Music

piątek, 18 stycznia 2013

Rozdział 43 Gwałt jest w genach

Louis z Tori skończyli pizze i zaczeli ją jeść.
-T: Dobra nam wyszła co nie?
-L: NO najgorsza to ona nie jest.
-T: Jesteś dobrym kucharzem.
-L: A ty dobra kucharką. (całus)
-T: Wiesz co wydaje mi się że Nicol za szybko się wzeiła za innego.
-L: No też mi się tak wydaje, ale coś mam złe przeczucie co do tego kolesia, on mi kogoś przypomina.
-T: Mi też ktoś takie sam ma rysy twarzy jak on.
-L: No właśnie.
-T: Boję się o nią
-L: A jak się wam mieszka z Daniell?
-T: A dobrze, a właśnie czemu ona tak często nie wychodzi z tego pokoju?
-L: Chodź sprawdzimy.
Louis i Tori ida do góry wchodza do pokoju Daniell, wchodzą, a ona leży i projektuje sobię sukienkę na ślub.
-T: Jeny jak ty przepieknie rysujesz.
-D: O dziękuje.
-T: TO jest sukienka ślubna?
-D: No, a jest ładna?
-T: Przepiękna.
-L: Chodź na pizze zrobiliśmy.
-T: A tak w ogóle to ustaliliście datę ślubu? I zaprosiliście juz gości.
-D: Dzisiaj wieczorem robimy liste gości, a ślub chcieliśmy tak w przyszłm miesiącu.
-L: Tak szybko, mam nadzieję że nas zaprosicie.
-D: No oczywiście.
-T: Widziałas tego nowego Nicol, znasz go może?
-D: No on jest synem nie  jakiego Dowella Chrisa.
-T: TO przecież, jest nasz były producent, wiedziałam że skąs tego skurwiela znam.
-D: Musimy ja znaleść.
-T: Czekaj, ale gdzie ona pojechał?
-D: Kurde nie wiem.
-L: Do White.
-T: To musimy tam jechać.
Wszscy w pośpieuch wsiedli do auta i pojechali do tej restauracji.
-T: Przepraszam czy była tu niejaka Nicol i Justin?
-Obsługa: Byli 10 minut temu wyszli.
-T: Aha dziękuje.
-D: Musimy jechać do tego producenta.
Zajechali na salę i Nicol  bez zastanowienia, bodbiega do Chrisa i od razu go wyzywa
-T: Gdzie jest Nicoli ty stary zboczeńcu?
-C: Nie wiem.
-T: Nie kałam umówiła się z twoim syne.
-C: No i co z tego
-T: Nie wkurzaj mnie dawaj mi do niego numer, alebo powiedz gdzie ją wziął?
-C: Nic ci nie powiem. Wy niechciałyście same tego zrobic,t to sam was wykorzystam.
Louis Uderzył Chrisa w twarz i zalei się bić.Nagle przychodzi wiadomość od Nicol.

-N: Pomocy.
-D: Jeny cos się stało, Louis podnieś go, gadaj gdzie jest Nicole bo nie ręczymy za siebie.
Nagle słychać jakieś krzyki z szatni, Chris był cały okrwawiony, z bólu nie mógł sie podnieść.
DZiewczyny z Louisem biegna do szatni. I widzą jak Justin gwałci Nicol. louis podbiegł do niego i zaczłoł obkładac pięściami.
-T: Jeny Nicol nic ci nie jest.
-N: Weźźźź mnie do domu.
-D: pomoge ci ja podnieść. Musimy z tym iść na policję.
-T: Czekaj ja zadzwonię.
Dziewczyny zaniosły Nicole do auta. Daniell ja przytula, a Tori dzoni na policję. Komendanci szybko zareagowali. Policja wzieła i syna i ojca i odjechali. Dziewczyny z Louisem wrócili do domu i położyli Nicole na sofie i zrobili ciepłe late.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz