-Wchodź - zaprosił mnie do środka
-Nie przeszkadzam, bo jeśli tak to sobie już ide - powiedziałam stojąc nadal w progu spoglądając na ziemie
-Ty nigdy nie przeszkadzasz wchodź- złapał moją zimną ręke i pociągnął do salonu
-Niech zgadne Zayn ? Pewnie chcesz się czegoś napić mam jedynie wino to jak - spojrzał ale, widział że na niego nie patrze. Przyglądałam mu się ukratkiem po co miał widziec moje zaczerwienione oczy
-Muszę wszystko opowiadać, proszę cię nie dziś jutro ci wszystko opowiem teraz proszę żebyś tylko był - złapałam go odruchowo za ręke . Wiedziałam że spodobał mu się mój sposób dzisiejszego bycia. W końcu mógł mnie mieć. Ale ja tak nie potrafiłam przecież kocham Zayn'a chociaż tak bardzo mnie zranił.
*Oczami Tori *
Wracając do domu, chciałam tylko usiąść i poodpoczywać. Myślałąm że zastane Niki w domu w końcu robiło się już szaro. Chciałąm się dowiedzieć dlaczego tak bez słowa poszła. Ale zawiodłam się, nie było jej. Więc postanowiłam do niej napisać .
[ Gdzie jesteś ? Martwie się. ]
Dostałam tylko odpowiedź [ Jestem u Petara, przepraszam. Wróce jutro ]
Jak wróci no to wróci. Nie miałam żadnych planów na wieczór. A sama za bardzo nie lubie siedzieć więc postanowiłam że pojade do chłopaków. Do szpitala nie mam co jechać bo i tak jest zakaz wchodzenia jak na razie. Lekarze informują nas na razie tylko przez telefon, to musi wystarczyć. Nie chciałam za bardzo kombinować z ubraniami . Więc założyłam mój wypróbowany look. Po schodach szybko ogarnęłam jakoś makijaż i poszłam w długą.
Wzięłam tylko kluczyki od samochodu. Nastała godzina 21;30. Aż dziw bierze ale o tej godzinie w Lądynie były korki. Dojechałam. Zamknęłam samochód i szybkim tempem weszłam do posiadłości chłopaków.
-Cześć chłopcy - wydarłam się ale nie usłyszałam aby ktokolwiek mi odpowiedział . - Ej chłopacy jesteście ? Louis !! - aż krzyknęłam , przecież zwykle byli w domu . Chyba że Louis poszedł na panny z Niallem . Aż w tej chwili gdy o tym pomyślałam parsknęłam śmiechem.
-O cześć słonko - poczułam że ktoś przytula mnie od tyłu. To mój ukochany. W takim objęciu przeszliśmy do kuchni.
-Na co masz ochotę ? Może pani Tomlinson dziś zje jajecznice robioną przez pana Tomlinson'a ?- spojrzał na mnie tymi swoimi pięknymi oczkami. Zawsze gdy przy nim byłam uśmiechałam się od ucha do ucha.
-Oczywiście , zawsze i wszędzie jajecznica przez pana to arww aż mi ślinka cieknie - zaśmiałam się. Usiadłam na jednym z krzeseł . Mieli mega wypiasioną kuchnie ale co się dziwić skoro mieszkały tam same żarłoki . Zapadła cisza. Louis szukał dobrej patelni. Ja nic nie mówiłam, a reszta gdzie reszta. No tak
Harrego nie było, bo leżał w szpitalu. Ale Niall i Zayn. -Słonko posłuchaj gdzie reszta chłopców
-Niall poszedł na impreze , wiesz może wkońcu spotka tą jedyną- w tej chwili panicznie wybuchł śmiechem - A Zayn właśnie chyba siedzi u siebie . Przyszedł dość wkurzony. Nie pytałem o co chodzi bo wiesz prędzej czy później on sam powie . - Gdy skończył swoją wypowiedź zaczął robić jajecznice. Ja stwierdziłam że pójdę do Zayn'a.
Tori szła cicho po schodach. Doszła. Zapukała lekko w drzwi i weszła. Od razu ujrzała Zayn'a leżacego z słuchawkami na uszach. Usiadła na skraju łóżka.
Tori: Zayn posłuchaj ( spojrzała na niego) Ej Zayn ściągnij te słuchawki ( zaczęła go szarpać za ręke )
Zayn: Już już spokojnie ( ściągnął słuchawki i słuchał )
Tori: Co się stało ?
Zayn: To Nicol ci jeszcze nic nie powedziałą ?
Tori: Co tak oficjalnie mówisz Nicol
Zayn: No się dowiesz.. Słuchaj po za tym ona jest w domu ?
Tori: Nie , nie ma jej powiedziała że wróci jutro . Ale dobra mów co się stało
Zayn: Zacznijmy od tego znalazłem jej prace no dobra w playboy'u no ale to miałą być jedna sesja . Ona zrobiła wielkie halo o to . No później spotkaliśmy się w sb no i wtedy ze mną zerwała. Powiedziała coś że chce jej ciało pokazać milionom napalonych kolesi. A no szukałą pracy to znalazłem dobrze płatną i wgl. wiem postąpiłem źle ale chciałem dobrze
Tori: A tak serio chciał byś oglądać swoją dziewczyne w playboy'u pomyśl teraz o tym
Zayn: No nie chciał bym ale wtedy o tym nie pomyślałem , po prostu kumpel zadzwonił że potrzebują jakieś dobrej dziewczyny no to pomyślałem Niki szuka kasy no to
Tori: Ja bym na twoim miejscu ją przeprosiła
Zayn: I chyba tak zrobię dziękuje ( uśmiechnął się )
Po tej rozmowie Tori zeszła do swojego gołąbka a Zayn patrzył w wyświetlacz.
Dobijało go to że miał na tapecie Nicol , która była dla niego całym światem. Nawiązał połączenie
* rozmowa *
Nicol: Tak słucham ?
Zayn: Niki posłuchaj chciałem cię przeprosić
Nicol: Wiesz co na prawdę nie mam ochoty na twoje przeprosiny to mnie na prawdę zabolało
Zayn: Ale ja nie chciałem wybacz
Nagle w telefonie Zayn usłyszał głos petera DAJ JEJ SPOKÓJ . Wtedy połączenie się zakończył. Zayn zrozumiał że Niki znalazła pocieszenie już u i nnego i postanowił ..


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz