Music

środa, 9 stycznia 2013

Rozdział 31 ,, Przeprowadzka''

Harry na następny dzień się pakował. Chlopacy mu w tym pomagali bo nie chcieli żeby się spotkali, bo wtedy by była wymówka że wyjechał do rodziny.
-L: Szybciej  sie pakój  bo ona zaraz przyjedzie, a ty tu jeszcze jesteś.
-H: No nie moja wina.
-Z: Cholera pryjechała. Do szafy z nim!!
-H: Do jakiej?
-L: Do tej u mnie w pokoju bo tam nie będzie wchodzić.
-N: Weźcie przestańcie czy ona jest serio taką czarowinicą?
-H: Ty jej nie znasz ona jest okropa.
-N: No weź z nią pogadaj bo ona może dopiero z domu wyjdie jutro.
-L: Niall ma rację, pogadaj z nią.
-H: No dobra, chodzicie na dół.
Zeszli wszyscy na dół już jej maja otworzyć drzwi, a Harry się nagle odwraca i biegnie po torby, bo miał właśnie wyjechąć, chłopacy pobieli z nim żeby nie było że się jej przestraszył, albo coś w tym stylu.
-E: No hej chłopacy.(podchodzi do Harrego i juz ma zamiar go pocałować)
-H: Ej hola, hola !! co ty wyrabiasz? weź ty mnie nawet nie dotykaj ja mam dziewczynę.
-E: No i co z tego nic mi w tym nie preszkadza.
-H: Widzisz, ale ja nie jestem tobą i jestem wierny tylko jej.
-E: No ta jasne jak jestes jej taki wierny to powiedz mi lepiej czy się z nią juz bzykałeś?
-H: Ja tak tego bym nie nazwał " bzykali się" jak juz to my się kochaliśmy, myślałem że się wreszcie nauczyłas wysławiać i jakoś zachowywac, ale na co ja liczyłem?
-E: Dla ciebię wszystko pysiaczku.
Nikt nie zauważył że od samego początku jak przyjechała Emily stała Carly.
-C: CO ty sobie suko wyobrażasz?
-E: Kim ty jesteś że w ogóle się do mnie odzywasz?
-C: Ja moja droga jestem dziewczyną Harrego i słyszałam wszytko co móiwłaś i z chęcią teraz bym ci walła, ale jestem lepiej wychowana niż ty.
-H: Chodź kotku jedziemy.
-E: A gdzie wy jedziecie?
-H: A co cie to interesuje ?
-E: Bo nie mam zamiaru żeby coś ci się stało.
-H: Ty weź się w głowę pukni. 
-C: Dobra chodź Kociaku, a tak w ogóle to on się do mnie przeprowadza.
-E: Kto to widział żeby się chłopak do dziewczyny przeprowadzał?
-H: Przeprowadzam się wyłącznie z twojego powodu, nie mam zamiaru żebyś mi coś zrobiła. Kiedys byłaś bardziej miła.
-C: Dobra misiu chodź idziemy.
Carly i Harry wsiedli do samochodu, a chłopacy zostali sami z Emily.
-Z: Kiedyś faktycznie byłaś lepsza i wgl. ale dobra 
-E: OOO Zayn jak ty wyładniałeś. (podrywczy uśmiech)
-Z: Spadaj z tąd ja mam dziewczynę  i Louis też wiec nie masz co zaczynać, a do Nialla nawet sie nie zbliżaj. 
-E: Jak to mam sobie iśc ja nie będe miała hdzie mieszkać.
-Z: A co mnie to obchodzi, weź się z tąd zmij, Harry nie chciał ci powiedzieć żebyś z tąd poszła to ja ci to mówię.
-E: NO dobra, ale i tak pożałujecie że mnie tak oszukaliście.
-L: Dobra weź  tą juz idź ok.
Emily odeszła a chłopacy zostali i zadzwonili do Harrego że sobie poszła. Plan im się udał samochud Harrego wyjechał zza zakrętu i wyszli z niego Harry i Carly.
-H: Nie wiedziałem że się to nam uda.
-C: Ale szopkę oddaliśmy. Mam nadzieję że już tu więcej nie przyjdzie i że dała sobie do zrozumienia że jesteś mój i tylko mój kociaku.
Wszyscy weszli do pokoju Carly zadzwoniła po dziewczyny  że mają przyjechać bo robia domówkę. Dziewczyny przyszły. Carly opowiedziała o wszystkiem jak im to poszło. Zabawa się rozbujała, chłopacy mieli lokaja i gościa od barui DJ więc maił kto puszczać muzę i podawać drinki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz