Music

niedziela, 27 października 2013

Rozdział 175 ^.^


Wszyscy zdezorientowani siedzieli przed salą, gdy w pewnej chwili wychodzi pielęgniarka i mówi że sytuacja jest opanowana, i że każdy z nich ma jechać do domu bo dzisiaj nie ma czego tu szukać .
* Następne dni .. 
Zayn siedzi cały czas przy Nicol,a dziewczyny na próbie
-Agnes: Ej dziewczyny ( przytuliła się do nich)
-Tori: Co się dzieje ?
-Agnes: Moja siostra ona..
-Carly: Tak mi przykro ( przytuliła bardzo mocno Agnes)
-Agnes: Nie nie umarła ale jest źle lekarze nie wiedzą co mają robić mam dla was ogromną prośbę czy możecie poprosić chłopaków by dziś pojechali do kliniki zawioze ich ale proszę to dla mnie bardzo ważne ( zaczęła płakac)
-Carly: No pewnie już dzwonie 

* Carly: Harry słuchaj zrobicie coś dla nas ?
*Harry : Dla ciebie wszystko co się dzieje ?
* Carly: Nasza kumpela ma siostre która ma raka jest na wykończeniu a ma marzenie was spotkać dacie rade dzisiaj jechać i chociaż zobaczyć się z nią i zaspiewać piosenke 
*Harry: No pewnie , zadzwonie do Zayn'a żeby przyjechał i pojedziemy


-Agnes: I co ? 
-Carly: Udało się ( przytuliła Agnes ) 
-Agnes: Jezu jestem wam tak wdzięczna
-Carly: Ale od razu po próbie jedziemy do chłopaków i do kliniki bo musisz nam pokazac trase ( uśmiech) 

Dziewczyny po udanej próbie , od razu wskoczyły w samochód i pojechaly po chłopców. Droga do kliniki trwała półtorej godziny wiec za nim dojechali minęło sporo czasu. Natmoiast gdy weszli już i ujrzeli siostre Agnes od razu się jak by to nazwać rozkleili już nie gadali tych głpich tekstów lecz byli poważni. Melanie ucieszyła się bardzo na widok chłopców i poprosiła by zaśpiewali dla niej ,, Kiss you'' jak poprosiła tak zrobili. Później rozmawiali o show biznesie i odpowiadali na pytania zaden przez Melanie. 

W tym czasie do szpitala przyszedł Peter który przyniósł  ,, pączki '' . Wszedł do sali i usiadł obok łóżka Nicol która od razu się obudziła.  
-Nicol: Peter co ty tu robisz ? ( powiedziała ziewając )
-Peter: Przyniosłem twoje ulubione łaokcie ( śmieje się )
-N: Wiesz że nie mogę jeść takich rzeczy a ty mi tu jeszcze przynosisz je jesteś okrony ( śmieje się ) 
-P: Ale nadal mnie kochasz ( zrobił słodkie oczy ) 
-N: No i jak cię tu nie kochać( śmieje się ) 
-P: Zjemy  jak wyzdorwiejesz a na razie popatrz sobie na nie 
-N: Arww.. udusiła bym cię gdyby nie to że leże mam złamane żebro i zbytnio nie mogę się ruszać ( zaśmiała się )
-P: Żarty się ciebie trzymają nie ma co 
-N: No widzisz to że jestem tutaj nie znaczy że mój humor musi być kompletnie dobity 
-P: Jak się czujesz w ogóle ?
-N: Coraz lepiej nie długo może wyjde, ale lekarz mówi że nie wiadomo czy w najbliższym czasie będę mogła tańczyć a wiesz że to dla mnie 
-P: Tak wiem że to dla ciebie wszystko ale wierze że będziesz śmigać jak dawniej nie martw się na zapas
-N: Wiesz co mnie martwi ? To że Zayn jest taki przybity przecież wybudziłąm się i czuje się coraz lepiej a on .. 
-P: Przeżywa to nadal nie wierzy w to że miałąś wypadek i to w dodatku prze ze mnie 
-N: Nie mów tak ! To nie twoja wina tylko moja 
-P: No przestań gdybym nie dał ci 
-N: Skończmy to rozdział zamknięty nie wracajmy do tego nie teraz 
-P: No dobrze, a na poprawie humoru ( wyciąga tablet ) mam ci coś do pokazania

Znalazłem to zdjęcie wiesz kiedyś jak to było u mnie już na fazie ale jest proszę ( uśmiechnął sie i podał zdjęcie )
-N: Ooo Peter dziękuje ( usmiechnęła się ) brakuje tu jeszcze zdjęcia z Zaynem i wgl. chłopakami ale nawet nie wiecie ile te zdjęcia dla mnie znaczą 
-P: Wiesz ja mam z tobą tyle zdjęć w domu leżą prawie wszędzie a gdy ktoś się pyta kto to, to odpowiadam że moja przyszła żona ( zaczął się śmiać)
-N: Debil do potęgi entej ( wystawiła język ) 
  -P: Żartuje przyjaciele i tylko przyjaciele ( spojrzał na nią kątem oka )
-N: Tylko przyjaciele mam mega zajebistego chłopaka przecież wiesz dobra pokaż mi co ciekawego  w internecie . 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz