Mijął czas na wyspie. A u Carly wręcz jej miłość kwitła. Jest poranek
-Harry: Carly śpisz( całuje ją po ramieniu )
-Carly: Teraz już nie ( śmieje się) poproszę gofry z bitą śmietaną do tego kawka ( uśmiech)
-H: Hahaha oj marzysz marzysz ( śmiech )
-C: Ależ skąd po prostu ci mówie co masz mi przygotować na śnaidanie bo jakoś dzisiaj jak i wczoraj jak i przed wczoraj zapomniałeś zapytać( śmieje się)
-H: Nie robie za kucharke ostatnio bawiłem się w sprzątaczke bo twoich wybrykach ( zrobił śmieszną minkę)
-C: Praktycznie cały tydzień spędziliśmy w domu wyrwijmy się gdzieś i proszę cię nie chce iść do kina
-H: Madam może piknik ze mną usatysfakcjonował by ( zrobił poważną minę )
-C: Och pana propozycja jest wyśmienita ( dała mu buziaka) ( wstała z łóżka)
-H: Gdzie pani idzie?
-C: Odziać się w ubranie gdyż za chwile wychodzimy ( zaciesz)
-H: Niech pani poczeka choćby godzinke
-C: O nie nie co to to nie ( wzięła kołdre)
-H: Zimno mi ( smutna minka)
-C: To choć to cię rozgrzeje ( zmraszczyła nos)
-H: Już wstaje ( wstał i podszedł do niej )
-C: Kto ostatni na dole ten frejer( klępnęła go w tyłek i pobiegła)
-H: O ty dorwe cię ( pobiegł za nią)
Harry niestety przegrał. A Carly z wielkim uśmiechem i świadomością wygrania poszła szykować się na piknik. Harry zrobił to samo jak i rónież zaczął już pakować jedzenie do piknikowego koszyka.Pojechali na łąkę. Rozłożyli koc.Jedli mini kanapeczki i owoce.
-H: A tak właściwie to wy już tu prawie mieszkacie
-C: No prawie tak ale tęsknie za rodziną zresztą jak reszta
-H: Ale nie zostawicie nas jeśli już tutaj nie będziecie pracować
-C: No wiesz na razie żyje chwilą nie patrze w przyszłość bo to się źle kończy
-H:No racja racja
-C: Patrz ta chmurka przypomina mi ( zaczęła się śmiać)
-H: O ty zboczeńcu ( śmieje się) wiesz że podniecają mnie zoboczne dziewczyny ( objął ją Carly położyła się na jego ręce)
-C: A tamta jest jak króliczek widzisz tam ma taki okrągły ogonek
-H: Kocham cię za to
-C: Za co?
-H: Za wszystko ( pocałował ją w czoło )
-C: I to jest prawidłowa odpowiedź
-H: A ty mi nic nie powiesz( spojrzał w jej tęczówki)
-C: No ja ciebie też skarbie
-H: Na zawsze( wyciągnął rękę)
-C: Na zawsze( ścisnęła mu dłoń)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz