-Zayn: Co ty robisz tu w środku ?
-Peter: Lekarz mi kazał wejść na chwile
-Zayn: To przez ciebie ona teraz cierpi
-Peter: Wiem o tym ale ja cierpie razem z nią, wiem to twoja dziewczyna ale bardzo mi na niej zależy
-Zayn: Ale ona kocha mnie, nie chce się przy moim słonku kłócić ale uwierz jesteśmy szczęśliwy znaczy się teraz jest jak jest
-Peter: Nie chce nic między wami spieprzyć ale chce żeby wyzdrowiała oddał bym za nią życie
I po niedługiej chwili chłopcy musieli już wyjść i rozmawiali na korytarzu .
* Na próbie
Daniell uczyła nową kroków a reszta już ćwiczyła układy. Dziewczyny nie za bardzo się polubiły gdyż Agnes była dość chamskim typem człowieka, w przerwie Agnes podeszła do dziewczyn siedziących na podłodze
-Agnes: Cześć
-Tori: Hej usiądz z nami
-Agnes: Dzięki wiecie nie gadam tu z wieloma osoba
-Carly: No też się nie dziwie skoro jesteś chamskim typem
-Agnes: Taka natura ale no nie chce tu być sama a wy wydajecie się najporządniejsze
-Tori: I tak jest ( uśmiechnęła się )
-Agnes: Czy wy czasem nie jesteście dziewczynami chłopaków z
-Carly: Nie musisz kończyć tak jesteśmy ( zaśmiała się )
-Agnes: Moja siostra bardzo chciała ich poznać
-Carly:to żaden problem może ich poznać przyjdz kiedyś z nią do nas a my zadzwonimy po chlopaków
-Agnes: Gdyby to było takie proste , wiecie nie łatwo to mówić ona jest chora na raka leży cały czas w kliniecie dla dzieci ze schorzeniami i wiecie
-Tori: Przykro mi
-Agnes: Wiecie nie chce wam się żalić czy coś ale nie długo i tak odejdzie , tancze z wami bo chce zarobić na lekarstwa do niej
-Carly : Nie wiedziałam przepraszam że na pczątku tak powiedziałam
-Agnes: Nie no luz , po prostu chciałą bym żebyście postrzegały mnie inaczej niż tamte bo widać że wy jesteście inne
-Tori: Wiesz co namówie chłopców by przyjechali do twojej siostry
-Agnes: Nie no nie przesadzaj ale dziękuje że mnie wysłuchałyście , nie mam tu przyjaciół przeporwadziłam się z Tensee tutaj i to trudne dobra nie chce wam już więcej nadawać pokażecie mi te kroki do
-Dan: Miejmy nadzieje że zaraz będziemy mogli do niej wejść
I gdy każdy bił się ze swoimi myślami, z sali wyszedł lekarz
-Lekarz: Drodzy zebrani tutaj mam dla was wiadomość
-Carly: No dalej niech pan mówi!
-Lekarz: Bez emocji , obudziła się
-Zayn: Na prawdę jest pan cudotwórcą możemy do niej iść ( już szykował się do otwarcia drzwi )
-Lekarz: Nie tak szybko jest bardzo słaba, proszę aby dzisiaj weszło minimalnie pięć osób.
-Zayn: Ja na pewno wchodze
-Tori: Zayn, Ja , Carly
-Peter: Ja muszę wejść
-Louis: I ja wchodze
I tak weszli i od dłuższego czasu mogli spojrzeć w spuchnięte ale nadal śliczne oczy Nicol
-Zayn: Niki nawet nie wiesz jak bardzo się ciesze że jesteś ( podszedł i złapał jej ręke, pocałował ją w czoło )
-Nicol: Zayn
-Tori: Jak się czujesz ? ( usiadła na skraju łóżka)
-Nicol: Jak mam się czuć obolała jestem , ręce mam przerażające i z tego co wiem mam rozicętą brew i złamane żebro
-Carly: Mała wrócisz do normy i znowu będziesz śmigać na parkiecie
-Nicol: Chciała bym i to bardzo
-PIELĘGNIARKA: proszę jej nie przemęczać
-Peter : Dobrze
-Louis: Nikita wiesz jakiego mieliśmy doła , dobrze że już jesteś tęskniłem ( pocałował jej dłoń )
-Nicol: Och jesteście wspaniali a gdzie reszta?
-Louis: Czekają przed salą nie moą wejść jutro przyjdą
-Carly: Słuchaj bo chyba będziesz tu trochę więc masz szafkę pełną jedzenia
-Nicol: Ale wy jesteście
-Carly: Masz czasopisma ale to wtedy jak trochę będzie lepiej to będziesz czytać, masz swojego iPhona i słuchawki
-Nicol: Przestańcie ja niedługo wracam do domu
-Tori: No chyba nie ,będziesz tu dopóki będzie dobrze , masz tam jeszcze przybory toaletowe i co najważniejsze prezent od nas żebyś na stoliku sobie położyła wiedz że cały czas jesteśmy z tobą
-Nicol: Świry
-Zayn: Ale z nami to już nie zrobiłyście tylko same wy ( śmiech )
-Nicol: Eh zrobią drugie , ale fajnie że są tu nasze zdjęcia jak jesteśmy we trzy i te z osobna kocham was, a wiecie co nie mam poczucia czasu ile ja byłam martwa ( zachicotała )
-Louis: Lekarz ci powie
-Peter: Wiecie co moglibyście na chwile zostawić nas samych ?
-Zayn: A po co ?
-Peter: Chce wytłumaczyć
-Nicol: Zostawcie nas na 5 min i powiedzcie reszcie że niech też przyjdą ja się czuje dobrze
* - Peter: Nicol słuchaj ( usiadł na krześle obok łóżka)
-Nicol: To nie twoja wina, to wina tylko i wyłącznie moja
-Peter: Ale gdybym nie przwyiózł nie stało by się to
-Nicol: Sama cię do tego namówiłam dobrze że tobie się nic nie stało że ty na drodze byłeś uważniejszy, nie powinnam popijać tego wódką tylko wodą jak ty to zrobiłęś
-Peter: Nie ma do czego wracać było minęło ale przepraszam nie powinienem wybacz więcej nie bede przywizł prochów tabletek i tego wszystkiego
-Nicol: To chyba nam wszystkim otworzyło oczy
Po chwili weszli do sali wszyscy . Zaczęli się wypytywać czy jej czegoś nie trzeba i takie tam pierdoły gdy nagle Nicol odpłynęła a na małym monitorze pojawiła się kreska oznaczająca że jest źle . Tori szybko zawołałą pięlegniarke i lekarza. Lekarz wyprosił wszytskich zasłonił rolete zamknął drzwi i nikt nie wie co w tej chwili się działo.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz