Music

niedziela, 6 stycznia 2013

Rozdział 27 Radość

Louis i Tori wrócili do hotelu. Reszte gdzieś wcięło. Harry i Carly u niego w domu Niall i Amy nad basenem a Nicole z Zaynem leżeli w parku na trawie. Lecz już o koło godziny 3 nad ranem Zayn i Nicole wrócili. 
-Nicole: Hej co was tak mało ( zdziw)
-Louis: Nie wiem wszystkich wcięło zresztą was też nie było
-Zayn: No wiesz byliśmy załatwić sprawe
-Louis: Tą sprawe
-Zayn: No tak 
Chłopcy posiedzieli jeszcze godzinke ( Louis i Zayn) i pojechali do domu lub do jakieś knajpy. 
W tym czasie u Harrego:
-Harry: Carly ( zaczął jeździć palcem po jej ręce )
-Carly: Tak ?
-Harry: Może powtórka
-Carly : Nie nie mam siły 
-Harry: Eh no dobrze ( pocałował ją )
-Carly: Ciekawe jak tam reszta
-Harry: Pewnie tak samo wspaniele jak u nas 
-Carly: No mam taką nadziej 
Carly i Harry położyli się do łóżka i poszli spać. Nagle wchodzi Niall do domu robiąc straszny hałas. Ucichło. Poszedł spać ale to nie koniec Louis i Zayn wrócili do domu i poszli spać na kanapie chyba byli bardzo zmęczeni . 
W pokoju hotelowym. Wchodzi Amy przywitała się i od razu poszła pod prysznic.
-Tori: I jak ?
-Nicole: W sensie że z czym( uśmiech)
-Tori: No wiesz z czym ( dzgnęła ją lekko w brzuch )
-Nicole; No było miło fajnie i wgl. t później go odciągnęłam bo wiesz wy już zeszliście a my no krótkie numerki też są fajne 
-Tori: No u mnie aż tak krótko nie było 
-Nicole: Skończmy o tym już gadać inny temat proszę 
-Tori: No dobra ( śmiech)
-Nicole: Tak właściwie to później wy poszliscie a ja z Zaynem poszłam do parku nie uwierzysz co zrobił
-Tori: No co zrobił ?
-Nicole: Usypał serce z płatków róż w parku było cudownie tak romantycznie leżało pudełko w którym była karteczka z napisem czy z nim będę i wgl. a właśnie zapomniałam jeszcze patrz mam to ( pokazuje wisiorek z literką Z) Zayn ma z N ( zaciesz) więc już prawowicie jesteśmy w związku 
-Tori: No to gratuluje ( przytuliła ją ) Loui zabrał mnie na London eye i wiesz niby nie zapytał się wprost ale wychodzi na to że też jesteśmy razem
-Nicole: Wiesz nie lubie tak że uprawiam z kimś seks a nie jestem z kimś wiesz pamiętasz tą srpawe z .. ( nie dokończyła)
-Tori: Tak pamiętam przeżyłam to samo .. 
Nagle Amy wychodzi z łazienki widać że jest wycięczona więc poszła spać. Dziewczyny przegadały prawie do 7 nad ranem lecz zasnęły. Koło godziny 9 nad ranem przyszła Carly. Od razu opowiedziała czemu wyszli i co się stało. Wszytskie dziewczyny po tym kolejnym wieczorze były tak szcześliwe że nikt nie mógł tego popsuć. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz