Music

poniedziałek, 18 lutego 2013

Rozdział 77 Taylor

W tym czasie Nicole brała prysznic gdy do drzwi ktoś zapukał.
-Nicole: Już chwile ( zakłada ręcznik, ma mokre włosy )
Otwiera drzwi to Zayn już po nią przyjechał wpuściła go do środka
-Zayn: Jeszcze nie gotowa?
-Nicole: Co to jest dwadzieścia minut dla kobiety dopiero zdązyłam wyjśc z prysznica musze jeszcze się ubrać, wysuszyć włosy nakarmić pieska
-Zayn:: Ja nakarmie Łosia dam mu karme wiem gdzie ją trzymacie a ty idź się ogarnij.
Nicole założyła koszule niebiesko- białą-granatową, przetarte krótkie spodenki i białe conversy. Szybko wysuszyła włosy i zrobiła koka. W tym czasie Zayn nalał wody i wsypal karmy Łosiowi.
-Nicole: Możemy jechać
Wyszli Nicole zakluczyła drzwi. Zayn prowadził samochód . Dojechali do szpitala. Nagle do Zayn'a biegnie harry
-Harry: Stary słuchaj muszę być szybko u menagera jedź ze mną tylko na ciebie mogę liczyć a i na Niall'a też ale on już jest w drodze
-Zayn: No dobra Niki słuchaj
-Nicole: Spoko rozumiem jedźcie
Dziewczyna weszła do szpitala i poszła do Carly. Chłopacy są już na miejscu wchodzą do gabinetu menagera
-Menager: Słuchajcie jest sprawa
-Zayn: Jaka ?
-M: Harry właściwie to się tyczy ciebie
-H: No słucham
-M: Znasz Taylor Swift ?
-H: Kto nie zna
-M: To twoja nowa dziewczyna
-H: Ale jak to mam Carly
-M: Tak tak wiesz chodzi o ustawke mały skandal musi być
-H: A Niall on wcale nie ma dziewczyny niech on..
-M: Nie ma być zdrada romans i sprzedaż płyt
-Niall: Przecież sprzedaliśmy już dużo płyt
-M: No ale mamy sprzedać więcej, więc Harry czy ci się to podoba czy nie Taylor to twoja nowa dziewczyna
-H: Nie zgadzam się
-M: Podpisałeś umowe
-H: No tak ale bez przesady
-M: Dla mnie temat skończony po jutrze masz randke z Taylor ( menager wyszedł )
-H: I co ja mam zrobić
-Niall: Radzę ci iśc na tą randkę to w końcu ustawka a wiesz Carly jakoś zrozumie
-Zayn: Nie jakoś zrozumie tylko musi, odpoczątku wiedziała że może coś takiego nastąpi.
Dzień później. Wszytsko się prawie ustabilizowało Louis i Tori cały czas są w szpitalu. Louis cały czas jest z Tori siedzi przy niej godzina w godzine. Reszta odwiedza ich i przynosi jedzenie. Carly i Harry są w domu u dziewczyn.
-Harry: Słonko muszę ci coś powiedzieć
-Carly: No co
-H: Bo jest taka sprawa głupio sie czuje
-C: Co zrobiłeś
-H: Menager ale to nie moja wina ja nic nie zrobiłem ale zrozum musiałem się zgodzić
-C: Dowiem się w końcu
-H: Mam randke a raczej spotkanie takie wiesz no z Taylor Swift
-C; Co ?( zdziwienie ) o nie nie nie
-H: Przepraszam
-C: Zgodziłeś się jak to a tam dobra
-H: Wiesz że jestem zmuszony
-C: No mogłeś się kłócić a nie siedzieć jak dupa
-H: No próbowałem
-C: Widocznie nie za bardzo


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz