Music

piątek, 15 lutego 2013

Rozdział 74 Płacz.

Wychodzi z sali i oznajmia że za chwilę zaczynają operacje. W tym czasie Harry i Carly pojechali do domu bo lekarz wskazał im takie zalecenie gdyż Carly jest w ciąży i nie może sę przemęczyć i stresować.
Niall cały czas siedział w szpitalnym bufecie. A Louis wspierał Tori.
Operacja już się zaczęła. W tym czasie przed salą operacyjną Nicole chodzi ,, w tą i weftą '' nie wie co z sobą zrobić, Zayn siedzi.
-Zayn: Uspokój się usiądź
-Nicole: Ale ja nic na to nie poradze denerwuje się
-Zayn: Wszystko dobrze pójdzie nie denerwuj się ( podszedł do niej złapał ją za reke i usiedli )
-Nicole: To moja przyjaciółka jak coś sie jej stanie
-Z: Nic się nie stanie
-N: Ale wiesz że dużo przypadków ( zaczęła płakać )
-Z: Boje się tez o nią ale to najlepsi specjaliści
-N: Może i tak ale najlepszym się zdaża
-Zayn: Wiem że ci cięzko ( przytulił ją )
-N: I to jak ( wtuliła się w niego )
Mijała kolejna godzina.. i kolejna operacja się zaczęła przedłużąc . Nicole zasnęła operając swoją głowe o ramię Zayn'a. Przychodzi Niall
-Niall: I co wiadomo coś ?
-Z: Nie mów tak głosno Niki śpi
-Niall: No to co wiadomo już ( szeptał)
-Z: Nic ( załam )
Po chwili także Zayn zasnął. Spali na korytarzu a właściwie na siedzeniach. Po 3 godzinach wyszedł lekarz. Oznajmił że nie jest za dobrze. Nagle za nim wychodzi Louis. Zayn się obudził.
-Z: Niall przynieś koc
-Niall: No dobra
-L: Nie jest z nią dobrze
-Z: Najgorsze scenariusze trafiają w nas
-L: Co poradzić
-Z: Idź sie połóż my tu będziemy
-L: Nie mogę jej zostawić
-Z: Ona i tak jest nieświadoma jest podnarkozą
-L: No tak ale
-Z; Idź chociaż nie wiem w bufecie jest sofa chociaż tam się prześpij chwile widzisz my z Niki tu zasnęliśmy
Louis poszedł spać. A Niall okrył Nicole kocem. Nagle się obudziła
-Nicole: Co się dzieje co z Tori
- Z: Idź zapytać lekarza ja skocze po coś wiem że jesteś głodna
-Nicole: Wystarczy kawa
Nicole poszła do lekarza
-N: Co się dzieje z Tori
-Lekarz: Nie jest za dobrze nie chce pani straszyć ale płód chodzi o to albo dziecko albo ona
-N: Ale że któreś z nich nie przeżyje
-L: Niestety taka prawda
-N: Ale nie można tego jakoś pan jest lekarzem
-L: Zrobie co w mojej mocy
-N: Proszę my zapłacimy ale żeby wszystko było dobrze
-L : Tu nie chodzi o pieniądze zrobimy wszystko by pomóc na prawde
Nicole wyszła z płaczem. Było już dośc późno godzina 2;30 nad ranem. Nicole stanęła przy ścianie i zaczęła płakać. Zsunęła się na ziemie włożyła głowe w kolana i zaczęła przeraźliwie płakać.
W tym czasie Carly zasnęła a Harry rozmyśla na temat życia.
W myślach Harrego *
Co jeśli będę ojcem. Co ja zrobie moje fanki. Będę miał życie spieprzone. Nie chce tak żyć. Kocham Carly ale tego dziecka nie pokocham to ponad moje siły. Moja kariera legnie w gruz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz