Music

poniedziałek, 11 lutego 2013

Rozdział 69 Cholernie.

T: Kurwa co ja zrobiłam
Wraca Louis z Harrym
-L: Co my zrobimy
-T: Mnie się pytasz myślisz że ja wiem
-L: Nie denerwuj się
-T: Jak mam się nie denerwować to nie ty będziesz nosił dziecko pare miesięcy i nie stracisz pracy
-L :Spokojnie poradzimy sobie jakoś
-H: A my z Carly damy rade
-C: Ta damy myśle że usunę ciąże
-H: To racjonalne rozwiązanie
Nagle dzwoni telefon Louis to Zayn
-L : Cześć stary co tam ?
-Z: Zastanawiam się gdzie jesteście bo samemu w domu mi się siedzieć nie chce  wszyscy wybyli mogę do was wpaść a właściwie gdzie jesteście ?
-L: W domu u dziewczym
-Z: Jest Nicole
-L: Jest
-Z: Ale nie wiem czy chce przyjechać ale dobra jade
Aż do momentu gdy Zayn nie przyjechał nikt nie pwoiedział ani słowa nagle wchodzi Zayn
-Z: Cześć a co tu tak ponura
-H: Kurwa.. nawet nie pytaj
-L: Będę ojcem zresztą Harry też
-Z: Serio ( szok )
-H: Nooo.. przez to możemy stracić fanów kariere wszytsko
-C: Czyli to dla ciebie jest ważne tak?!
-N: Nie ma się co kłócić trzeba zadziałać razem to nie jest jeszcze pewne że na 100 % jesteście w ciąży
-T: No nie ale na 70 % na pewno
-Z: A ty Nicole?
-N: Raczyłeś się odezwać?
-Z: Kiedyś musiałem wkońcu nie chce tak zakończyć naszej znajomości.
Dzwoni lekarz
-T: Tak słucham ?
-Lekarz: Badania będą robione i wtedy się okaże czy faktycznie ciąża jest
-T: Uf.. to dobrze
-L : A no jak robiłaś ten test ciążowy to wyszło no pozytywnie może się przewidziałaś
-T: Chyba wiem jaki jest pozytywny a jaki nie
-L; Te hormony

Minął tydzień. U dziewczyn trwa ponura atmosfera. U chłopaków zresztą tak samo.
U chłopaków *
-H: Jak ja mam zostać ojciem nie to nie wchodzi w grę
-Z: Chcesz ją teraz zostawić ?
-H: A ty to się Zayn nie powinieneś w to wtrącac, jesteś moim przyjacielem ale bladego pojęcia nie masz o związkach ty jesteś tylko na krótką mete jak postępowałeś z Niki
-Z: Chyba ona ze mną
-H: Ja bym się kłócił
-Z: Dobra nie chce gadać ( odszedł )
-L: A może to pomyłka
-H: Taa módlmy się będziemy mieć spieprzone życie ja chce odpierdalać melanże a nie zajmować się dzieckiem
-L: No prawda
-H: Czyimś moge raz po raz ale ja sb jako ojca nie wyobrażam

U dziewczyn panuje nadal presja. Dziewcyzny chodzą na próby, lecz na razie nikt nie wie że Tori i Carly są w ciąży. Nie przemęczają się tak bardzo. Po próbie wróciły do domu i sprawdziły poczte nagle koperty zaadresowane do Carly i Tori. Biorą poczte i wchodzą do domu
-N: Jestem zmachana ide pod prysznic
-T: To która otwiera pierwsza
-C: To na raz dwa trzy ok
-T,C; Raz dwa trzy ( rozdarły koperte. )
Zaczęły czytać. Okazało się że w 50% jest pewna ciąża ale to na 100% więc nic nie wiadomo
-C: Cholera to mnie wykończy kiedy będzie pewne
-T: Wiesz myślałam że wystarczy tylko test a nie
-C: No wiesz słyszałaś ostatnią sprawe z testami ciążowymi, że pokazywały tylko pozytywne wyniki
-T: No w sumie racja.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz