-C: Jak długo ona ma tu zamiar pracować
-Producentka: No jest zatrudniona na pótorej roku
-C: No chyba nie.
-E: Ale Carly o co ci chodzi wszystko będzie w porządku nie martw się
-T: Wy się znacie.
-C: Tak to jest była Harrego, i jeszcze wczoraj rano miała zamiar obściskiwać mojego chłopaka
-E: OO jeny nie histeryzuj
-C: Ja z nią nie wytrzymię tak długo
-N: Dobra Carly daj spokój to jest tylko jego była.
-T: NO właśnie chodzicie dalej, bo musimy w ciągu godzin się wyrobić, bo idę z LOuim do schroniska.
-N: Co wy tam robicie.
-T: Karmimy małe zwierzątka.
-N: O jak słodko ( uśmiech)
-C: Japierdole ja z tą suką nie wytrzymie
-T: Dasz rade
-N: Wierzymy w ciebie
Dziewczyny odeszły. Carly powiedziała że musi na chwile od nich odejść poszła na słynne schody. I tam wszystko przemyślała myślałą myślała i stwierdziła że jeśli Emily zacznie przystawiać się do Harrego to coś jej zrobi. Carly wróciła do domu. Okazało się że Tori i Nicole zostawily kartkę ,, Carly przepraszamy że nie czekamy na ciebie ale wypadła nagła zmiana producent dzwonił potrzebuje nas ''
W tym czasie u chłopców. Niall znowu poszedł pić ale tym razem Zayn poszedł z nim pilnować go żeby znowu czegoś głupiego nie zrobić sam Louis został w domu. Dzwoni telefon Louis
-Louis: Tak słucham
-Tori: Słuchaj Kotku nie pójde z tobą do schorniska bo wiesz producent te sprawy
-Louis: No dobrze nic się nie stało
Koniec rozmowy. Wyszło na to że Louis sam siedział w domu dość długi czas gdy nagle dzwonek do drzwi. Louis podchodzi do drzwi i otwiera kogo widzi Emily.
-Emily : Słuchaj musisz mi pomóc ( wchodzi do domu )
-Louis: Ale w czym
-Emily: Wiesz zgubiłam swój telefon
-Louis: i z tym problemem przychodzisz do mnie
-Emily: Tak no bo do kogo innego tylko was znam
-Louis: No to gdzie go zostawiłaś pamiętasz gdzie ostatni raz z nim byłaś
-Emily: No u was
Zaczęli szukać po całym domu lecz nic usiedli na kanapie odechciało im się szukać. Emily zaczęła płakać
-Louis: Co się stało
-Emily: Tam było wszytsko numery dokumentacja zapisana moje sprawy kalendarz wsyztsko
-Louis: Nie płacz będzie dobrze.
Louis przytulił ja. Ale ona to wykorzystała gdy Louis nachylił się ona zaczęła go całować wepchnęła mu swój język. Gdy nagle wchodzi Carly i zauważa Louisa całującego się z Emily.
-Carly: Co tu się dzieje
Louis z trudnością wyrwał się z opętania Emily
-Louis: To nei tak jak myślisz
-Carly: Przyszłam oddać klucze przez przypadek zabrałąm ( szybko Carly wyszła z domu)
Louis za nią gonił i ją dogonił
-L: Słuchaj to nie tak ona
-C: Ja wiem co widziałam i ci wierze
-L: Ale jak Tori się dowie
-C: Nic się nie dowie a na pewno nie ode mnie
-L: To przypadek ja no
-C: nie tłumacz się wiem omotała cię
Louis wrócił do domu i szybko wyprosił Emily z domu. Emily uradowana oddalłai się do swojego hotelu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz