Wszyscy dojechali do szpitala od razu po dojeździe do szpitala Tori się ockneła.
-T: Loui co się dzieje?
-L: Zemdlałaś jesteśmy w szpitalu, wszystko będzie dobrze kochanie spokojnie.
-T: A co z dzieckiem?
-L: No włąśnie masz problemy z ciążą.
-T: Już ?
-Lekarz:Wie pani jeżeli pani była w ciąży i miała pani jakieś problemy w dzieciństwie, to teraz może się przełożyć na dzieciątko.
-T: Więc jak je urodzę to może być niepełnosprawne?
- Lekarz: No prawdo podobnie, albo może pani poronić bo to jest dopiero pierwszy kwartał.
-T: O Boże tylko nie to.
- Lekarz: A pana proszę żeby pan pojechał swojej żonie po rzeczy, dokumenty i jakieś przybory toaletowe.
-L: Oczywiście, Carly jedziesz ze mną?
-C: No pewnie
- Lekarz: A panowie i pani zostają tutaj z przyjaciółką?
-Z: NO oczywiście jak byśmy mogli ją teraz zostawić?
- Lekarz: No wie pan ja bym wam radził jechać do domu i się ubrać bo jesteście panowie w samych bokserkach, a pni w pidżamie.
-N: A faktycznie, no ale jej tu nie zostawimy samej.
-L: To ja wam rzeczy przywiozę
-Z: No spoko.
- Lekarz: Ale zanim państwo pojedziecie to muszę wziąć was na stronę.
-C: Oczywiście.
Carly, Harry,Louis, Zayn i Nicol wyszli z sali gdzie leżała Tori.
-L: O co chodzi?
- Lekarz: Wie pan ona teraz musi mieć cały czas kogoś obok siebie, bo dostanie na 100% depresji ciążowej, o ile pół przetrwał, bo USG pokazało że płód jest uszkodzony i teraz państwo muszą zadecydować.
-L: O czym?
- Lekarz: To może być nie bezpieczne dla dziecka jak i dla matki.
-L: Ale jak to ? to co my mamy teraz zrobić?
- Lekarz: Są dwa wyjścia, albo usuniemy ciąże, albo panna Tori będzie rodzić to dziecko.....
-L: Ona nigdy nie pozwoli wam usunąć ciąży! !!!
- Lekarz: Ale pan mi nie da dokończyć! Jeżeli Tori zadecyduję że będzie rodzić to grozi tym że dziecko będzie nie pełonosprawne, albo Tori przy porodzie może umrzeć, ale raczej to drugie, jest za bardzo osłabiona żeby rodzić jeszcze zostało tylko 8 miesięcy.
-L: CO ??!??!?!?!?!!??!
- Lekarz: Niech pan lepiej jedzie już po te rzeczy bo musimy szybko zabieg zrobić.
Louis z Carly pojechali do domu po rzeczy. Carly szykowałą rzeczy do Carly, a Louis do całej reszty.
Zayn, Nicol i Harry zostali i starali się podtrzymać na duchu Tori
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz