Music

niedziela, 27 października 2013

Rozdział 179 Same "zboczeństwa" :D

Louis rzucił się na nią i niespodziewanie wpadli do wody. Tori zaczęła się na niego wydzierać, a ten chcąc nie pogarszać sytuacji i uspokoić dziewczynę podpłynął do niej i ją pocałował tak namiętnie, że zaczęli się rozbierać w wodzie. Niestety miłe chwile przerwała im babka sterująca 'łódką'.
-...: A może odwiozę was na brzeg? zaraz się przeziębicie i będzie dopiero.
Loui podsadził ukochaną, ledwie wsiedli na łódkę już się całowali.., potem pojechali do domu i wiadomo co się stało. poszli do kuchni i zrobili placek xD. 
Hazza natomiast wziął swoją ukochaną na lody, a że było już późno i wszystkie sklepy były pozamykane, no musieli coś zrobić jak mieli ochotę na lody... więc pojechali do domu poszli do sypialni Carly, a Tori przyniosła im tiramisu i lody.
-T: Musze wybrać Niki jakiś strój na jutro.
-L: Niby czemu? Odpocznij sobie..poświęćmy cały dzień dla siebie.
-T: No chciała bym, ale jutro Niki wychodzi ze szpitala i chciałam jej przywieść jakieś rzeczy, znaczy się sukienkę i jakieś luźniejsze buty bo jak ona założy spodnie na gibs?
-L: To już jutro... kompletnie zapomniałem, wiesz co kochanie ja już muszę lecieć do jutra. Pocałował ją w pulik i wyleciał jak by chciało mu się pilnie do łazienki.
Gdy już dojechał do domu od razu wleciał do łazienki gdzie Zayn załatwiał 'swoje interesy' i zaczął temat wyjazdu na malediwy.
-L: Sluchaj, to co jedziemy?
-Z: No, ale jutro nie dopiero w sobotę a co?
-L: Za trzy dni?
-Z: No bo po jutrze, będzie miała ściągany gibs i jakieś tam końcowa badania i od razu wyjeżdżamy.
-L: Chociaż może nawet dobrze, bo kurde mam taką ochotę na orgazm, ale Tori dzisiaj jakoś się zgodzić nie chce i nie wiem co mam zrobić, a pomyślałem sobie, że jak jutro byśmy jechali to na pewno by się dała.
-Z: Jak ci się chce tak sex'u to idź na dziwki, a  nie się będziesz zamęczał.
-L: Nie zdradzę jej!
-Z: No to jak chcesz to możesz mnie przebzykac. Hahah.
-L (-.-) no chyba sobie jakieś kpiny robisz,m ty lepiej sraj bo mi się zachciało od tego smrodu. co ty jadłeś?
-Z: Nachos...
-L: Ja pierdziele jak tu k*rwa jebie, weź ty ich nie jedz, bo normalnie czuje sie jak w Czarnobylu teraz..
-Z: Teren skażony
-L: Ja lepiej z tąd wyjdę bo się uduszę zaraz.
Gdy już załatwili swoje sprawy fizjologiczne usiedli oby dwaj przy TV i pisali na kartkach co mają zabrać na te 2 tygodnie cudownego odpoczynku. Na początku zastanawiali sie jakie ciuchy zabrać dziewczyną, bo to oni mieli je pakować.
-L:No na pewno jakieś majtki, staniczki, skarpetki, bluzkę, spodnie, sukienkę, z dwie pary butów i coś jeszcze?
-Z: Piżamę, kosmetyki sie jakieś im weźmie i będzie git.
-L: No jedzenia żadnego brać nie będziemy bo wszystko się kupi na miejscu.
-Z: Luz, to co jakiś film, porno coś?
-L: Jakiego jeszcze nie oglądaliśmy?
-Z: Może Polskiego zobaczymy jak to Polki robią i stwierdzimy czy mają coś z naszych dzieweczek.
-L: Ja pójdę po jakiegoś drinka i jakieś chipsy.
Chłopacy podniecali się nagimi ciałami Polek, a Tori przeszukiwała wszystkie szafy w domu i szukała jakiegoś zestawu do Niki po dwóch godzinach poddała się i położyła na sofie, a że była już pierwsza, Harry zbierał się do domu bo wiedział, że Carly chciała od niego odpocząć.
-C: Co ty taka dojebana do ściany jesteś?
-T: Muszę znaleźć fajny strój do naszej małej gwiazdki bo jutro wychodzi ze szpitala a przecież nie pojedzie do domu w piżamie.
-C: No racja, racja, ale głowa do góry znajdziemy fajne buty i sukienkę i będzie git.(pocałował ją w puli i podała do niej rękę)
Do trzeciej nad ranem szukały odpowiedniej sukienki, nie było to ważne wydarzenie, ale chciał aby czuła się wyjątkowo, pięknie, a za razem żeby było jej wygodnie. Gdy już znalazł położyły sukienkę na łóżku i poszły spać. 
Na następny dzień wstały o 8, wykąpały się, ubrały i nawet zdążyły zjeść śniadanie do 9. Chłopacy przyjechali z lekkim opóźnieniem, ale dziewczyny za to nie zapomniały niczego.
-N: Wreszcie jesteście, dziewczyny przywiozłyście mi jakieś ciuchy?
-C: Chłopacy wyjdźcie na chwilę.
-T:Podnoś się idziemy za kotarę, stanik i majtaski na sobie masz więc, nie będzie większego problemu. Zero wstydu.
-N: Czego ja mam się wstydzić? Nago się opalałyśmy i biegałyśmy po ogrodzie, więc nic już mnie nie zawstydzi.
"Dowalona" wyszła o kulach i poszła podziękować lekarzowi prowadzącemu. 
-N: Chciałam podziękować z całego serca, dzięki panu jeszcze żyję.
-L: Na początek. Pięknie pani dzisiaj wygląda, a ten gips pasuje pani w sam raz, ja bym go nie zdejmował. 
-N: Dziękuję, do zobaczenia jutro (podała mu rękę i ucałowała w puliki z całych sił)
-L: Już się chyba nie zobaczymy, bo z gipsem to nie do mnie tylko na pogotowie i do pań pielęgniarek. One to pani zdejmą.
-N: Dziękuje jeszcze raz na prawdę.
Wszyscy zapakowali się do samochodów i pojechali do domu, gdzie na Niki czekała niespodzianka.
Dojechali do domu, wszyscy zebrani pomagali Niki w wyjściu z samochodu. Weszli do domu.
-N: Jeny, co to ma być?! 
....CDN xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz