Music

wtorek, 29 października 2013

Rozdział 198 Impreza

.. powiedział dziękuje, z uczuciem nie mówił tak wcześniej , kamień spadł mi z serca była duma z siebie, że pomimo tylu przeszkód wreszcie dotarłam do niego i powiedziałam mu co czuję, a ten jeszcze przyznał, że była tez jego wina byłam w niebo wzięta.
-T: Niki jedziemy
-N: Pa Zayn(posłałam mu buziaka, a on mi) przyjaciele ( szczerze się uśmiechnęłam i wyszła, stanęłam kolo drzwi i słyszałam jak powiedział " Szkoda, że tylko przyjaciółmi" chciała znów z nim być, ale chciałam odpocząć.
Kilka tygodni później...
** oczami Carly
Kurde jestem juz tu od kilku miesięcy i nie było żadnego Party co to ma być chyba wezmę nogi za pasy i zorganizuję u nas party i juz wiem nawet kogo zaproszę. Ale muszę jedzenie i alkohol kupić. Nie ma co się zastanawiać. Wsiadłam do samochodu Niki bo miała większy terenowy, pojechałam na miasto i obkupiłam się w żarcie na cały miesiąc obdzwoniłam ekipę i tylko zostało mi ogarną trochę chate i ludzie na 18 przyjdą i będzie melo w 4..
-C: Hej lesencje
-N: No cześć
-C: Słuchajcie mam pomysł, dzisiaj robimy imprezkę i także tego no po prostu macie się dobrze bawić
-T: No luźno to ogarnij wszystko a my już się będziemy szykować ( wyciągnęła język)
I tak dziewczyny zostawiły mnie samą z robotą. Ogarnęłam wszysciutko. Jedzenie poustawiane. Barek ogarnięty. Miejsce dla DJ jest no to tylko zostało mi się przygotować.
Wchodziłam po schodach a dziewczyny już wychodziłly. Nawet nie miałąm pomysłu jak się ubrać a one już pełna stylówa.
Najpierw zauważyłąm Nikolę . Ubrała się niby trochę na luzie ale z odrobiną hymm z odrobiną elegancji .
-Ej laska widzę że masz zamiar latać po domu na imprezie skoro nawet założyłaś płaskie buty- zaczęłam się śmiać i przy niej przystanęłąm
-No wiesz jak będę hasać tu i tam a jeszcze do końca sprawna nie jestem chociaż prawie jest jak kiedyś ale wiesz jeszcze się boje - Nikola uśmiechnęła się i zbiegła po schodach w  dół

Weszłam do swojego pokoju przeszłam do gaderoby i zaczęłam szukać luźnych ale stosownych rzeczy. Znalazłam kombinezon do tego czarny top .
Przeszłam do szafy z butami, wyciągnęłam mój nowy nabytek . Przeszłam do swojej łazienki otwarłam szufladke z różnymi dodatkami do mojej fryzury i wyciągnęłam czarną kokardkę pasującą do mojej stylizacji. Uczesałam się w koka i obok przypiełam kokardkę. Przebrałąm się i także zeszłam do Nicol.
Niby Tori wyszykowałą się już wcześniej i widziałam ją wychodzącą z pokoju ale nie ma jej.
-Gdzie Tori ? - spytałam spoglądając na Niki
-Poszła poprawić makijaż ale jest tutaj w tej łazience na dole więc za chwile dołączy więc luzik a mam pytanie czy Zayn przyjdzie z Perrie - Niki spojrzała na mnie nie pewnie
-Raczej tak nie będzie ci to przeszkadzać ? - spojrzałam na nią . Nie wiedziałam że miałam zaprosić samego Zayn'a ale stało się
-No co ty luz nie przeszkadza mi to w końcu jesteśmy kumplami a Peter przyjdzie i wgl więc luz - Uśmiechnęła się do mnie lekko
-No właśnie dzwoniłam do niego i powiedział ż enie może się doczekać bo dawno ciebie nie widział ej no kurde czemu tak wgl. nie chcesz z nim być to mega ciacho i w dodatku ma charakter opiekuńczy no wymarzony - Tak ja widziałam w Peterze same zalety bo taka prawda Niki chyba go nie doceniała a serio chciala bym żeby z nią był pasowali by do siebie
-Eee ta przestań to przyjaciel kocham go jako brata znaczy no wiesz z czasem może coś będzie ale na razie nie sądze - Tak Nicol zakończyłą naszą rozmowe.
Nagle pojawiłą się Tori i zaczęła już nalewac sobie drinka.
-
-Ej dziewczyny chcecie ? - powiedziała patrząc na nas
-Nie no poczekajmy o dzwonek do drzwi - Pobiegłąm szybko do drzwi i ujżałam mase ludzi co jak co ale wszyscy byli punktualnie aż się zdziwiałam. Ludzie wchodzili i wchodzili nawet nie wiedziałam że tylu ich zaprosiłąm ale ci znajomi zaprosili i tamtych i tak no tyle przyszło ale jak się bawić to się bawić.
Drinki się lały DJ puszczał szybkie kawałki. Podeszłam do Harrego było czuć że już nieźle wypił. Złapał mnie za nadgarstek i poprowadził na blat zaczęliśmy tańczyć.
Gdy zeszliśmy. Pochodziłam po domu by sprawdzić czy wszystko okey. Zauważyłam Louis'a Tori i Niki podeszłam do nich.
-Ej co się stało czemu tu jesteście ? - spojrzałam na nich
-Peter nie przyszedł a reszta ludzi się dobrze bawi nie będę im się wpierdalać w parade mówie Louis;owi i Tori żeby poszli ja sobie poradze a oni że nie że nie- powiedziała na jednym oddechu Niki
-No bo cię nie zostawimy chodź dalej - Louis powiedział patrząć na nią błagającym głosem
-No ale ja nie chce - oparła się o poręcz schodów
-Josh stary czemu tak późno przyszłeś - usłyszalam głos Tori a jej oczy były skierowane ku dołu schodów
-Co mówicie nic nie słysze chodźcie - usłyszałam Josh'a
Zeszliśmy wszyscy na dół i w mgnieniu oka Niki i Josh podeszli do barku i zaczęli pić czystą . Nie przerywałąm im bo po co w końcu impreza każdy miał się nawalić. Poszłam do reszty ekipy i zaczeliśmy tańczyć przy tym pijąc.

*Oczami Nicol *
Piłam już chyba z dwunastą kolejkę. Podrząd ale nic nie popijałam piłam czystą jak by zapić smutki, ale może jednak to nie to może piłam bo po prostu fajna impreza. Josh dolewał dolewał. Piłam i piłam. W pewnym momencie pociągnął mnie za ręke i wyprowadził na ogród.
-Patrz tam Zayn idź do niego - pokazał palcem. Zobaczyłam jego i Perrie nie ruszało mnie to aż tak
-No to co że tam jest niech tam będzie - powiedziałam chwiejąc się troszeczkę
Zostawiłam go na tym ogródku bo usiadł na drewnianym ogrodowym krześle. Jak już chciał odpocząć to luz.
Podeszłam do Tori która siedziała na schodach.
-Ej co jest - spojrzałąm na nią
-Nic nic wiesz Louis tańczy z Niallem niech tańczą mi już się nie chce - oparła głowę o porącz.
Poszłam po...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz