Music

wtorek, 26 marca 2013

Rozdział 114 Wyznanie o nie tylko nie to

W tym czasie Nicole. Zabrała sprzęt i poszła do parku. Wszystko było już zrobione sceneria modele uszykowani.
-Nicole: Cześć widzę wszystko gotowe
-Peter: No pewnie przecież pracujesz z profesjonalistami
-N: No ja myśle
Wzięli się do roboty. Godzine później dzwoni telefon Nicole
-Nicole: Tak słucham
-Zayn: Nie mówi się słucham bo cię ( zaczął się śmiać )
-N: Hahaha z chęcią ( zaśmiała się) wiesz nie mogę zbytnio rozmawiać właśnie przenosimy scenerie na jakiś dach nie wiem dach jakiegoś teatru czy coś
-Z: Myślałem że się spotkamy
-N: Wiesz może później wieczorem bo teraz  pracuje przepraszam
-Z: Nie masz wcale dla mnie czasu cały czas pracujesz uczysz się albo kto wie co jeszcze
-N: No przepraszam wynagrodzę ci to bądź po mnie o 20
-Z: No dobrze
Przeszli na dach. Znowu zaczęli robić zdjęcia itp. Sesja zakończyłą się o 18;30. Modele i modelki odeszli już i sceneria posprzątana. Więc Nicole usiadła na dachu i czekała aż Peter przyniesie kawe.
-Peter: Kupiłem ( podał jej kawe i usiadł obok niej )
-Nicole: Dziękuje
-P: No widzisz nie było źle musimy więcej robić takich sesji przynajmniej mamy już respekt na kółku ( zaczął się śmiać )
-N: No prawda ( napiła się kawy )
-P: A tak właściwie to jak tam ?
-N: No nie najgorzej młodzi jadą już pojutrze tylko Zayn ma pretensje że mało czasu spędzamy
-P: No ja bym i krótki czas doceniał z tobą
-N: No wiesz ja pracuje tańcze ucze się i jeszcze kółko on później w wytwórni albo wyjeżdza na koncerty albo jakieś sesje albo wywiady
-P: Nic na to nie poradzę ale na jego miejscu to był bym wniebo wzięty że mam taką dziewczyne
-N: Przestań bo się zawstydze ( zaczęła się śmiać )
-P: No ja to serio mówie
-N: Ale czy ty do czegoś zmierzasz ?
-P: No właściwie to tak bo od początku podobasz mi się
-N: No dobra podobam ci się okey ale tylko podobam  nic więcej
-P: No właśnie nie.. z czasem poznawałem cię lepiej później Paryż spędzaliśmy dużo czasu i
-N: Peter nie przecież wiesz mam chłopaka ja tak nie mogę ja go kocham
-P: No tak wiesz myślałem że wystarczy mi tylko przyjaźń ale gdy na was patrze to coś jak by mnie zżerało od środka bo ja bym chciał być na jego miejscu
-N: Nie ja nie pozwole żebyś spieprzył to co jest pomiędzy mną a Zaynem daliśmy sobie ostatnią szanse niechce tego spieprzyć już dużo przeżyliśmy ja go kocham niechce go stracić
-P: Wiem wiem ale to silniejsze nie umiem się opanować gdy cię widze
-N: Przestań nie moge tego słuchać później wyrzuty sumienia to wszystko będę się zadręczać
-P: Ale ja nie chce żebyś się zadręczałą chce żebyś wiedziała
-N: Ale ja ci mogę dać tylko przyjaźń nic więcej chyba to wiesz ( spojrzała prosto w jego oczy) ale jeśli to ci nie wystarczy to przykro mi będziemy musieli zakończyć przyjaźń będziemy tylko mijać się na korytarzu jakby nigdy nic i powiemy sobie tylko cześć więc
-P: Ja chce żebyś była moją przyjaciółką ja się opamiętam nie będę tyle myślał o tobie ale czy ja to wytrzymie
-N: Słuchaj jeśli mnie kochasz ale w przyjaźńi to musisz zrozumieć że nie będę z tobą chce się z tobą widywać i wszytsko ale przyjaźń to tylko już raz straciłam przyjaciele wiesz Louis przyjaźniliśmy się gdy oboje byliśmy zranieni teraz sami nie widzimy się nigdy więc ciebie nie chce stracić
-P: Ja ciebie też nie chce stracić opamiętam się na pewno
-N: No to dobrze ( uśmiechnęła się i sporjzała na zagarek) O kurde za chwile Zayn będzie po mnie muszę się zbierać dzięki za dzisiejszy dzień
-P: Do usług ( uśmiechnął się )
Nicole zeszła z dachu i poszła do domu bo tam miałą czekać na Zayn'a. Peter siedział jeszcze trochę rozmyślając..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz