Music

poniedziałek, 25 marca 2013

Rozdział 113 Basen, fanki to za wiele

Dziewczyny jak i zarówno chłopacy poszli spać. Nadeszła niedziela. Poranek zawitał. Za oknem pełno liści. A w domu dziewczyn hałas. Więc Tori postanowiła zobaczyć co się dzieje. Zeszła na dół i zobaczyła kuchnie przestraszyła się
-Tori: Ale co tu się dzieje ( wydarła się )
-Adam: No wiesz ogólnie nic śniadanie robimy ( uśmiechnął się )
-T: Ale jaki tu bajzel i hałasujecie
-Marco: Tori choć się przyłączyć właśnie mamy zrobić szejk
-T: Nie chce żadnego szejka. Chce spokoju
Nagle do kuchni wchodzi Nicole
-Nicole: O kuźwa czy tu przeszło tornado
-Adam: Siorka nie panikuj my tu posprzątamy
-N: No ja myśle bo ja sprzątać za was nie będę ( poszła do łązienki )
-Tori: Bierzcie się do pracy dalej
Tori poszła na góre do swojego pokoju a chłopcy nie posłuchali sióstr i dalej robili bałagan. Po krótkim czasie gdy Carly juz ogarnięta zeszła na dół przywołała chłopców do porządku i zaczęli po sobie sprzątać.Wszyscy siedzą przy jednym stole i jedzą zrobione przez chłopców śniadanie
-Nicole; Nie potruliście czasem jedzenia bo wiecie coś mi się tak wydaje ( śmiech)
-James; Tobie Nicole otruć jedzenie nigdy ( posłał jej buziaka )
-N: Ah już nie wiem ( zaśmiała się i puściła oko do Jamesa dla żartu )
-Adam: Ej weź Nicole masz chłopaka nie zalatuj do Jamesa ( zaśmiał się )
-J: Jesteś zazdrosny bo Carly nie chce ciebie ( zaczął się śmiać )
Carly spojrzała się na Adama i James'a i dalej jadła.
-Tori: To co jakie plany na dziś
-Adam: My z chłopakami idziemy na jakiś mecz bo to ostatnie dni które spędzamy u was później wracamy
-Tori: Ja chyba spędze czas z Louisem
Nagle do Nicole przyszedł sms ;
Od Peter
Nikita słuchaj pilna sprawa musimy zrobić jesienną sesje, modelki i modelów już mamy ma to być romantyczna sesja w liściach :P Prosze przyjedź na 15;30 do parku będę czekał już ze scenerią tylko musisz wziąść lustrzanke
- No okey to weźme sprzęt. Ale nie będę długo koniec sesji i spadam  :)

-Nicole: A ja będę robić zdjęcia..
-Adam: Mi ( zaczął się śmiać) najgorętszy chłopak na ziemii
-Marco: Ahahaha to chyba ja na pewno nie ty
-James: Ja jestem najlepszy z was cwele
-Adam: Kpisz sobie
-Carly: Z Peterem ?
-N: No ( spuściła głowe ) nie mam czasu dla Zayn'a nawet
-Tori: A ten Peter to wkońcu ciacho a Zayn zazdrosny ty go jeszcze do tego prowokujesz
-N; Ale co ja poradzę przecież on jest moim partnerem na kółku tak się dopasowaliśmy w grupy
-Carly: Dobra Niki nie martw się to twoja sprawa musisz to robić ( uśmiech ) ja z Harrym idę gdzieś może em... na basen pójdziemy w sumie dawno nie byłam
-Tori: Ja z Louim postawiamy na dom
Nicole poznosiła do zmywarki nauczynia. Poszła szykować sprzęt. A Tori już pojechała do Louis'a.
-Tori: Hej chłopcy
-Niall: No siema Torii
-T: Gdzie Louis ?
-Niall: U siebie
-T: Okey dzięki
Tori poszła do Louisa który leżał na łóżku. Położyła się obok niego i go przytuliła.
-Tori: Kotku co się dzieje?
-Louis: Kevin, zgubiłem go
-Tori: Oj Loui kupimy nowego
-L: Nie chce nowego chce mojego Kevina
-T: To co poszukamy
-L: Szukałem
-T: Ale nie dokładnie
-L: Dokładnie
-T: No ale czy na pewno choć idziemy szukać
-L: Nie chce
-T: Chcesz go znaleść czy nie ? Jeny obchodzę się z tobą jak z małym dzieckiem. Wypieprzaj z łóżka i choć szukać tego pieprzonego Kevina który psuje ci humor ( wstała z łóżka)
-L: Nie jest pieprzony ale solony i owszem ( zaczął się śmiać )
-T: Choć ( rzuciła go poduszką )
-L: No dobra ( wstał niechętnie z łóżka)
Doszłą godzina 14;50. Harry i Carly poszli na kryty basen. Przebrali się, weszli do basenu. Zaczęli wygłupiać się w wodzie. Nagle podeszły do Harrego podjarane fanki
-Fanka: O Boże to Harry nie wierze
-Harry: Emm tak to ja co w tym dziwnego ( uśmiechnął się )
-F: Jeny dasz autograf
-H: Wiesz jestem w wodzie i nie mam długopisu może później
-F: Jeny to chociaż mnie przytulisz proszę
-H: To wskakuj do wody ( zaczął się śmiać )
Za chwile pięc jego fanek wskoczyło do wody. Zaczęł przytulać Harrego. W tym czasie Carly odsunęła się i zaczęła pływać. Podszedł do niej ratownik
-Ratownik: Wie pani co tam się dzieje ( pokazał palcem na Harrego i reszte )
-Carly: Zwiksowane fanki marają mojego chłopaka
-R: Pójść zrobić porządek?( puścił oko )
-C: Jak by pan mógł
-R: Pewnie wydaje się pani fajna więc czemu nie
-C: Hah dziękuje ( uśmiechnęła się )
Ratownik poszedł zrobić porządek z fankami. Lecz po niecałych 15 minutach do wody weszły następne.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz