Music

poniedziałek, 28 października 2013

Rozdział 189 Ostrości

Postanowił pojechać do Perrie, gdyż wiedział że jest ona w Londynie. Jeden telefon i już umówili się w restauracji. Zayn nie przebrał się po prostu poszedł ubrany tak jak się ubrał rano. Czekał przed restauracją za Perrie. Od razu gdy ją ujrzał zrobiło mu się gorąco. Dawno jej nie widział. Od razu ją przytulił i zaprosił na kolacje. Weszli do środka, usiedli i zaczęli rozmawiać. Perrie opowiedziała jak tam w zespole. Zayn zrobił to samo. Zrobiło się mu gorąco toteż ściągnął bluzę. A tam koszulka od Niki z napisem ,I love him
-Perrie: O no to widzę że wam się powodzi ( uśmiechnęła się )
-Zayn : No nie koniecznie, poczekaj ja skocze do łazienki
Zayn odszedł do łazienki. A tam ściągnął koszulkę rzucił ją w kąt i założył bluze. 
-Perrie : Hej przed chwilą ją ściągnełeś już ci się zrobiło zimno ( zaśmiała się ) 
-Zayn: Wiesz ściągnełem koszulke, po co mi ona 
-Perrie: No wiesz nie wiem czy Nicol była by zadowolona ( pokręciła nosem  ) 
-Zayn: Pewnie ona ze swoją zrobiła to samo więc nie ma czym się pzejmować ( wymusił uśmiech ) 
-Perrie: Już wiem to nie takie spotkanie znajomych, po prostu potrzebujesz pomocy czy hymm wyżalenia ( spojrzała )
-Zayn: Nie po prostu ty mnie zawsze umiałaś podbudować na duchu więc, przepraszam może w tym momencie myśle tylko o sobie ale na prawdę jest mi ciężko 
-Perrie; Nie dopytuje o szczegóły jak będziesz chciał to sam powiesz a teraz chodź ( złapała go za ręke i pociągnęła do wyjścia ) Zabieram cię do klubu idziemy poszaleć !
I tak Zayn i Perrie poszli do klubu i bawili się całkiem nieźle. 

* Oczami Nicol * 
Piłam lampki wina bez opamiętania. Za dużo nie rozmawialiśmy, nie chciałąm pytać o tą jego nową dziewczyne ale tak jakoś to było sliniejsze
-Peter słuchaj a ta dziewczyna co tu była to - spojrzałam nie pewnie
-To kumpela robiliśmy zdjęcia , ale nie że jakieś nagie po prostu 
-Ale w sumie nie powinnam mieć o to pretensji skoro jesteśmy przyjaciółmi ja mam Zayna a raczej miałam a ty możesz mieć kogo chcesz a mnie to nie powinno interesować ( mówiąc ostatnie słowo wzięłam już kieliszek i zaczęłam pić ) 
-Jestem nadal zakochany w tobie jak mogłaś pomyśleć że mogę się z kimś spotykać myśląc cały czas o tobie - powiedział te słowa łapiąc mnie za ręke 
-Ale Peter mówiłam ci że my - spuściłam głowe nie chciałam mu robić przykrości
-Dobra rozumiem , nie mówmy dzisiaj nic na ten temat bo no - uśmiechnął się 
Tak piliśmy aż do momentu gdy ja stwierdziłam że koniec.Już koniec wina w końcu wypiliśmy już prawie drugą butelkę. Poszłam na chwile do łazienki . Spojrzałam w lustro i to co zobaczyłam. Podpuchnięte oczy . Rozczochrana fryzura. W ogóle cały taki nieogar. Dziwiłam się że doprowadziłąm się do takiego stanu . Przemyłam twarz wodą. Na białym ręczniku pozostały małe ciemne plamy po moim tuszu do rzęs. Od razu wrzuciłam go do kosza na pranie. Tak wiem zarządziłąm się trochę, ale w końcu u niego czułam się jak u siebie . Wyszłam z łazienki. Kierunek salon. Ujżałam tam już leżacego na kanapie Petera. Przyłączyłam się do niego .Położyłam się obok niego, i poczułam jak pod moją głową znajduje się jego ręka. To miłe on na prawdę mnie kochał ale ja do niego nic oprócz przyjaźni nie czułam. To smutne ale moje serce byłe oddane tylko Zayn'owi. 
- Nawet nie powiedziałeś że tak fatalnie wyglądam- zaśmiałam się po cichu 
-Dla mnie nawet w tych poczochranych włosach wyglądasz pięknie - pocałował mnie w czoło 
-No no taki kit to możesz tej swojejwciskać a nie mi - wyciągnęłąm do niego język 
-Moja to jesteś ty - przytulił mnie 
Mrok już za oknem. Poczułam się śpiąca. W pewnej chwili nastała grobowa cisza. Peter chyba już zasnął. Moje powieki były tak ciężkie że same opadły. Za dużo wrażeń jak na jeden dzień pomyślałam. I zasnęłam , pogrążyłam się w świat snów. 

    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz