-Wiesz, nie wiem czy ciebie powinno to interesować.
-Wiesz moim zdaniem tak bo sam już nie wiesz czego chcesz, a Nikola na tym tylko cierpi, ty chyba nie zdajesz sobie sprawy ile wiader łez ona przez ciebie wylała.
-Daruj sobie ok? Jak ją tak kochasz to czemu z nia nie jesteś?
-Fuck, tłumacze ci już od kilku minut, że ona nie chce być ze mną bo cały czas ciebie kocha frajerze!
-H: Ok, niepotrzebnie zaczęliśmy temat, nic nie było, chłopaki spokojnie.
-Wydaje mi się, ze jesteś farbowanym blondynem Zayn.
-L: Ogar, moja ksiezniczka jest blondynką, teraz to żeś chłopie przesadził z lekka.
-Sorki nie chciałem nikogo urazić
-Z: A mnie nie chciałeś?
-L: Czey ty miałeś na myśli, ze blondynki są głupie? To czemu moje kochanie ma tak dobre wykształecenie i potrawfi wszystko hym? Wiesz co Peter jesteś tu klka dni i juz mam ochotę ci wysadzić w nos.
-Sorki, przepraszam nie chciałem, tylko chciałem wytłumaczyć Zaynowi jak jest głupi, robiąc w życiu taki błąd jaki popełnia od kilku miesięcy.
-Chłopczę nie pouczaj mnie bo jak ja cię pouczę to wątpie czy będziesz chciał jeszcze u nas grać.
-Dobra mam dośc, wiesz czemu tu jestem, bo Niki bała sie że znowu przez nią cos się zawali, błagała mnie żebym pokazał swój talent, ale ja z toba idioto jeden już dłużej nie moge, jestes głupi jak jakies 2 letnie dzecko, żal mi w ogóle na ciebie słów.... gdy będziemy na miejscu biore samolot powrotny i wracam do Londynu, bo nie mam zamiaru sie męczyć z kims takim jak ty i to tylko dlatego, żeby zrobić wszystko, żebyś przypomnial sobie o swojej byłej dziewczynie.
-Z: No i bardzo dobrze, no nie chce mi się patrzeć na twoją skośną twarz!
-Żal mi cię więc ta kłótnię zakończę ja . Już dzisiaj wieczorem będziesz miał mnie z głowy.
-N: Ok, chlopaki to już przesada, a co z perkusją?
-W dupie ją mam, nie mam zamiaru wsyłuchiwać lamentów starej babci i czepiania sie mnie wiecznie o coś.
-H: No to wygląda na to że będziemy musieli znaleść perkusistę.
-Z: Znajdziemy lepszego.
-P: Masz rację !
-Z: Niki na pewno się ucieszy. Hahah
-P: I z czego ten zaciesz, nie chcę nic mówić, ale ona chciała dobrze dla was a nie dla mnie. Przy następnym postoju wysiadam.
Wszyscy siedzieli cicho i zastanawiali się nad tym kto będzie ich nowym perkusistą i kto się tak szybko grac ich kawałków nauczy. Zato Niall latał jak dzika kuna po Tt i zaobserwowywał nowe ładne laski. Gdy ten napałam się na ładne dziewczyny te się ciesza że je zaobserwował ich idiol.
Grobową cieszę przerwał...
-H: Słuchaj Peter zagraj z nami do końca trasy a potem to już rób co chcesz, to już twoja wola. Ale ja nie mma zamiaru zawieść swoich ukochanych fanek.
-P: Wiesz, ale ja nie jestem tu tylko po to żeby charować jak wół, chcę też się dobrze bawić, a z tej sytuacji jaka teraz wynika z naszych rozmów nie zapowiada się tak dobrze, Niall tylko się nie odzywa.
-N: Co ja, ja nic nie zjadłem co wy ode mnie znowu chcecie!?
-P: Spoko, patrz dalej na laski nie o jedzeniu mówimy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz