-Carly: Dziewczyny pora wstać ( krzyczy ze swojego pokoju )
-Tori: Pojebało cię !
-Carly: Niby czemu tylko jest po szóstej ( zaczęła się śmiać )
-Tori: Co ci odbiło tej nie dawno wróciłaś i już nas budzisz tak rano że tam cię tak budzili to wiesz nie nasz problem
-Carly: Dobrze wam to zrobi jak wcześniej wstaniecie
-Nicol: OGAR !
-Tori: Idziemy spać a ty Carly rób co chcesz
-Carly: Dobra zaczne odkurzać
-Tori: Jebnąć ci ? !
-Carly: No dalej ( zaczęła się panicznie śmiać)
Tori i Nicol zasnęły a Carly wzięła się za ogarnianie w swoim azylu ( pokoju, garderobie i łazience) . Stwierdziłą że dawno nie robiła porządku.
Po niecałych dwóch godzinach reszta ogarnęła się i zeszła do kuchnii gdzie pichciła Carly
-Nicol: Co robisz ( usiadła na krześle przy blacie )
-Carly: Omleta jakiego jeszcze nigdy nie jadłyście ( zafalowała brwiami )
-Tori: No wiesz ja jadłam tyle omletów że twój to chyba wrażenia nie zrobi ( zaśmiała się )
-Carly: Się zdziwisz ( wytknęła język )
I tak po 15 minutach wszystko było gotowe. Dziewczyny usiadły do jadalni i zaczęła konsumować, faktycznie wyszły omlety całkiem całkiem.
-Tori: Ej dziewczyny dzisiaj premiera
-Nicol: Cholera to już dzisiaj ?!
-Carly: No tak dostałaś zaproszenie
-Nicol: Przecież ja Petera nie poinformowałam ( zerwała się z krzesła i pobiegła do swojego pokoju )
*Oczami Nicol *
Złapałam szybko za mojego iPhon'a i wcisnęłam numer Petera.
-Hej Peter słuchaj sprawa jest - powiedziałam z zakłopotaniem
-No co jest Nikita ? - słyszałam że śmieje się przez telefon
-Jakie masz plany na dziś ?- powiedziałam nadal drżącym głosem
-Ogólnie to nic raczej mieszkanie , żadna impreza nic
-To już masz proszę cię chodź ze mną na premiere 1D in 3D wiesz muszę dostałąm zaproszenie nie mogę zawieść chłopaków - trochhę odetchnęłam
-No pewnie czyli wiesz musze się trochę ubrać tak wiesz- zaczął się śmiać
-Wypadało by - zaśmiałam się - Będziesz po mnie o 17;30 ? Bo o 18;15 zaczyna się film a wiesz trzeba trochę zdjęć zrobić coś-No pewnie dla ciebie wszystko
Odetchnęłam , kalendarz mi się popieeprzył. Nie kupiłam żadnej sukienki, więc musiałam improwizować.
Poszłam do garderoby i zaczęłam przewracać ubrania. I nagle naszła mnie myśl jak się ubiore. Ooo tak .Może nie aż tak dobry strój na gale no ale jest. Neonowa spódniczka. Bluzka z koronką , szpilki i do tego mała czarna lekko lakierowana kopertówka, bransoletki. Oczywiście wyprostuje włosy pomaluje na neonowy taki jak spódniczka kolor paznokci i będzie genialnie.
Zeszłam na dół do dziewczyn.
-Peter pójdzie i już nawet ogarnęłam jak się ubiore ni będe teraz szukać sukienki, wymyśliłam coś i podoba mi się - usiadłąm na sofie
-No pewnie wiesz we wszystkim wyglądasz dobrze a Zayn'owi oczy wyjdą z orbit - powiedziała Tori
- Już mi nawet nie zależy - przewróciłam oczami
-Kogo chcesz oszukać - czułam przeszywające spojrzenie Carly
-No nikogo serio rozdział skończony - spojrzałąm na swoje drżące ręce
-Nie umiesz kłamać kotku - Tori do mnie mrugnęłą
I tak skończyła się nasza rozmowa. Dopiegała godzina 15 . Dziewczyny pobiegły do swoich pokoi pewnie też się szykować. Poszłam wolnym krokiem do swojego pokoju. Weszłam do garderoby, otworzyłam szuflade z bielizną, zabrałąm koronkowe majtki w kolorze cielistym i do tego czarny stanik. Poszłam do swojej łazienki, nie chciałąm brać prysznicu więc nalałam wody do wanny. Wsypałam swoje ulubione kulki do kąpieli. Uszykowałam mięciutki ręcznik , rozebrałam się i weszłam do wanny. Myślałąm co ja zrobie gdy znowu ten cholerny ból da znać , gdy znowu go zobacze .
Czy moje serce znowu zacznie tak szybko być ?
Czy znowu poczuje to co zawsze czułam gdy na niego patrzyłam ?
Czy znowu mój mózg będzie wysyłał znaki ,, Tak to ten jedyny ''
Czy znowu moje oczy będą się iskrzyć gdy nasze ręce spotkają się obok siebie?
Czy znowu będę chciała poczuć jego bicie serca?
Czy znowu mnie coś opęta ?
Czy znowu potrzebuje jego miłości?
Czy znowu.. Jakie to cholernie trudne
Wiem że nie mogę mu pokazać że jestem słaba. Że bez niego jestem zbyt słaba, bez niego nie stane do jakiejkolwiek walki. Ale niech patrzy i widzi że jestem silna ! Te pozory..
Nawet nie ogarnęłam że już godzina 16;30. Szybko wyszłam , zawinęłąm ręcznik na głowie i ręcznik na moim ciele. Pomalowałam paznokcie i nabalsamowałam całe ciało. Zaczęłam suszyć włosy, gdyż już to uczyniłam. Założyłam bielizne. Włączyłam prostownice by się grzała. Po nie całej minucie już była nagrzana, wyprostowałam włosy i zaczęłam się ubierać.
* Oczami Carly *
Cała łazienka zaparowała. Tak długa kąpiel dała mi odprężenie, ale musiałam wziąść się za szykowanie. Założyłam swój zestaw przewidziany na dziś.
Paznokcie miałam już pomalowany na kolor czarny. Wystarczyło że podkręciłam tylko swoje włosy by były bardziej naturalne. Zanim się obejrzałam już wybiła godzina 17 ; 15 . Napisałam jedynie sms do Harrego
-Gotowy ?
-No pewnie już czekam aż limuzyna podjedzie i jedziemy po ciebie Kiciu
-Dobra, tylko wiesz żeby na mój widok ci się wiesz namiot nie zrobił x_X
-Przecież wiesz że namiot zawsze w moich bokserkach tylko na twój widok
I tak z bananem na twarzy zeszłam na dół. Aż się zdziwiłam ale tylko ja uszykowałąm się tak szybko.
-Dziewczyny !!- krzyknęłam żeby mnie usłyszały w końcu dom nie był taki mały więc musiałm krzyczeć
-Już schodze - usłyszałam głos Nicol
Po niecałych 2 minutach zeszła Nicol. Wyglądała olśniewająco . Miałam tylko nadzieje że nie załamie się ani nic, ale to się okaże jak by co ma nas gdyby coś poszło nie tak.
-Jaka śliczna jesteś - usłyszałam komplement z ust Nicol
-Ohh no dziękuje kochanie ale wiesz z ciebie też niezła dupa - zaśmiałam się i pokazałam żeby usiadła obok mnie.
-A na ciebie księżniczko ile można czekać !- moje słowa były skierowane do Tori
-Wystarczająco długo - wtedy zobaczyłyśmy Tori idącą po schodach w czarnych szpilkach-No cziki jesteśmy zajebiste - krzyknęła Tori
-Jak nie jak tak - zaśmiała się Nicol .
-To co zaraz po nas limuzyna przyjeżdza - Tori spojrzała na godzinę w telefonie
-Ja z wami nie jade , pojade z Peterem wiecie w limuzynie pewnie Zayn będzie a wiecie nie mam ochoty gadać z nim tak blisko- z lekkimi łazami w oczach powiedziała Nicol
-Jak to ? Przecież i tak z nim na pewno porozmawiasz? - spojrzałam z głupim wzrokiem
-No tak ale tak inaczej usiąde od niego dalej a wiecie na dywanie to się spotkamy tak tylko przechodząc nic więcej - Nicol wymusiła uśmiech.
Nagle rozmowe przerwał dzwonek do drzwi. Ide otworzyć a tam Peter.
-Cześć ja po Nikite...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz