Music

wtorek, 29 stycznia 2013

Rozdział 56 oooo łosiu

Tym czasem u Louisa. Siedzi sam w zoo, gdzie zawsze lubili razem chodzić z Tori. Siedział przy delfinach które bardzo lubiała, wręcz je kochała.
-L: Kurde co ja mam zrobić? Mam jej wybaczyć? Czy co? Wkońcu była mi tak wierna, a na końcu skończyła z moim przyjacielem, ale mówiła że to wszystko przez pomyłkę i że to się nie wydażyło.
Louis mówił do siebię i zadawał sobie 1000 pytań. Aż w końcu bezdomna kobieta, która karmiał za nim gołebie, których się bał. Podeszła do niego.
-BezdomnaKobietaKarmiącaGołębieKtórychLouisNieLubił: Kochasz ją?
-L: No wie pani co sam nie wiem.
-BKKGKLNL: A starała ci się wytłumaczyć?
-L: No tak, ale sam nie wiem czy mówi prawdę czy nie?
- BKKGKLNL: A okłamała cię kiedyś?
-L: No nie, ale co ja mam mysleć że leżała do połowy naga koło mojego przyjaciela i jeszcze upici
- BKKGKLNL: Ale nie leżeli do końca rozebrani?
-L: No nie.
- BKKGKLNL: TO znaczy że nic między nimi nie zaszło bo jak by zaszło to by leżeli rozebrani do końca a nie tylko do połowy, a w końcu byli pijanie, a sam dobrze wiesz po pijaku sie nie liczy.
-L: Faktycznie dziękuje pani, jeszcze się pani odpłacę. Dziękuje naprawdę, musze już iśc i ją przeprosić że jej nie wierzyłem.
- BKKGKLNL : Do zobaczenia młodzieńcu i pamiętaj jak kocha to wybaczy.
Louis pobiegł szybko po kwiat i od razu ruszł do domu dziewczyn.
W tym samym Tori leżała w kombinezonie, który dostała od Louisa i leżała z kubkiem kakao. A że był już prawie koniec jesieni. Wyrośniety juz z citkę Łoś leżał jej na kolanach.

-L: Louis szybko jechał samochodem, aż w końcu dojechał do Tori, wbiega szybko do domu i zatrzymuje się koło sofy.
Tori cała zapłakana spała , a on żeby sie obudziła pocałował ją w pólik. Tori się szybko przebudziła i od razu zdenerwowała, a Łoś zaczoł an niego warczeć bo wkońcu psy wiedza o co chodzi. Jak jego właścicielka płacze dnie i noce.
-T: Co ty tu robisz?
-L: Pewna kobieta w zoo uświadomiła mnie że jeżeli kogos sie kocha to sie mu wybacza.
-T: I co wierzysz mi?
-L: No pewnie kochanie poukładałem sobie to wszystko w całość i doszedłem do wniosku że to się nie mogło stać.
-T: Jak ja cię kocham.
-L: Widać że mnie kochasz bo masz na sobie mój ulubiony strój.
Tori z Louisem spędzili romantyczną noc obejrzeli komedię, zaś bawili sie przez połowę wieczory z Łosiem.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz