W to była ubrana Tori pod sobą miała koszulkę i bluze.
Tak była ubrana Carly pod spodem miała koszulkę na krótki rękaw, a na to miała rozpinany sweter.
A Nicol była ubrana tak.
Wsiadły do samochodu i jak zwykle kierowca porozwoził je w dane miejsca.
Po pracy spotkały się w starbuksie
-T: Jestem ciekawa co nam chłopacy kupili, bo jak ma być wspólny prezent to pewnie jakiś duży.
-N: No może nam odrzutowieć kupili.
-C: hahaha, ja coś podsłuchałam że dostaniemy jak wrócimy do Wielkiej Brytani.
-T: To pewnie jakaś romantyczna kolacja coś w tym stylu.
-N: Mam nadzieje że stać ich na coś większego.
-C: Wiecie co może małe zakupy bo dawno nigdzie nie byłyśmy i nic nie kupilyśmy.
-T: Ooo dobry pomysł to sobię kupię sukienkę i jakies buty na boże narodzenie.
-N: Nie wiem jak wy ale ja kupuję spodnie chyba, ale wiecie co chciała bym jechać do rodziny z 3 dni wcześniej, bo chciała bym starych znajomych odwiedzić.
-T: No ja też, ale ja bym chciała iść do Nathana go odwiedzić, a Louis może się zrobić zazdrosny jeszcze jak się dowie że to jest mój były.
-N: No a myślisz że Toma nie chcę odwiedzić oczywiście że chcę, ale Zayn jaki się zrboi zazdrosny wiecie jaki on jest.
-C: A ja tam pójdę z Harrym do Sivy, a co tam niech się poznają, tym bardziej że oni też są boysbendem, napewno się znają, jak ich nie weźmiecie ze soba to będa plotki typu że ich zdradzacie.
-T: No własnie i dopiero może być kicha
-N: Carly modrze myślisz, to musimy do nich pojechać i powiedzieć im że jedziemy wcześniej 2 dni i najwyżej w dzień bożego narodzenia w nocy wrócimy.
-C: To może ja do Hazzy zadzwonię żeby chłopacy przyjechali do Bena na ciacha i obgadamy z nimi te sprawy tylko będą musieli być jacyś ochroniarze bo przecież fanki nam spokoju nie dadzą i od naszej rodziny nie będa się chciały odczepić.
Carly dzwonie do Harrego*
-C: Hej kochanie mogli byście przyjechać do Bena na ciacha bo chcialysmy z wami obgadać pewne sprawy?
-H: No pewnie za pół godziny będziemy, już wyruszamy kochanie,papa. Kochasz mnie?
-C: Najmocniej na świecie.
Chłopacy przyjechali do ciastkarni siedzieli tam z 2 godziny i wszystko obgadywali chłopacy nie mieli nic przeciwko że spotkają dobrych kumpli z branży. Wsiedli do auta i pojechali do dziewczyn.
-L: Popcorn?
-T: Pewnie, a ja poszukam jakiegos filmu.
Wszyscy usiedli i zaczeli oglądac film.
-T: O cholera, już jest 20,30, zaraz sa zajęcia
-N: Chłopacy zawieziecie nas?
-L: No idę po kluczyki, a wy weźcie co tam potrzebujecie?
Wsiedli do samochodu i ruszlyi na uczelnie.
Dziewczyny siedziały w swoich uczelniach do 12 w nocy, a zaś tak jak zwykle wstawały umordowane ledwie z łóżka


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz