Music

poniedziałek, 28 października 2013

Rozdział 183 Sex, lody i wanna

.... i wymiotował.
-T: Ja pójdę mu pomóc, a wy lepiej coś z tym zróbcie, bo to jest w każdym z hoteli.
-P: No oczywiście, trzeba zadzwonić, po odział specjalny i zaczniemy śledztwo.
-N: A co z naszymi wakacjami.
-P: Zostaniecie przeniesieni na drugi koniec wyspy gdzie są trzy najdroższe hotele, gdzie przebywa we wakacje tylko rodzina właściciela firmy.
-L: To popakujcie się i jedziemy.
-P: Nie wolno wam z tąd zabrać.
-T: Że niby co kurwa?Ani dokumentów?
-P: Nic.
-T: No i co może jeszcze kurwa moje auto wam dam w prezencie
Tori wpakowała się do pokoju wzięła walizkę z rzeczami, które miał jeszcze nie rozpakowane, torebkę, dokumenty itp.
-P: Co pani robi(policjant zaczął ją szarpać.
-L: No kurwa jeb się, wara od mojej dziewczyny!
Louis zamachnął się i przywali prosto w oko policjantowi.
-N: O Boże, Louis uciekaj bo cię zamkną!
Louis chciał uciec, ale w drzwiach złapał go policjant, który własnie przyjechał i wszystko widział.
-P: Co się tu dzieje, pana zamkniemy, a pan co robi tej kobiecie?zrobiła coś?
-N: Nic nie zrobiła tylko chciała wziąć swoje rzeczy a ten ja zaczął szarpać.
-P: Niech pan ja puści, ma pani zabrać swoje rzeczy jeśli mi pani odpowie na parę pytani to może pozwolimy wam zabrać wasze rzeczy
Niki i cała reszta zdała zeznania i pozwolona im zabrać swoje rzeczy i przetransportowano ich na drugi koniec wyspy, tam spokojnie spędzili trzy dni. "Sex, lody i wanna", to było powiedzenie tych wakacji.
-L: Może się przejedziemy gdzieś wynajmiemy jakiś wóz i pozwiedzamy wyspę, mała jest, ale chodzić to mi się dzisiaj zbytnio nie chce a wam?
-Z: No to może chodź Louis ze mną po wóz, a wy się uszykujecie.
Dziewczyny zaczęł się szykować, Harry poszedł już przed hotel jego i Carly.
-T: Jestem ciekawa czy ta sprawa z tym czymś się wyjaśni?
-C: Na pewno, ale przestańmy już o tym myśleć, nie potrzebnie sobie życie takim czymś trujemy.
-N: Chodźcie już.
Dziewczyny ubrane w sukienki, wyszły z domu i wsiadł do taranowego samochodu, który prowadził Louis i pojechali. Wyspa była mała więc jeździli kilka razy w to samo miejsce.
-Z: Wiecie co zrobię, dawno nie dalalismy o sobie znaku życia naszym fanom, wstawię zdjęcie tego naszego 'miłego' incydentu.
-L: Pogięło cię?
-T: Nie Louis on ma rację, niech fanki się trochę ograną, bo dla mnie to już było zastraszanie życia.
Zayn wyciągnął swojego I'phona i dodał zdjęcie, a pod nim podpis.
"Ledwie zaczęliśmy wakacje, a psychofanki zagrażają naszemu życiu. Coś takiego każdy z nas znalazł w swoim hotelu. Teraz jest OK ;D Jeśli policja znajdzie dziewczynę/chłopaka, który to zrobił, pogratuluję tej osobie głupoty i też odwagi."
-T: Co dziś porobimy? Może jakaś dyskoteka coś?
-L: To jeszcze chwilę pojeździmy i potem odwiedzimy jakieś kluby coś?
-Z: No luz
Niki włączyła na całą epę. Wszyscy zaczęli szaleć w samochodzie i w pewnej chwili pojawił się ostry zakręt, za którego nagle za zakrętu wyleciała mała dziewczynka.
-T: HAMUJ!!!
Louis nie zdążył zahamować i potrącił 4 letnią mulatkę.
-N: Boże ona nie oddycha, niech ktoś zadzwoni po pogotowie.
-L: Pójdę do więzienia!
-T: To co chcesz zrobić?
-L: Eta nie wiem, dzwońcie.
Dziewczyny zdzwoniły na pogotowie, ale było już za późno dziewczynka wydała ostatni oddech, gdy Louis złapał ją za rękę. Lekarze starali się poruszyć serce, ale na marne, kilka razu oddechneła i wszyscy po chwili wpadli w płacz, Louisa wzięła policja, a dziewczyny pojechały do szpitala chcą przeprosić rodziców, ale się okazało, że dziewczynka pochodziła z domu dziecka i przez przypadek wybiegła z placu zabaw i tak się już to potoczyło, Louis został.... CDN



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz