-T: No laydis wyglądamy bosko.
-A: No niczego sobie.
-N: Dobra nie ma czasu na pogaduchy zaraz chłopacy przyjadą.
-C: Spokojnie ty zawsze się śpieszysz jak kochają to poczekają.
-A: Masz rację.
-C: Nie no żartowałam sobie przecież, która pierwsza na dole.
Wyruszłyśmy jak wściekłe, drzwi rąbneły, aż jakaś starsza babcia wyszła. Nawet nie czekałyśmy na windę tylko po schodach pędziłyśmy, jesteśmy na zakręcie i nie zauważyłyśmy że chłopacy byli na przeciwko nas na schodach właśnie do nas szli bo wina się zepsuła. Jak na nich wpadłyśmy to myślałyśmy że się przewrócimy, ale nasi silni chłopcy nas utrzymali.
-N: o boże przepraszamy ścigałyśmy się.
-C: Pewnie sobie pomyślicie że jesteśmy dziecinne, ale już wam mówię że my lubimy się czasem tak zachować.
-H: Nie no spoko.
-T: A co wy tu w ogóle robicie mieliście czekać na dole.
-L: Nie chciało nam się stać wiec chcieliśmy do was wjechać, ale już mieliśmy do niej wejść i nagle światło w niej zgasło. Dziwne co nie?
-T: Mogę się założyć że Meybel znowu próbowała coś zrobić. Wiedziała że tam nie ma zasięgu, a pewnie wszystko słyszy przez telefon bo jeszcze nie byłyśmy nowych kupić.
-L: Czy ta Meybel serio taka jest?
-T: Nawet gorsza. (uśmiech)
-C: Dobra chodźcie już bo jest 10 po zaraz się spóźnimy.
-Z: Fajne macie koszulki wszystkie takie same.
-L: Co tu pisze od melanży do melanży?
-T: No fajne co nie?
-H: Chodź kiciu idziemy do auta.
-C: No ok. Ej ludzie chodźcie.
Wszyscy wsiedli do auta zajechali było 20 po. Wysiedli i podeszli do kasy.
-H: Na co my w ogóle chcemy iść?
-L: Jest teraz jakiś nowy film "Devil Inside"
-T: To jest okropne !!
-L: Oglądałyście już?
-T: Nie, ale zwiastun oglądałam.
-L: to jak by co to siedzę obok (przytulił Tori)
-Z: No to poprosimy 8 biletów na "Devil Inside"
-Kasjera: Proszę miłego oglądania, a moge prosić o autografy dla mojej córki bo za wami szalej, ale zawsze jak jest gdzieś po autograf to ja taranują bo ma 10 lat.
-Z: No oczywiście.
Wszyscy się podpisali podziękowali i poszli na seans, znaczy pobiegli bo sens już się zaczął.Usiedli wygodnie wszyscy się do siebie przytulili i zaczęli oglądać. Po 40 minutach Carly wybiegła z sali.
-N: Co się jej stało, czekaj Zayn ja do niej pójdę ok zaraz wracam.
-H: Siadaj i oglądaj spokojnie ja do niej pójdę. Harry wybiegł za Carly.
Biegł za nią aż dobiegł za nią do WC.
-H: Co się stało?
-C: Jak zabili tą mała dziewczynkę to nie wytrzymałam psychicznie, możemy wyjść z tego kina, albo iść na inny senas? Albo możemy jechać do ciebie.
-H: A po co do mnie?
-C: To tak głupio zabrzmi, aleee.... może tak byśmy zrobili to jeszcze raz na trzeźwo tym razem co ?
-H: No spoko, ale nic na siłę nie musisz się zmuszać.
-C: Ale nie rozumiesz że chce ale tak na prawdę chce
-H: No to co my tu jeszcze robimy
-C: A nie wypadałoby im powiedzieć że idziemy
-H: Napisze Zayn'owi sms że poszliśmy i żeby się nie spieszyli do domu
-C: No okey
Harry i Carly wyszli z kina i pojechali do Harrego. Nawet nie weszli do pokoju Harrego gdy Harry zaczął namiętnie całować Carly po szyi. Carly ściągnęła Harremu koszule i koszulke on odpowiedział tym samym. Doczłapali się do pokoju i rzucili na łózko. Juz prawie byli nadzy, ale rozbierali się dalej. Harry na chiwlę przestał zamknął od pokoju drzwi i zasłonił okna. NO i się zaczeło Harry zaczął ją całować jak opętany po całym ciele już miało się ostatecznie zacząć gdy Carly:
-Carly: A nie zabezpieczymy się
-Harry: No tak zapomniałem.
Wyciągnął z szafki durexy założył no i teraz się zaczęło.
No i w nią "wszedł" ona zaczeła krzyczeć jak głupia. Wchodził w nią coraz głębiej wolno ona złapała kurczowo pościel i zaczeła głośniej krzyczeć. Harry się troszkę zmęczył więc zaczoł z niej powoli wychodzić. Carrly wstała:
-C: Co się stało?
-H: No nie wiem czy chcesz jeszcze.
-C: A ty chesz?
Znowu zaczeli się całować znów w nią wszedł. Zaczął mocniej pchać czuł że doprowadzać do kojącego bólu którego nigdy nie zapomni, całował ją po szyi bardzo namiętnie. Skończyli byli tak zmęczeni że się całowali z języczkiem i poszli się wykąpać oczywiście razem.
Tym czasem w kinie...
-Louis: Tori gdzie zniknęli Harry i Carly
-Tori:A nie ma ich tu
-L:No nie nie wiem gdzie ich wcięło
-Zayn: Słuchajcie zapomniałem Harry napisał sms że mamy za wcześnie nie wracać do domu
-Nicole: No to wyszystko wiemy
Amy i Niall siedzieli na samym brzegu wtyleni w siebie wydawałoby się że spali ale chyba oglądali. A reszta ( chodzi o Zayn'a Nicole Louis'a i Tori) z horroru zrobili komedie dużo ludzi ich uciszali ale to i tak na marne oni śmiali się w niebo głosy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz