Nicole miała pokój naprzeciwko Petera więc na pewno nię będą się nudzić. Od razu gdy boy hotelowy przyniósł walizki do pokoju Nicole przebrała się ( w to co widać na obrazku i do tego miała wyprostowane włosy) .
( Tak wyglądały pokoje hotelowe )
Nicol usiadła na sofie i zaczęła rozmyślać gdy nagle wpadł Peter z radością
-P: Nikita patrz jakie mydełka ( śmieje się )
-N: Debilu puka się ( zaczęła się śmiać i tzuciła go poduszką którą miała pod ręką )
-P: Będziemy się nimi mydlić wieczorem ( śmiech)
-N: No pewnie jedna łazienka jeden wielki prysznic i mnóstwo małych mydełek ( powiedziała w żartach)
-P: Kocham się z tobą wygłupiać ( usiadł obok niej )
-N: A wiesz ja z tobą też (pstryknęła palcem w jego nos )
-P; Zabieraj sprzęt i idziemy robić zdjęcia
Peter poszedł po swój sprzęt a Nicole musisła schować lustrzanke do pokrowca. Zamkneli pokoje i wyszli. Od razu zachwycili się pięknym widokiem.
W tym czasie u Tori i Carly. Dzisiaj miały wolne. Więc pomyślały że spędzą czas z chłopakami. Tori zadzwoniła po Louisa i zapytała czy on i chłopacy mają ochote iść z nimi na zakupy. Louis i reszta zgodzili się oprócz Liam'a bo w końcu już z nimi nie mieszkał, ponieważ miał już żone i własny apartament w centrum miasta, lecz z chłopakami w willi ONE DIRECTION też często przebywał. Tori i Carly już na nich czekały przed domem. Nagle podjechał czarny dość duży samochód coś typu mały bus. Dziewczyny wsiadły i pojechały. Carly i Harry wygłupiali się w samochodzie ,, urządzali bitwe '' Tori siedziała sprzodu obok Louis'a gdyż Loui prowadził. Niall jadł batona. A Zayn nawet słowem nie odezwał się gdy ci coś mówili.
-Tori: Zayn co tam taki siedzisz?
-Zayn: Myśle
-Harry: A wiem nad tymi gorącymi laskami co krzyczały Zayn Zayn
-Carly: Harry ( lekko walnęła go w głowie)
-H: No na mój widok laski aż tak nie krzyczą ( smutna minka)
-C: No i dobrze bo ja już bym im dała ( śmieje się )
-T: No to co jest Zayn
-Z: No nic serio nie martwcie się
Wszyscy dojechali do centrum handlowego. I już zaczęło łażenie po sklepach. Lecz to nie było takie łatwe w końcu w centrum była masa rozwrzeszczanych fanek proszących o zdjęcia.No nic chłopcy zgodzili się a w tym czasie Tori i Carly już weszły do sklepów i zaczęły przymierzać ciuchy. Chłopcy po dość długim czasie dołączyli do nich. Nadszedł wieczór dziewczyny spełnione wracają do domu. Nakupiły mnóstwo ciuchów. Dojechały do domu pożegnały się z chłopakami i weszły do domu. Rzuciły torby na ziemie i padnięte położyły się na sofie. Tori wzięła laptopa i przeglądała sieć nagle patrzy jest dostępny jej brat na skypie więc postanowiła zadzwonić
-Tori: James bracie ile czasu
-James: Torii no siema ( krzyknął i pokazał kolegów obok )
-T: Carly patrz Marco też jest
-Carly: Marco wracaj do domu ( śmieje się )
-Marco: Spokojnie jesteśmy na czilałcie zachwile dziewczyny przyjdą
-Adam: Siema laski ( podszedł do kamary )
-C: Oooo Adam jest z nami ( śmiech)
-Adam: Gdzie Nicol jest z wami ?
-T: Nie jest w Paryżu
-A: Co w Paryżu ( zdziwienie )
-C: No pojechała tam porobić zdjęcia wiecie ona to już prawie fotograf pierwsza klasa
-M: Ej dziewczyny słuchajcie niedługo mamy wymiane zagraniczną a nasza klasa akurat nie podlega wymianie więc mamy wolne
-C: No i co z tego ?
-M: No i to z tego że są trzy miejsca wolne w samolocie i możemy do was przylecieć ( uśmiech)
-T: Chyba sobie kpicie
-J: Nie pierdol Tori przecież widzimy że wam się pogodzi
-A: Chate macie odjebaną i na pewno coś wolnego się znajdzie
-T: A przegadaliście to z rodzicami wy wszyscy ?
-A: No mama powiedziała że mam jechać przynajmniej siostre zobacze
-C: No w sumie zawadzać nie będziecie
-T: Ale później zadzwonimy do rodziców i się upewnimy
-A: No spoko
( Adam młodszy brat Nicol urodzony w 1994r. )
(James młodszy brat Tori urodzony w 1994r.)
( Marco młodszy brat Carly ur. w 1994 r.)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz