Nicole oznajmiła wszytskim że odbywa się pokaz zdjęć w galerii w mieście. I że wszyscy są zaproszeni. Nadszedł dzień pokazu. Pokaz zaczynął się o 18; 00. Więc wszyscy mieli dość czasu. Dziewczyny musiły iśc do pracy. A bracia siedzieli w domu i robili bałagan. U chłopców z one direction już zaczynało się szykowanie. Garnitury buty i te sprawy. Dziewczyny wróciły do domu i się przeraziły gdyż chłopacy narobili takiego bałaganu ale nie było czasu żeby sprzątać.
-Carly: Młodzi wyjazd idzcie się szykować
-Adam: Maleńka spokojnie damy rade
Chłopcy poszli do pokoju się szykować. Dziewczyny zrobiły tak samo. Nicole musiła być 40 min wczesniej gdyż dyrektor galerii sztuki musiał objaśnić im parę spraw.
( To był strój Tori na ten wieczór, jej głowe oplatał piękny francuz )
( to strój Carly, jej długie włosy były pofalowane)
( Tak wyglądała Nicole do tego miała wyprostowane włosy i podpiętą grzywke )
Chłopcy byli ubrani w garnitury i lakierki. Wszyscy wyglądali świetnie. Nadeszła godzina pokazu. Wszyscy trzymali w dłoniach kieliszek szampana. Nicole i Peter weszli na małą scene.
-Peter: Czy mogę prosić o chwile uwagi
-Nicole: Witam państwa w galerii sztuki. Dziś chcielibyśmy pokazać wam uroki Paryża.
-Peter: Może myślicie że te zdjęcia są banalnie proste, ale gdy doszukacie się w nich historii i uczucia to przekonacie się że są one wartościowe
-Nicole: Chcielibyśmy też dodać że fundusze które dziś zbierzemy będą oddane na dom dziecka
-Peter: Zdjęcia są podpisane N./ P./ możecie się domyślić że są one naszego autorstwa
-Nicole: No to co więcej mówić życzymy miłego oglądania ( podniosła kieliszek w góre co miało oznaczać toast )
Nicole i Peter zeszli ze sceny. Do Petera od razu podeszły jakieś dziewczyny. A Nicole poszła do swojej ekipy.
-Adam: No siostra ale z ciebie jest
-N: Ale że co jest ?
-James: Laska, gorąca laska
-Tori: Ej młody nie przeginaj
-J: Ej stara bo co?
-T: Bo cię do domu nie wpuszcze
Wszyscy zaczęli się śmiać. Nagle do grupy podleciały dziewczyny Juliet, Szaron i Layla
-Juliet: Jeny Nicole te zdjęcia są cudne
-Layla: No masakrycznie
-Szaron: Nicole robi sesje fotograficzną ale wiece jestem jej menagerką wiec musicie trochę zapłacić ( zaczęła się śmiać )
-Juliet: Ej dziewczyny patrzcie tam są jeszcze w alei zdjęcia chodźcie
Juliet, Layla, Szaron a wraz z nimi Marco, Adam i James poszli z nimi. Nicole i Zayn trzymając się za ręce poszli oglądać. Tori i Louis rozmawiali z jakimś panem. A Harry i Carly stali przy jednym ze zdjęć. Harry objął Carly najpierw na plecach trzymał dłoń później zjężdzał niżej aż stanął na pupie.
-Carly: Harry przestań ( odsunęła się kawałek od niego i wypiła szampana )
-Harry: No ale choć pojedziemy ( objął ją od tyłu )
-Carly: Nie teraz jesteśmy na wystawie
-Harry: Ale Nicole się nie obrazi że przez chwilke nas nie będzię ( zaczął całować Carly po szyi )
-C: Harry przestań ( odeszła od Harrego i dołączyła do Tori i Louis'a )
Po niecałkiem pięciu minutach przyszedł
-Harry: Wiecie co głowa mnie strasznie boli chyba wrócę do domu
-Carly: Jeny Harry co ci jest ( przyłożyła dłoń do jego czoła przerażona )
Nagle podchodzi do nich Daniell i Liam.
-Liam: Ma Nicole talent
-Harry: No ma ma to słuchajcie ja pojade do domu
- Dan.: Co się stało ?
-H: Głowa mnie strasznie boli
-Dan.: No nie wyglądasz najlepiej
-C: Pojade z nim przeproszcie ode mnie Nicole
Carly i Harry wyszli i wsiedli do taksówki.
-Harry: Proszę do pobliskiego hotelu
-Taksówkarz: Oczywiście
-Carly: Harry co ty robisz jedziemy do domu
-Harry: Oj kotku ( złapał ją za rękę i zaczął całować )
-C: Oszukałeś, myślałam że serio cię coś boli a ty udawałeś
-H: Musiałem to było silniejsze ode mnie
-C: Nie odzywaj się do mnie
-H: Przepraszam
I tak jechali do hotelu. W tym czasie na pokazie. Nicole i Zayn spacerują po galerii.
-Z: Moja krew( śmieje się )
-N: Niby czemu ( spogląda na niego )
-Z: No talent ( uśmiecha się )
-N: No weź ( dźgnęła go lekko w brzuch )
Nicole i Zayn staneli w kącie przy ścianie i zaczęli się namiętnie całować. Widział to wszystko Peter i cały czas się im przyglądał
-Niall: Hej stary niezłe zdjęcia szacun ( klępnął go w ramie )
-Peter: O dzięki ( nagle się ocknął )
-Niall: Co wypatrujesz jakieś ładnej dziewczyny
-P: No można tak poweidzieć ( uśmiechnął się )
Niall poszedł do Szaron. Gdyż Tori ich ze sobą zapoznała. Zayn i Nicole wyśli z kąta.
-Nicole: Zayn idź do nich stoją tam za chwile do was przyjde tylko pójde na chwile do Petera
Nicole podeszła do Petera
-Nicole: Co taki niezadowolony ?
-Peter: Jaa nie skąd ( uśmiechnął się )
-N: Widzę co się dzieje
-P: Nic po prostu wiesz szampan mi chyba wbił trochę do głowy ( zaczął się śmiać )
Nicole odeszła trochę i wyciągnęła rękę
-N: Chodź ( uśmiechnęła się )
-P:No dobra
Peter i Nicole doszli do reszty i zaczęli rozmawiać.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz