziewczyny nadal są na próbie . Do dziewczyn podchodzi producent.
-Producent: Co tam dziewczynki ( klępnął w dupę Nicole i Tori)
-Nicole: Yhymm może pan przestanie już takie coś robić
-Producent: Och Nikita wiesz że lubię te wasze zgrabne tyłeczki
-Tori: Może sobie pan je lubić ale nie dotykać ( powiedziała z uśmiechem na twarzy )
Producent odszedł.
-Nicole: Serio ostatni raz chce u niego pracować
-Amy: To jest beszczelne
-Tori: I to jak mam dość
Ale niestety dalej musiały iść ćwiczyć układ. Po następnych dwóch godzinach próba się skończyła dziewczyny poszły wziąśc prysznic. Później pojechały do hotelu.
-Carly: Wiecie co już tyle tu jesteśmy i prawdobodobnie będziemy a mieszkamy w małym pokoiku
-Nicole: No właśnie a z tego co wiem to jeszcze pare miesięcy tutaj będziemy
-Tori: Weźmy rozejrzyjmy się za jakimś małym mieszkaniem.
Nagle wbiega Amy.
-Amy: Słuchajcie ( krzyczy)
-Nicole: Co?
-Amy: Muszę wracać do Polski
-Carly : Ale dlaczego ( zdziwienie)
-Amy: Pamiętacie jak kiedyś dałam to civi do tego programu
-Nicole: No tak pamiętam tylko ty chciałaś wziąść w tym udział ( uśmiech)
-Amy: No właśnie i dostałam się ( krzyczy)
-Nicole: No to gratulacje ( przytula ją )
-Carly: I tak po prostu wyjedziesz ?
-Amy: A co mam zrobić to moja szansa wiecie w zastępstwie ktoś na moje miejsce już jest dzwoniłam do producenta
-Tori: A Niall ?
-Amy: Chłopak jak chłopak nie ten to inny ( cieszy się )
-Nicole: To twoje życie rób co chcesz ale ja jestem z ciebie dumna
-Amy : Wiecie dzisiaj wieczorem mam już samolot więc muszę się pakować
-Tori: A my idziemy rozejrzeć się za jakimś mieszkaniem wiesz będziemy jeszcze tutaj trochę czasu więc chcemy jakieś mieszkanie producent za wszystko z noclegiem ma nam załatwić więc mieszkanie to nie problem
-Amy : No okey idzcie wiecie ja się spakuje i pogadam z Niallem a i wgl. więc na pożegnania będzie czas.
Tori Carly i Nicole poszły szukać jakiegoś fajnego mieszkania a Amy zadzwoniła do Nialla żeby do niej przyjechał w czasie gdy na neigo czekała zaczęła się pakować . Niall przyszedł usiadł i zaczęła się rozmowa
-Amy: Słuchaj Niall to trudne ale muszę ci powiedzieć
-Niall: Tak ?
-Amy: Dostałam się do programu w Polsce muszę lecieć do Polski dzisiaj wieczorem wyjeżdzam
-Niall: Ale jak to
-Amy : No wiesz jeszcze przed przylotem tutaj chciałam być w takim programie i udało mi się
-Niall: A co ze mną
-Amy: Wiesz prawdopodobnie to koniec już się nie zobaczymy
-Niall: Okey to był epizod i na tym koniec spoko
-Amy: Przperaszam nie chciałam
-Niall: Dobra nie ważne ( wstał) Niech ci się powiedzie ( podał jej ręke)
-Amy: Tak ma wyglądać nasze pożegnanie?
-Niall: A czego oczekujesz dobra to koniec więc się trzymaj i tańcz i niech ci się dobrze ułoży życie i żebyś już żadnego kolesia nie zraniła jak mnie myślałem że coś z tego będzie ale
-Amy: Wiesz że związki na odległość to dno
-Niall: Wiem to ale jak wiedziałaś że może się to tak potoczyć mogłaś nie zaczynać Do
widzenia
Niall odszedł a Amy trochę rozbita myślami zaczęła się dalej pakować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz