-T: No to gdzie teraz?
-T: Louis wiesz co zaczełam się ciebie bać jak tak mówisz takim tonem.
Każda para pojechała w inna stronę.
-C: Kino, jakaś ciekawa propozycja filmu?
-H: Coś więcej niż film.
Weszli do kina kasjerka zaprowadziła parę do wybranej sali prze Harrego.
-C: Czemu tu nikogo nie ma?
-H: Dzisiaj obejrzymy sobie "Londyn, Paryż, Nowy York", a jesteśmy sami bo sala jest cała dla nas.
-C: Ty głuptasie, może inne osoby też by chciały sobie obejrzeć film.
-H: Dzisiaj przejmujmy się sobą.
-C: Kocham cie świrze (pocałowała go namiętnie w usta)
Gdy czekali na puszczenie filmu, Harry poleciał po picie, popkorn i żelki, a Louis dojechał ze swoją wybranką do portu.
-T: Fajnie tak skromnie popatrzeć sobie na takie ciemne morze, jesteś kochan(przytuliła sie do niego)
-L: To nie wszystko chodź ze mną dalej. Widzisz ten mini stateczek to nim bedziemy dzisiaj pywać.
-T: Serio? A jak jeszcze się coś stanie?
-L: Będziemy mieli ze sobą pana od obsługi.
-T: Porąbało cię?
-L: Też cie kocham(złapał ją za biodra i podrzucił do łódki)
-Bbabka od sterowania łódką: Zazdroszczę ci ja bym mogła sobie o takim czymś tylko pomarzyć.
Cały wieczór spędzili na opowiadaniu sobie różnych histori i zajadaniu się owoców w czekoladzie i popijaniem szampana.
***
W tym samym czasie u Niki.
-N: Kurwa, czemu muszę być w takiej durnej sytuacji. No, ale nie zostawię przyjaciela bo chłopak tego chce, no ale też go nie zostawię. To z nim przeżyłam najwspanialsze chwile swojego życia i pewnie jeszcze z nim przeżyję nie jedną przygodę. On się tak o mnie troszczy i martwi.Peter tak samo..., cholera jasna co mam zrobić..
-P: Problemy z chłopakiem, wiem coś o tym zrób tak abyś mogła się spotykać z obydwoma, ale jak ten Zayn jest tak zazdrosny to lepiej mu o tym nie mów i nie odwalaj takich numerów jak np. takie przez, które znajdziesz się w szpitalu.
-N:Ale mi tez pani poradziła, ja tam bym mogła zostawić Petera, ale wiem że mu na mnie zależy i się o mnie troszczy tak samo jak Zayn, no ale do bladej kurwy co to za tekst "ja, albo on"? On chyba mnie prowokuje z reszta ja już sama nie wiem co o tym myśleć.
-P: Ja bym tam zostawiła tego Petera , on by nie był dobrym chłopakiem taki jakiś podejrzany się wydaje.
-N: Pani pozwoli, że sama zadecyduję dobrze?..
Niki wyciągnęła telefon i pierwszy sms jaki napisała był do Petera.
-N: Słuchaj Zayn mi kazał wybierać ty albo on ;(
-P: Chyba wiem jaką wybrałaś decyzję :D
-N: Dziękuje, że tak to zrozumiałeś :*
-P: To było oczywiste.. :D
-N: Ale, wiesz nie zapomnę cie i już wiem co zrobić żebyśmy mogli się widywać.. xD
-P: CO ?! :O Ja myślałem, że nie zostawisz przyjaciela, dla jakiegoś "lalusia" -.-'
-N: Ty myślałeś, że po tym co on dla mnie zrobił że z nim zerwę? :O
-P: Wiesz co mogła powiedzieć już od samego początku, że mam się od cb odpierdolić, a nie owijałaś w bawełnę, i nie potrzebnie zrobiłem z sb durnia. F*ck
-N: I oczywiście moja wina bo jak by to nie było, cn? Bo ja jestem kurwa do chuja pana najgorsza, to ja mam teraz przejebane bo mój ukochany chłopak, kazał mi wybierać mędzy moim ukochanym przyjaciele, i proszę ciękurwa nie zwalaj na mnie winy. Nie chcę się z tb kłócić...
-P: Wiesz co zjedz snikersa bo zaczełas jakoś gwiazdorzyć
-N: Że słucham? chyba ci sie coś pomyliło...
-P: Mi się nic nie pomyliło...zmieniłaś się tylko i wyłącznie przez niego
-N: Że WTF? xO ty mnie znasz od kilku miesięcy on już prawie rok i ty mi sugerujesz że zanim zaczełam z nim chodzić byłam inna..? Nie wydaje mi się żebyśmy się znali wcześniej..
-P: Ty durna jesteś on cie tyle razy wykorzystał i tyle razy zranił, a ty mu cały czas wybaczasz-.-'
-N: -.-' wiesz co nie chce mi się nic już tobie tłumaczyć..., a wracam do niego bo go kocham ^^. Wiesz co za bardzo cię lubię żeby się z tobą kłócić :) Postanowiłam jedno nie zerwę z nim, ani nie odsunę się od ciebie.., chciałam zrobić tak, że gdy Zayn bedzię na jakimś wyjeździe to od razu się z tobą bym spotykała , ale nwm jak to z nasza przyjaźnią będzie bo chyba sie obraziłeś -.-' no, ale cóż nic nie poradzę...Dobranoc :*
***
-N: Hej:* postanowiłam, że dam sobie już z nim spokój, bo nie chcę cie stracić :( za bardzo cię kocham :* i myślę że będziemy 8.
-Z: Hej :D No ja myślę, że sobie to przemyślałaś i mam nadzieje że będziemy ze sobą ever, 8 :* ♥
-N: OOO jak słodko, i tak przemyślałam to sobie :), ale nie jesteś już na mnie zły?
-Z: No wiesz trochę jestem, ale jak tobie tu nie wybaczyć.. :( :*
-N: No właśnie przecież ja taka słodka ^^ :* Branoc kocie! :* ♥,♥
-Z: Będe o tobie śnił ^o^ a jutro z samego rana zanim się obudzisz przywiozę ci śniadanie do łóżka :* Dobranoc pysiu :*
Gdy Zayn i Niki poszli spać, TOri z Louisem odjebali cyrk nie przeciętny, Tori stanęła na koniuszku łódki, a Louis podbiegł do niej i...
-N: Kurwa, czemu muszę być w takiej durnej sytuacji. No, ale nie zostawię przyjaciela bo chłopak tego chce, no ale też go nie zostawię. To z nim przeżyłam najwspanialsze chwile swojego życia i pewnie jeszcze z nim przeżyję nie jedną przygodę. On się tak o mnie troszczy i martwi.Peter tak samo..., cholera jasna co mam zrobić..
-P: Problemy z chłopakiem, wiem coś o tym zrób tak abyś mogła się spotykać z obydwoma, ale jak ten Zayn jest tak zazdrosny to lepiej mu o tym nie mów i nie odwalaj takich numerów jak np. takie przez, które znajdziesz się w szpitalu.
-N:Ale mi tez pani poradziła, ja tam bym mogła zostawić Petera, ale wiem że mu na mnie zależy i się o mnie troszczy tak samo jak Zayn, no ale do bladej kurwy co to za tekst "ja, albo on"? On chyba mnie prowokuje z reszta ja już sama nie wiem co o tym myśleć.
-P: Ja bym tam zostawiła tego Petera , on by nie był dobrym chłopakiem taki jakiś podejrzany się wydaje.
-N: Pani pozwoli, że sama zadecyduję dobrze?..
Niki wyciągnęła telefon i pierwszy sms jaki napisała był do Petera.
-N: Słuchaj Zayn mi kazał wybierać ty albo on ;(
-P: Chyba wiem jaką wybrałaś decyzję :D
-N: Dziękuje, że tak to zrozumiałeś :*
-P: To było oczywiste.. :D
-N: Ale, wiesz nie zapomnę cie i już wiem co zrobić żebyśmy mogli się widywać.. xD
-P: CO ?! :O Ja myślałem, że nie zostawisz przyjaciela, dla jakiegoś "lalusia" -.-'
-N: Ty myślałeś, że po tym co on dla mnie zrobił że z nim zerwę? :O
-P: Wiesz co mogła powiedzieć już od samego początku, że mam się od cb odpierdolić, a nie owijałaś w bawełnę, i nie potrzebnie zrobiłem z sb durnia. F*ck
-N: I oczywiście moja wina bo jak by to nie było, cn? Bo ja jestem kurwa do chuja pana najgorsza, to ja mam teraz przejebane bo mój ukochany chłopak, kazał mi wybierać mędzy moim ukochanym przyjaciele, i proszę ciękurwa nie zwalaj na mnie winy. Nie chcę się z tb kłócić...
-P: Wiesz co zjedz snikersa bo zaczełas jakoś gwiazdorzyć
-N: Że słucham? chyba ci sie coś pomyliło...
-P: Mi się nic nie pomyliło...zmieniłaś się tylko i wyłącznie przez niego
-N: Że WTF? xO ty mnie znasz od kilku miesięcy on już prawie rok i ty mi sugerujesz że zanim zaczełam z nim chodzić byłam inna..? Nie wydaje mi się żebyśmy się znali wcześniej..
-P: Ty durna jesteś on cie tyle razy wykorzystał i tyle razy zranił, a ty mu cały czas wybaczasz-.-'
-N: -.-' wiesz co nie chce mi się nic już tobie tłumaczyć..., a wracam do niego bo go kocham ^^. Wiesz co za bardzo cię lubię żeby się z tobą kłócić :) Postanowiłam jedno nie zerwę z nim, ani nie odsunę się od ciebie.., chciałam zrobić tak, że gdy Zayn bedzię na jakimś wyjeździe to od razu się z tobą bym spotykała , ale nwm jak to z nasza przyjaźnią będzie bo chyba sie obraziłeś -.-' no, ale cóż nic nie poradzę...Dobranoc :*
***
-N: Hej:* postanowiłam, że dam sobie już z nim spokój, bo nie chcę cie stracić :( za bardzo cię kocham :* i myślę że będziemy 8.-Z: Hej :D No ja myślę, że sobie to przemyślałaś i mam nadzieje że będziemy ze sobą ever, 8 :* ♥
-N: OOO jak słodko, i tak przemyślałam to sobie :), ale nie jesteś już na mnie zły?
-Z: No wiesz trochę jestem, ale jak tobie tu nie wybaczyć.. :( :*
-N: No właśnie przecież ja taka słodka ^^ :* Branoc kocie! :* ♥,♥
-Z: Będe o tobie śnił ^o^ a jutro z samego rana zanim się obudzisz przywiozę ci śniadanie do łóżka :* Dobranoc pysiu :*
Gdy Zayn i Niki poszli spać, TOri z Louisem odjebali cyrk nie przeciętny, Tori stanęła na koniuszku łódki, a Louis podbiegł do niej i...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz