-Tori: Ej Niki ( wbiega szybko do jej pokoju ) czemu się nie pochwaliłaś !?
-Nicol: Czym miałam się chwalić ??
-Tori: Tym że kurde możesz już z nami tańczyć !
-Nicol: E noo tak zapomniałam dostałam e-maila
-Tori: Weź ( pokazuje szampana) trzeba opić chociaż tak
-Nicol : E ta to tylko robota
-Tori: Przecież jej potrzebowałaś
-Nicol: No w sumie tak ( uśmiechnęłą się ) Otwieraj !
Tori i Nicol wypiły całego szampana. Bardzo tęskniły za Carly więc wysłały jej ich zdjęcia , które zrobiły sobie jeszcze przed wyjazdem na Malediwy . By poprawił się jej humor.
Po niecałych 5 minutach odpisała ,, Jeju dziewczyny kocham was ♥ jak wrócę obowiązkowe nowe zdjęcia- pozdrawiamy Carly i Harry ;**
Nagle do drzwi dzwonek. Nicol leci otworzyć patrzy a to Peter. Zaprosiła go do środka. Poszli razem na góre.
-Peter: O cześć Tori ja widze że przeszkadzam wpadne później ( już chciał wychodzić )
-Tori: O nie nie kociaczki zostańce ja jade do gołebia wróce kiedyś tam
-Nicol: Okey tylko wiesz bo się stęsknie ( wysłałą jej buziaka )
-Peter: Czy ja o czymś nie wiem ( spojrzał głupio na dziewczyny śmiejąc się )
-Tori: Hahahaha dobra lece zamówie taksówke
* Oczami Tori*
Czekałam przed domem na taksówke. Przyjechała , weszłam podałam kierunek i jechałam. Cały czas mnie zastanawiało czy międzye Niki a Peterem coś jest, ona mówi że to przyjaciel ale pewnie dają w śline ostro .
Dojechałam. zapłaciła i wysiadłam, ich elektryczna brama się otwarła. Weszłam i od razu wskoczyłam do domu od ogrodu.
-Tori: No cześć pysiaku ( wskoczyła Louisowi na barana )
-Louis: Cześć miłości moja ( pocałował ją w polik ) chodź do salonu tylko się nie zdziw
-Tori: A czemu ? ( zeszła z jego pleców )
Loui pociągnął mnie za ręke i znalezliśmy się w salonie a tam objęci jak nie wiadomo jaka para Zayn i Perrie. Grzecznie się z nimi przywitałam i od razu odruchowo poszłam na góre. Louis dogonił mnie
-Co się stało - spojrzał na mnie
-A co ma być on z nią nie wiadomo jaka para- szłam przed siebie mówiąc
-No wiesz Zayn znalazł pocieszenie u niej , w końcu Niki ponoc z Peterem coś - otworzył przedemną drzwi do jego pokoju
-No tak ale wiesz - zatrzymałam się bo nawet nie wiedziałam co powiedzieć
-Więc właśnie kotku to ich sprawa jesteśmy wszyscy przyjaciółmi ale w sprawy związków już się nie wtrącajmy - chciałam coś powiedzieć ale Loui zatrzymał moje usta pocałunkiem.
Weszłam na jego laptopa i weszłam na instagrama a tam na głównej zdjęcie :Chwilowo wysłałam linka do Nicol , wiem nie powinnam Zayn przyjaciel . Ale do cholery Niki to moja przyjaciółka od dzieciństwa i chociaż go kochała musiała się ogarnąć i przestać się nim interewsować bo jak widać znalazł inną.
* Oczami Nicol *
Wygłupiałam się z Peterem . Gdy nagle na ekranie mojego tableta pojawiło się powiadomienie. Wchodze w linka patrze instagram . Ładuje się strone . Załadowała się a ja totalna zawiecha. To oni dodali niedawno . Nawet nie zauważyłam bo nie wchodziłam na instagrama, ale to oni razem. Czyli on jest z była. Chciałam zapomnieć.
Nagle się ocknęłam. Zobaczyłam Petera który wziął mnie za ręke. Postawił do pionu i złapał w talii .
-Słuchaj Niki nie przejmuj się proszę cię - przyciągnął mnie do siebie
-Ale to już miesiąc nie jesteśmy razem on jest z Perrie jednak stara miłość nie rdzewieje - wtuliłam się w jego , nagle poczułam dziwny zapach perfumy zmieszane z zapachem fajek. Zayn pachniał podobnie uwielbiałam ten zapach.
Dłuższą chwile tak staliśmy , nagle moja twarz oderwała się od jego ramiena. Poczułam jego dłoń na moim policzku otarł mi łzy i się do mnie zbliżył . Pocałował mnie, nagle jego język znalazł się tam gdzie nie powinien, ale nie przeczyłam. Namiętny długi francuski pocałunek. Całując się szliśmy w strone łóżka, ściągnęłam mu koszulke. On zrzucił ze mnie ubranie czyli tylko koszulkę. Byłam ubrana tylko w tą koszulke z racje że była trochę przyduża nosiłam tylko pod nią bieliznę a na nogach miałam skarpetki. Poczułam się no nie wiem stałam przed nim tylko w samej bieliźnie. Rzuciłam go na łóżko . Okraczyłam go i zaczęłam całować po szyi. Poczułam jego rękę w moich majtkach. Nie uprawiałam seksu od kąd nie jestem z Zayn'em to było trudne. Nagle w mojej głowie przebiegły te wszystkie chwile z moim zayn'em . Szybko oderwałam się . Zeszłam z niego i nadal w samej bieliźnie usiadłam na łóżku
-Ja nie mogę - do moich oczu napłynęły łzy - Peter zrozum ja nie mogę , kocham cię to najszczersza miłość ale taka bardziej jak dażą siebie rodzeństwo a nie para przepraszam wiesz jak mi głupio ja w ogólnie nie powinnam zaczynać na prawdę przepraszam - spuściłam głowe na dół i w tym momencie poleciały pojedyncze łzy
-Nic się nie stało ja to rozumiem - wstał i założył na siebie koszulkę- Ty go musisz na prawdę kochać, zranił cię tyle razy a ty nadal go tak mocno kochasz , wiesz myślałem - usiadł - że coś z nas będzie jak zerwiecie ale się myliłem ty go tak nie wyobrażalnie kochasz , i wiem że liczysz się z moimi uczuciami i wiele ludzi mówi że jeśli sie kogoś kocha to się o niego walczy ale nie teraz. Chce twojego szczęścia i może się powtarzam ale ty jesteś szczęśliwa przy Zaynie chociaż on ..- zatrzymał się . Pewnie nie chciał powiedzieć niczego nie odpowiedniego
-Dziękuje jesteś najlepszy, i nawet nie wiesz jak bardzo się ciesze że jesteś przy mnie - przytuliłam go
-A teraz leć do chłopaków do domu, zresztą nawet cię zawioze bo jestem samochodem .Otrzyj swoją piękną twarzyczkę ubierz się a ja czekam w samochodzie - Wyszedł .
Założyłam tą koszulke , którą przed chwilą ściągnął mi Peter. Załżyłam krótkie czarne spodenki do tego niskie żółte conversy ogarnęłam włosy i pobiegłam do samochodu. Zamknęłam drzwi, nawet zapomniałam o Łosiu w pospiechu ale to co najwyżej zesika się na podłoge to się wytrze . Jechaliśmy dość szybko , wiedział że lubie szybką jazdę. Dojechaliśmy na miejsce, podziękowałam mu pocałowałam w polik i poleciałam do drzwi wejściowych. Otworzył Niall
-Cześć Niall, pogadamy innym razem jest Zayn ?- zaczęłam od konkretu
-Cześć Niki słuchaj nie ma go ale wejdz - wpuścił mnie do środka
Od razu pośpiszenie pobiegłam na góre do sypialni Zayn'a . Nie bylo nikogo tylko kartka na jego rozwalonym łóżku..
Poszłem z
Nie wiedziałam czy się cieszyć czy płakać. Najpierw na kartce napisał moje imię, ale fakt że u niej śpi i to pewnie od naszego zerwania nie pierwszy raz mnie dobił. Podeszłam do jego komondy na której trzymał zdjęcia. Wszystkie nasze zdjęcia był odwrócone w drugą strone, ale były . Jedynie na jego ścianie zauważyłam jego zdjęcie i Perrie to samo co na instagramie z podpisem ,, Nie zapomnij zawsze tu będę - Twoja Perrie ♥♥♥♥'
Taa ona mogła mu pisać coś na ścianie, ona mogła wszystko , czyli już jest sprawa jasno postawiona. Wybiegłam z pokoju doszłam na koniec korytarza i zaczęłam płakać.
Zsunęłam się po ścianie i tak siedziałam na podłodzę. Moje oczy, one oszalały łzy lały się jak nie wiem co . Usłyszałam kroki na schodach. I jakieś śmiechy to pewnie Tori i Louis nie będę do nich wchodziła w końcu mają czas dla siebie a o mnie sie dowiedzą pewnie. Nagle patrze a zza zakrętu wyłania się Niall podszedł do mnie
-Co się stało Niki nie płacz proszę - usiadł obok mnie i złapał za ręke
-Znowu chciałam poczuć woń jego skóry, spokojnie zaciągnąć się zapachem szczęścia , był jedyną osobą którą bezgranicznie kochałam i nadal kocham , wypełniał sobą każdy milimetr mojego serca , chowając się w jego ramionach wiedziałam , że obronią mnie przed najgorszym złem , piękne chwile z nim, żaden chłopak z którym byłam nie traktował mnie tak jak on . każde słowo wypowiedziane z jego najcudnowniejszych, najlepszych ust przywracały uśmiech na mojej twarzy , kolejny raz go nie samowicie potrzebuję, kolejny raz cholernie zatęskniłam - po tych słowach moje serce pękło, wiedziałam że to koniec ale nie chciałam dopuścić tej myśli do siebie
-Może to jeszcze nie koniec - pocieszał Niall
-On ma Perrie , ważna dla mnie osoba dzisiaj powiedziała ,, że jeśli się kogoś kocha to się o niego walczy, ale jeśli chce się szczęścia tej osoby to to jest ważniejsze '' on znalazł swoje szczęście i niech tak zostanie - znowu nerwy mi puściły
- Przecież Perrie to tylko odstresowanie on tak na prawdę nigdy jej nie kochał , on kocha ciebie od zerwania zachowuje się jak jakiś perfidny debil . On cie bardziej potrzebuje niż myślisz. Musicie walczyć o siebie nawazajem - Niall wypowiadając te słowa zrobił się trochę miękki samo go to poruszyło
-Kocham go tak cholernie go kocham , ale tobie dziękuje - pocałowałam go w policzek .
Chwile tak siedzieliśmy , oddał mi swoją bluzę. Stwierdziłam że pójdę do salonu i poczekam na Tori . Założyłam kaptur na głowe i położyłam się na ich sofie w salonie. Niall z tego co usłyszałam wszedł do sypialni Louis' i oznajmił że tu jestem i czekam na Tori. Leżałam tak i leżałam , aż nagle usłyszałam że frontowe drzwi się otwierają. Usłyszałam tylko słowa
Słuchaj imprezy nie ma jutro pójdziemy, teraz to się lepiej połóż bo chyba będziesz chory a wiesz że nie możesz mnie zostawić bo co to za impreza bez ciebie .
Słyszałam ten głos był to głos..


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz