Music

niedziela, 27 października 2013

Rozdział 167 Filozofie mr. Daniel

Na następny dzień Josh i Carly obudzili się w łazience na podłodze całkiem nadzy, a obok nich leżała butelka od whisky i dwa nie spalone do końca papierosy. Natomiast Peter obudził się między Tori a Nicol które również były nagie .
-Peter: Która godizna ( powiedział z zamkniętymi oczyma )
-Nicol: Nie wiem ( powiedziała całkiem nieodspana )
-Tori: Oj nie gadaj tyle ( nie otwierając do końca oczu pocałowała i Petera i Nicol )
-Nicol: Głowa mnie boli wstaje ( otworzyła oczy i wstała)
Gdy Nicol wstała i przetarła oczy zobaczyła nagich ludzi z krzykiem wbiegła do łazienki gdzie tam w objęciach leżeli Josh i Carly.
-N: Co tu się dzieje ( wskoczyła szybko na drugie łózko, zakładając na siebie koszulke Petera )
-T: O co ci chodzi ( mówiła z zamkniętymi oczyma )
-N: Otwórz oczy
-T: Boże ( spadła z łóżka ) Co ale co my robiliśmy Jezu ja jestem nago ( szybko zasłoniła się kołdrą )
-Peter: Czy my ?
-N: Tak włąśnie chyba ( podnisoła jego bokserki z Ziemii i rzuciła mu )
-T: Emm po tym co tu wygląda to był ostry seks ostre picie ( otworzyła drzwi do łazienki ) i ostre jaranie
-C: Hazza ( przytuliła Josha )
-Josh: Co ? 
-C:No Harry ( nagle spojrzała na Josh'a ) Przecież ty to nie Harry !
-J: No łał 
Carly oderwała się od Josha i wzięła peirwszy lepszy motelowy ręcznik. Nicol usiadła na łóżku z Peterem i już ubranym w bokserki Josh'em. A Tori i Carly usaidły po przeciwnej stronie na drugim łóżku. Wszyscy zaczęli wyjaśniać sprawe. 

* W czasie u chłopców gdzie są w hotelu . 
-Zayn: Wczoraj chyba z dwanaście razy dzwoniłem do Nicol a ona nie odbierała a zawsze odbiera
-Louis: No widzisz ja dzwoniłem do Tori, Niki i Carly żadna z nich nie odebrała
-Harry: Ja zawaliłem poczte głosową Carly a ona nic zawsze oddzwaniała ja nie wiem co się stało
-Niall: Wiecie że dziewczyny ostatnio sobie pozwalały na zioło
-Liam: No ale wtedy były z Cher 
-Daniell: Wiecie mogłam jednak z nimi zostać a nie jechać z wami 
-Liam: Słonko nie obwiniaj się nic im pewnie nie jest ( pocałował ją w czoło ) 
-Zayn: Ale wiecie że jak są czy tam były na haju to miały swój świat i wiecie że mogły wszystko i do tego jeszcze wódka to 
-Louis; Moja dziewczyna stała się uzależniona
-Harry: Nie tylko twoja
-Louis: Pamiętacie jak je poznaliśmy dobra nie były do końca grzeczne ale teraz
-Zayn: Zmieniły się, kocham Niki tak samo a nawet bardziej ale jej chęć do jarania i picia może zniszczyć nasz związek, nie to żebym ja był taki grzeczny no ale
-Harry: One tym swoim lajtowym życiem zniszczą nasze związki, i naszą przyjaźń chodzi że przyjaźń pomiędzy nimi a nami 
-Dan: Przestańcie to moje dobre kumpele nie obrażajcie ich po prostu wkręciły się w coś to im minie
-Liam: Słuchajcie mej żony ona zawsze dobrze mówi 
-D: Wy myślicie, że one się wszystkim uzależniają.
-Z: Nie, że tak myślimy, ale...
-D: Zamknij sie ja teraz mówię i wam próbuję coś wytłumaczyć a wy mi wiecznie przeszkadzacie!
-L: kochanie spokojnie, Zayn chciał wyrazić tylko to co myśli... 
-Z: No co wy ode mnie chcecie?
-L: cicho! 
-D: Wiecie dobrze jak wygląda w Polsce znaczy się Polska jest ładnym krajem i za ćpanie idzie się tam do wiezienia chyba na 48.One tutaj poczuły wolność trochę sławy chyba im nic nie zrobi, wybawią się zaraz zaczną myslec o powaznym życiu i sie tego oduczą, a wy jak zostaliście sławnymi gwiazdami pop to nie zaczeliści gwiazdorzyć jak byo na początku. Harry bzykałes fanki, a teraz masz już na nie zakaz, Zayn ty cały czas jarasz jak sie nie mylę 2 paczki dziennie, a Niki żałujesz tego jednego jointa dziennie? Ty sie Louis zachowujesz cały czas jak dziecko i Tori jest z toba dobrze, ale się nie oszukujmy, ona też chce poczuć trochę tej sław. 
-L: Zostan psychologiem proszę cię!
-Louis: No dobra teraz im opuścimy a za 2 miesiące będziemy je szukać po rowach najarane i naćpane.
-D: Nie wymyslaj jakiś farmazonów mi tutaj... nigdy nie są same zawsze sa z przyjacielami i im pomogą, a jak gdzieś się zgubią to od razu będziecie ich do ruskiego chuja chyba szukac nie!
-L: Kochanie zero stres!
-D: Jak mam się nie denerwować, to przez was do połowy sie takie stały
-Z: A to niby czemy? hym??
-D: Daj mi kalkulator do na rekach nie zlicze ile razy zdradziels Niki!
-Z: Zajeła bys się swoim życiem, a nie się wtrącasz w nasze.
-L: No teraz to przesadziłeś!(podleciał z piesciami do Zayna)
-D: Przestań niech robi co chce, ale jak go Niki zdradzi to będzie do cb po rade przyłazil. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz