Music

czwartek, 28 marca 2013

Rozdział 116 Sklepowo *_*

Nicole i Zayn wrócili do domu do Nicole. Weszli do domu chcieli się napić soku ale w kuchni prawie nic nie było
-Nicole: Adam ( krzyczy)
-Adam: Czego ( drze się z góry )
-N: Złaz tu
Adam zszedł przywitał się z Zaynem. I Nicole zaczeła dawać mu opieprz że zjedli wszystko.
-James; Kotku wróciłaś
-Zayn: Tak kotku wróciłam ( powiedział cienkim głosem i zaczał się śmiać )
-J: Nicole chodź do mnie na góre zrobimy hałas
-Z: Taa zrobimy ( wydarł się )
James już się nie odezwał. A Nicole musiała iść po zakupy bo Carly nawet nie odezwałą się słowem nawet nikt nie wiedział że jest w domu. Zayn i Nicole stwierdzili fakt że markety są jeszcze otwarte więc pojechali. Dojechali do marketu. Wzięli wózek i pojechali w regały.
-Zayn: Wskakuj do środka ( pokazał na wózek )
-Nicole: Nie uwiezierz mnie
-Z: Jesteś lekka dalej wskakuj
Nicole wskoczyła. Zayn zaczął biec pchając wózek. Ludzie patrzyli na nich ale nic z tego sobie nic nie robił.
-N: Ej idź po swój wózek zróbimy wyścigi
Zayn przjechał z wózkiem. A Nicole wyszła ze swojego. Zaczęli wyścigi. biegli później się odpychali i podnosili nogi
-Zayn: Kto pierwszy przy lodówkach ten..
-N: Ten podchodzi do pierwszego lepszego człowieka i łapie go za tyłek ( śmieje się)
-Z: Kotku przykro mi ale ten gościu prosi się o złapanie ( zaśmiałsię )
Zaczęli się ścigać. Najpierw na prowadzenie wysuwa się Zayn ale po chwili Nicole. Nicole podsnoi jedną ręke do góry i mówi ( Łuhuu ). Nicole dojechała pierwsza
-N: Jeah *_* wygrałam a ty nie ( wywaliła język)
-Z: Ugryze cię za chwile w ten język ( śmiech )
-N: No dalej ( wywaliła język )
Zayn podszedł do niej i namiętnie ją pocałował oczywiście z języczkiem.
-N: No a teraz proszę hymm patrz tamta kobieta ta taką trochę sie nie mieszcząca co ma tyłek jak
-Z: Nie nie prosze już wole kolesia
-N: Eh hahaha nie ma tak dobrze idziesz łuu Zayn ! Zayn!
Zayn podszedł do kobiety i klępnął ją w tyłek i odrazu pobiegł w przód. Chyba kobieta nic nie poczuła bo nawet sie nie odwróciła. Nicole zostawiłą jeden wózek i podeszła pchając wózek do Zayn'a który stał już w innym regale
-Z: Moja rękę (załamka)
-N: Zayn przykro mi ale tą ręką nie będziesz mi nic róbił ( śmieje się)
-Z: Nawet palcówki ( wybuchł śmiechem)
-N: No tego to na pewno hahaha
-Z: Ale mam drugą
-N: Ta i masz jeszcze tego mustanga w bokserkach ( zaśmiała się i złapała go w kroku śmiejąc się)
Nicole kupiła dużo słodkości jak i zarówno zdrowej żywności.
Wrócili do domu. Minęły dni. Marco James i Adam wrócili do domu. A u dziewczyn rutyna dnia. Praca trening, wykłady. Carly nie pogodziła się z Harrym. Tori z Louisem żyli sobie słodko w chuj. A Nicole jest w przyjaźni z Peterm i jest zajebiście szczesliwa z Zayn'em.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz