Nadszedł kolejny dzień więc poszli na śniadanie . Natomiast u Carly bardzo bardzo ciekawie gdyż Markus został na noc i zaprosił swoich kolegów. Wódka i jechane całą noc ( u Carly). Przy śniadaniu u Tori i reszty..
-Nicole: To co dzisiaj robimy
-Zayn: Wiecie pogoda super znowu plaża ?
-Louis: Jak chcecie to możecie iść na plaże my chyba zostaniemy w pokoju hotelowym ( spojrzał na Tori)
-Tori:No dobra dzisiaj zostaniemy ( zadziorny uśmiech )
-Nicole: To my na plaże choć zbieramy się już ( złapała go za rękę i poszli )
-Louis: Dawno się nie kochaliśmy
-Tori: Brak ci tego ( śmiech)
-Louis: No trochę
-T: Łoo grabisz sobie powinnam ci ja w samej osobie wystarczyć a nie ( śmiech)
-L: No żartuje skarbie ( pocałował ją )
Zayn i Nicole poszli na plaże , zabrali ze sobą lustrzanke i robili sobie zdjęcia
-Nicole : To co dziubki ( śmiech )
-Zayn: No pewnie
Zaczęli robić głupkowate miny, wywalali język robili zeza. Zrobili też parę normalnych zdjęć w okularach przeciwsłonecznych.
Nicole położyła się brzuchem na plecach Zayn'a schyliła nad nim głowe on obrócił swoją głowe w jej strone i zrobili sobie zdjęcie jak dają sobie buziaka
-Nicole: Ło to zdjęcie musi być na mojej tapecie
-Zayn: A to z tym językiem na mojej ( dał jej buziaka)
Schowali aparat. Zayn wziął na ręce Nicole i wrzucił ją do wody. Zaczęli się wygłupiać w wodzie.
U Tori i Louisa w pokoju hotelowym. Zaczęli się rozbierać. Louis zaczął całować Tori po szyi
-Tori:Loui przestań to gilgocze ( śmiech )
-Louis: Ale muszę ( zaciesza)
Zaczęli uprawiać seks. Oczywiście bezpieczny. W tym czsie u Carly
-Carly: Czy coś się wydarzyło ( patrzy na Markusa )
-Markus: A co miało się wydarzyć kotku ( pocałował ją w usta )
-Carly: No to że mmnie całujesz na przykład ?
-Markus: Przestań w nocy było ostro jesteś w tym dobra
-C: Ale jak to ( aż z wrażenia wstała)
-Markus: Żartuje nie robie tego z dzieczynami które są pijane więc się nie martw ( uśmiech)
-C: A czemu nas tak dużo ?
-Markus: Koledzy się wpieprzyli na dom przepraszam
-C: Nie no okey ale posprzątać po sobie musza
Pokój Tori i Nicole był zakluczony. Więc Carly poszła do łazienki na dole tam było przynajmniej bezpiecznie. Dzwoni do Harrego
-Carly: Słuchaj proszę cię przyjedz do mnie za dwie godziny
-Harry: Teraz jestem ci potrzebny
-C: Przepraszam wiem zachowywałam sie jak nie powiem co ale proszę cię ( słychać było płaczący głos)
-H: no dobra
Carly krzyknęła na cały dom że mają wypieprzać. Markus do niej podszedł
-Markus: Co ci ?
-C: Ja się zachowuje jak totalna dziwka nie to się muszę kończyć i chce skończyć znajomość wybacz przez Taylor to wszystko wyjazd z domu proszę zrób to dla mnie
-M: No dobra.. Chłopaki zbieramy się
Chłopaki wyszli. Nagle Carly dostaje sms
Od Markus :
Żebyś nie żałowała tego wyboru. Myślałem że od pierwszego wejrzenia miłość
Na to Carly mu odpisała
,, Przykro mi nie wiem co przez te pare dni we mnie wstąpiło, moje serce jest oddane tylko jednemu nie pogarszaj sprawy muszę przeprosić jeszcze kogoś ''
Carly najpierw ogarnęła siebie. Zjadła śniadanie i wzięła się za sprzątanie. Pukanie do drzwi to Harry wdarł się nie czekając czy ktoś otworzy zapukał by było wiadomo że wchodzi.
-Harry: Co się dzieje miałaś przerażony głoś
-Carly: Zrobiłam małą impreze
-Harry: Małą taki burdel ale nie no my mamy większy ( śmieje się )
-C: Wiem żebym zaczęła się śmiać ale nie jest mi do śmiechu
-H: No to co się stało
-C: Nie wiem czy powinnam ci mówić
-H: No powiedz przecież nie mamy przed sobą tajemnic albo nie mieliśmy
-C: Bo ja nie wiem czy ja z Markusem czy nie
-H: No pytałaś się go czy coś zaszło?
-C: No mówił że nie
-H: No i tego się trzymajmy
-C: Słuchaj Niall w domu ?
-H: Od tego zajścia opowiedział mi że robiłaś to po to bym był zazdrosny
-C: Jeny jaka kompromitacja
-H: Dajmy dokończyć siedzi cały czas w domu
-C: Zostaniesz tu ?
-H: A ty gdzie chcesz jechać?
-C: Przeprosić go
-H: No okey ogarne tutaj
Carly przyjechała do Nialla. Niall niechętnie ale wpuścił Carly do domu usiedli na kanapie i zaczeła się rozmowa
-Carly: przepraszam jest mi strasznie głupio z mojego powodu to co zrobiłam to jest nie wybaczalne wiem
-Niall: Poczułem się jak skończony idiota
-C: Możesz mnie nazwać kim chcesz ale wiedź że mi głupio
-N: Nie no nie zasłużyłaś sobie na takie coś ustalmy że zapominimy co się stało okey ?
-C: Jeny ( rzuciła się mu na szyje )
-N: Nadal go kochasz?
-C: I to nie wiesz jak bardzo
-N: Powiedz mu to i jemu coś się należy a o mnie to wiesz
-C: Dziękuje przyjaciele( podała mu ręke)
-N: No pewnie( uścisnął jej dłoń)
-C: Wracam sprzątać nawet nie wiesz jak mi kamień z serca spadł
-N: Mi też
Carly wyszła i pojechała do domu.
Przepraszamy ale wszedł mały błąd z numeracją rozdziałów ... - Bloggerki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz