-N: Wyważę drzwi!
-T: Ale tak po prostu?
-N: A jak inaczej?
-T: Dajesz śpiewamy "Z buta wjeżdżam"
-L: Nie poważne jesteście?
-T: Dajesz kotku z nami, Z buta wjeżdżasz!
-L: A ty gdzie sie wybierasz?
-T: Do ginekologa. Kocie!
-L: Znowu, robię się zazdrosny
Pocałowała go w usta i pojechała.
** U CArl.
-C: Lejdis!!! Gdzie je wcieło?!? Ej!! Dziewczyny? O kartka na lodówce" Jak bedziesz zbytnio pijana, to nie chodź po schodach, bo wylałam sok i nie chciało mi się za uja sprzątać" ta najlepiej niech się Carly wyjebie na ryj!!!Pora się chyba ubrać. Kurde, ale sie nachlałam. Tu chyba jest mokro.(nadrepła na sok wiśniowy i spadła ze schodów)
-C: Kurwa, ale czadzior tak spaść ze schodów, chce jeszcze raz!
Nagle po domu sie rozchodzi dźwięk dzwonka.
-Jakiśkoleś: Dzień dobry jestem nowym sąsiadem.....yyy.....
-C: Tak i o co chodzi?
-JK: Mogła bys zalozyc majtki jak ze mną gadasz?
-C: Nie nie mam czasu co chcesz?
-JK: Chciałem się zapytac czy nieprzyszły byscie na parapetówkę?Ładne masz włosy
-C: Gdzie? Co? Ty zboczeńcu wynoś się, bo zadzwonię na policję!!1
-JK: Spokojnie, ale to ty wyszłaś z goła dupą..., a nie ja.
-C: Mój dom gnojarzu i sie mnie nie czepiaj, będę nosić bieliznę w swoim domu kiedy będę chciała.
-JK: A czy przypadkiem ty sama nie mieszkasz?
-C: A co chcesz mnie zgwałciś, pedale jedne, hymmm!?!
-JK: To może ja przyjde później, ok?
-C: Spadaj, zadzwonie na policję,że mi wazon poczaskałeś!!
-JK: Ah..... Narazie.
***
-T: Dzień dobry panie doktorze
-L: Dzień dobry, nie się pani wygodnie rozsiądzie zaraz obejrzymy pani pociągającą waginkę. mrrr.....
-T: Oj niech pan przestanie... bo się zaczerwienie.
-L: A jak było po ostatnim razie?
-T: Milutko, milutko.....
-L: No to sobie usiądź wygodnie, ja zamkne drzwi i zasonię okna, cukierasku..
-T: Ooooo.
Tori rozłożyła sie wygone na krześle, zdjeła spodnie, majtki zrobiła rozkrok i czekała na "lekarza"
-L: No to co może dzisiaj zaczniemy od muszleki?
-T: Dajesz.
Złapała go za głowę, ten zaczoł jej wylizywać vaginę.
-T: Ahhhahhhh.... uffff szybciej miętol tym jezykiem!!!
Zaczoł mielić jak oszalały w końcu ściągnął spodnie i zaczoł jej wtykać.
-T: Mocniej!!!!-L: Ahhhhh(posuwał się do przodu i do tyłu, jak taki koń)
-T: Mocniej Kurwa Mocniej!!!! AAAAAA.
Wytrysk!! wyszedł z niej..
-T: NO daj tego pytona zrobimy shejka !
-L: Ssij go suko!
Złapał ja za głowę, zamknął oczy i pomagał jej.. żeby było jej łatwiej.
-T: ymmmmmm....
-L: Ooooo..... Aaa!! nie gryź mnie tygrysioco!
Nagle ktos wszedł do gabinetu..
-Louis: Tori? Co ty wyrabiasz? Przestań!!
Tori była razem z Lekarzem ustawiona równo do drzwi i Louis wszystko widział. Troi wyciągła pytona ze swoich ust i była cała oblana spermą.
-L: Jak ty wyglądasz, obiecałaś że tylko mi będziesz obciagać.
-T: No to chodź!
-L: Ale on niech wyjdzie
Lekarz sie ubrał i poszedł do innego gabinetu przyjmować, dalsze pacjętki.
-T: No to co dajesz?
-L: Jemu robiłaś loda to ja też chce, klękaj i do miecza
-T: No dobra
Tori uklękneła i zaczęła ruszać głową przy okazji obciągając. Gdy Louis już doszedł, Tori połknęła sperme i wstała. Louis wciągnął bokserki i spodnie, a jego dziewczyna ubrała się .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz