Music

niedziela, 24 marca 2013

Rozdział 112 No co ty ?

W tym czasie Harry i Carly bez słowa zdążyli dojechać do hotelu. Weszli Harry zapłacił za pokój. Carly otworzyła go i usiadła na skraju łóżka.
-Harry: Prosze nie obrażaj się
-Carly: Oszukałeś wsyztskich tylko dla tego że chciałeś uprawiać seks ( krzyknęła )
-H: Wybacz to silniejsze ode mnie
Carly wstała chciała złapać za klamkę gdy Harry przycisnął ją swoim ciałem do drzwi i zaczął całować po szyi. Carly była zła na Harrego ale nie umiała się mu oprzeć. Harry wkładał jej rękę pod sukienke.
-C: Co ty robisz?!
-H: Oj no długo będziesz jeszcze na mnie zła tyle czasu już razem nie uprawialiśmy sexu że zastanawiam się czy ty mnie w ogóle kochasz?
-C: Oj no oczywiście, ale jak mogłeś mnie tak okłamać?
-H: Kochanie przepraszam
Zaczoł ją całować po szyi widział że było jej przyjemnie więc ją obrucił i zaczoł namiętnie latać językiem w jej jamie ustnej. Rzucili się nałużko zaczął jej zdejmować sukienkę, gdy juz ją zdjął, odepnął jej stanik i zaczoł bawić się jej sutkami, oblizywał je do okoła, a ona stękała z podniecenia. Gdy już sie nią pobawił zszedł na dół i włożył swojego wiernego przyjaciela i pchał, pchał z wolniejszego trybu na mocniejszy, ona się wydzierała.
-C: Harry MOCNIEJ!!! PCHAJ ŚMIAŁO!!!!!!
Pchał coraz mocniej i mocniej. Wkońcu z niej wyszedł i zaczoł ją lizać po waginie, ona jęczała z podniecenia. Przestał a ona żeby się mu odpłacić podniosła go byli w pozycji siedzącej zaczeła go namiętnie całowac i lizać po klacie, zeszła na sam dół, chciała aby on teraz miał chwilę przyjemności.Zaczeła lizac jego kumpla, lizała powoli sperma wylatywała, ale nie aż tak mocno, przełączyła sie na szybszy bieg, a kompot leciał mu jak głupi więce przestała. Powrócili do sexsu, ale tym razem z umiarem, gdy już skończyli poszli się kompać do hotelowej wanny. Oczywiście nie wrócili do domu na noc.
W tym samym czasie u reszty:
-T: Kurde jesteśmy w domu już od 20 min i nadal Harrego i Carly nie ma
-J: Pojechali na ruchanie(stuknął Adama w ramię)
-A: Hahahah Harry mocniej !!!
-J: hahahahha
-N: A co ci do tego, że ty jesteś jeszcze prawiczek to nie nasza wina
-A: OO to juz nie jesteś dziewicą?hahah
-N: Zobacz jaki syf zrobiłeś, mam nadzieje że to posprzątasz?
-A: Ale to nie moja wina że jest taki bałagan w domu
-T: A powiedz że łosia to cie w basenie utopię. hahahha

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz