Dziewczyny zostały na noc u chłopaków. Rano oczywiście Louis z Tori byli już na dole i tak się podekscytowali tym że będą rodzicami że oglądali łóżeczka dla swojego dziecka.
-L: Zobacz to łóżeczko.
-T: A to jest dla chłopca, a właśnie ty byś chciał dziewczynkę czy chłopca?
-L: Ja chłopca, a ty pewnie dziewczynkę?
-T: Nie i tu się mylisz, chciała bym też chłopca, ale jak się urodzi dziewczynka to nie zrobi różnicy.
-L: No oczywiście, chcesz herbaty?
-T: NO możesz zrobić, ja już zamykam laptopa i robimy śniadanie bo oni zaraz wstaną i niczego nie będzie można zrobić w kuchni.
-L: A jedziemy dzisiaj gdzieś?
-T: No musimy jechać do tego lekarza i odebrać te cholerne wyniki, a potem pojedziemu do Liama bo Daniell nas zaprosiła, dobrze?
-L: No spokczko foczko pojedziemy dawaj całusa.(pocałowali się namiętnie, ale Tori nagla przerwała)
-T: Wiesz co brzuch mnie zabolał.
-L: Kopie!
-T: No co ty jest za wcześnie, żeby coś w ogóle się poruszyło.
-L: To co ?
-T: Nie wiem czekaj pójdę do łazienki.
-L: I co?
....
-L: Tori co się stało?Tori?
Louis szybko biegnie do łazienki, patrzy a na podłodze w łazience leży Tori
-L: Tori słyszysz mnie?TORI!!! Zayn chodź tu szybko.
-Z: Co sięęęę stałoooo, czemu ona leży na podłodze?
-L: No właśnie nie wiem, zadzwoń po pogotowie
Zayn wyszedł z łazienki szybko pobiegł do kuchni i od razu dopadł telefon, zadzwonił na pogotowie i wrócił do Louisa do łazienki.
-Z: Co mam zrobić?
-L: Idź obudź dziewczyny może ma astmę może wiedzą co robić szybko, jej nie może się nic stać.
-N: Co się stało?
-L: Powiedziała że boli ją brzuch i poszła do łazienki, długo nie wychodziła więc chciałem to sprawdzić, a ona leżała juz nie przytomna.
-C: Dzwoniliście na pogotowie?
-Z: Tak już tu jadą.
-H: Już przyjechali.
-C: NO to idź im drzwi otworzyć, głupku!!!!!
Harry szybko pobiegł do drzwi i przyprowadził do łazienki dwóch lekarzy.
-Lekarz: Co się stało?
-L: Powiedziała że ją brzuch boli i jak tu przyszłem to już tak leżała.
-Lekarz: Bierzemy ją do szpitala.
-N: Będzie wszystko ok?
-Lekarz: Nie wiemy co jej dolega, a czy jest w ciąży?
-C: No tak ja też jestem, a coś ma z tym wspólnego?
-Lekarze: Tak jeżeli zemdlała to może oznaczać że ma problemy z płodem.
Lekarze wzieli ją do szpitala,a razem z nimi pojechał Louis i Nicol, a reszta dojechała samochodem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz