Music

środa, 6 marca 2013

Rozdział 94 Sponsoring

Skończyli pływac po dwuch godzinach potem poszli jeszcze pozwiedzać zoo, i pojechali do hotelu się pakować.
-T: Bosko było, co nie?
-L: No a wiesz jak sie przestraszyłem jak ten delfin podskoczył, ale dobry pomysł miałaś z tym wyżywieniem dla delfinów.
-Z: No skąd ty bierzesz takie pomysł to ja nie wiem.
-T: Wiesz jak bys jeszcze niezauważył to dziewczyny mają same dobre pomysły(zeczałe się smiać razem z Nciol)
-N: Szkoda że jutro już musimy wracać, ale dzisiaj musimy iść jeszcze na plaże bo ma być dyskoteka, a znjaąc nas nie możemy opuścić takiej okazji.
-T: No pewnie że pujdziemy, my tacy ludzie torarzyscy byśmy nie poszli?(zaczeli sie smiać)
-L: No dobra pójdziemy, ale czy do rana wytrzeźwiejemy?
-Z: NO pewnie o której my mamy tak w ogóle ten samolot?
-N: No o 12:30
-T: Tylko żebyśmy nie zaspali(zaeczeła się śmiać)
Była godzina 18, dziewczyny zczeły się powoli ubierać,a chłopacy byli na mieście bo chceili jeszcze jeden prezent kupić swojemy menadżerowi że w ogóle dał im wolne.
Tori założyła niebieski top z napisam Ołłł jee Beybe, i do tego najeczki

paznokcie miała na odblaskowy zielony, wiec na dyskotece wyglądała jak by miała neonowe paznokcie.Wlosy spieła w wysokiego kuca. Natomiast Nicol założyła czerowny pomarańczowy top z wielkiem czarnym sercem do tego nike, 



paznokcie miała pomalowany na czerwony neon, a włosy miała spiete w koczka.
Tak więc ubrane zeszły na dół i czekały na chłopaków.
-T: Gdzie oni są jak zwykle sie guzdżą
-N: Eta niech sie guzdża ile chcą chodź do kiosku.
Dziewczyny wyszły z holtelu i ruszyły w strone kiosku po fajki, bo miały ochotę sobie zapalić.
-T: Wiesz co mnie zastanawia?
-N: No dajesz.
-T: CO oni mu kupią, napewno jakąś sprośną rzecz.
-N: No napewno, ej Tori spujż "Niedosyc że ładne to jeszcze opiekuńcze dla zwirząt, dzieczyny ciach z 1D sponsoruja wyżywienie dla delfinów"," Dzieczyna Louisa lubi ryzyko skoczyła razem z delfinem pod wodę"," Zayn nasz romantyk całuje sie z dziewczyną w zoo"boże 2 godziny mineły i juz jesteśmy sławne.
-T: O jestem na okładce.(haha)
Kupily po każdej gazecie żeby sie dowiecieć " co robiły jeszcze w zoo" i do tego LM miętowe.
Wróciły do hotelu i w wejściu spotkały chlopaków.
-T: I co kupiliście?
-L: Wiesz jakie boskie Keviny widzieliśmy oczywiścei sztuczne i jednego mu kupilismy i do tego nowe Beaty bo stare mu się zepsóły
-T: wiesz co czasem myślę że Kevn jest na pierwszym miejscu u ciebie(zaczeła się śmiać)
-L: Nie no co ty beybe(przyciągnoł ją do siebie i pocaował.
Prezent zostaili w recepcji i kazali je zanieść do pokoju i od razu pobiegli na imprezę


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz