Music

wtorek, 21 maja 2013

Rozdział 158 Tak.. wyjątkowo

Na pierwszy występ Cher Iloyd dziewczyny dostały takie stroje. Przed występem znowu zażyły narkotyków.


 Był to ich dopiero drugi raz więc miały świadomość co robią. Po koncercie wróciły do Hoteu i poszły potem na imprezę i znowu sięgneły po tabletki szczęścia.
-T: Ej wiecie co to nie jest wcale takie złe, pierwszy raz czuję się zajebiście!
-N: No widzisz odlot w cztery dupy.Wsszyscy bawili się zajebiście.Gdy skończyla się impreza wyruszli wszyscy w miasto,a potem to się już jakoś potoczyło. Rano gdy wstały ogarneły się zesly na sniadanie, prawie że nie przytomne.
-Ch: Ile wy się tego nalykałyście?
-T: Ja mało, 3
-C: Ja tylko 2, a Niki chyba z 5 bo siedzi w pokoju i próbuje się ogarnąc.
-Ch: DaC coś dziecku to bedzie się cieszyć, ale jest sprawa bo te tabletki co wczoraj brałyście to ja przywiozłam z Londyny, ale slyszałam że tu mają poprostu boski towar, tylko że ja nie bedę miała kiedy kupić, bo dzisiaj nagrywam teledysk i zbytnio czasu nie mam więcv.
-C: Spoko pójdziemy na jakieś bazary i się popytamy, może ktoś będzie miał
-Ch: Ja wam nawet powiem kto bedzie miał, tylko musicie iść tam same we 2.
-T: A Niki
-Ch: Jej najlepiej niczego nie mówić puki nie jest jeszcze świadoma świata.
-C: Hah, to daj nam namiar.
Chery dała numer kom. do kolesia, który zajmuje się tym. Poszły do góry sie ubrać.
-N: Ej wiecie co ?
-T: Co gwiazdko?
-N: Jakiego koloru mam skrzydła, bo mi się wydaje że różowe, ale przedtem były niebieskie
-T: Różowe masz, haha
Niki położyła się na podłodze i gapiła się bezsensownie w sufit.


Carly postawiła na jeans, rospuszczone włosy i lekki makijaż.









Tori z lenistwa nie chciało sie kombinować z ciuchami więc założyła pierwsze lepsze, nawet oczu nie malowała, zawieła tylko włosy w koka i miała wszystko w dupie, byle dostać towar.









Wzieły taksówkę i pojechały na bazar, gdzie były umówione z dostawcą. Za kilka tabletek wydały fortunę, a gdy już miały wrócić do hotelu spotkały znowu tego samego dziadka co wczoraj. Powiedział tylko dwa słowa
-D: Źle czynicie
i znikł jak gdyby nigdy nic.
-T: Ty widziałaś to ?
-C: No to był ten dziadek od drzewka
-T: No własnie co mu odbiło, bo go nie czaję
-C: Może chciał, nas ostrzec?
-T: Boję sie takich.
-C: Eta nie martwmy się wkońcu starość nie radość, dla zabawy chciał sobie z nas jaja zrobić.
Wróciły do hotelu i od razu pobiegły do Cher.
-Ch: Macie?
-T: No mamy
-Ch: Fajnie się ubrałyście.
-C: A dziękujemy, ale my tu w innej sprawie.
-Ch: Nom dajecie ?
-C: Oddasz nam za to kase?
-Ch: No pewnie ja nie biedak żeby was naciągać na takie pieniądze
-T: No, ale nie chodzi teraz tylko o to.
-Ch: Co się stało?
-T: Zaczepil nas jakiś stary facet i powiedział "Źle czynicie" czy coś takiego
-Ch: On tylko pewnie chce od was pieniądze i nic więcej , nie przemujce się nim.
cher się odwróciła i poszła do garderoby, a razem z nią dziewczyny
-N: Dziewczyny gdzie byłyście?
-T: A takie, tam sprawy pozaławiać
-N: Aha, spoczko,a  idziemy gdzieś dzisiaj na jakąś imprezę czy coś, bo ja się świetnie wczoraj bawila.!! uaahh, dansy,dansy.
-C: Ogarnij się ludzie patrza, ale dzisiaj chyba nigdzie nie wyjdziemy bo ma przyjechac dzisiaj do nas gazeta i zrobić z nami wywiad, jak to bylo wszystko od poczatku, więc musimy być cały czas na miejscu.
-N: Dobra, ale ja potem wybywam.
-C: To ja się przejde z tobą, bo nie chce mi się siedziec w pokoju.
-Ch: Sexi Lejde wsiadamy do samochodu jedziemy do studia.
-T: Po co ?
-Ch: Nagrywam dzisiaj nowa piosenkę i teledysk będzie od razu do tego robiony i 10 z was będzie mogło zatańczyć ze mną w teledysku!1
-T: O boże.
-Ch: Ale nie podniecajcie się za szybko bo tylko 10 z 20 będzie miało szanse tańczyć, i już chyba wiem kto to będzie.
Wszyscy wpakowali się do "mini busu" i pojechali. Gdy dotarli na miejsce, było strasznie gorąco. Dziewczyny przebrały się u bikini, które zawsze woziły ze sobą i przez ten czas kiedy cher nagrywała, one sie moczły u wielkim basenie, za studiem.
-T: Wiecie co, teraz do szcześcia są nam tylko potrzebni chłopacy i nic więcej.
-C: Mówiłaś coś?
-T: Oj sorka zapomniałam
-C: Hahah, nie no spoko już zaczeliśmy się dogadywać?
-T: A co z tą?
-C: Z Juliet?
-T: No czy jak jej tam.
-C: Pogodziłyśmy się, ona się z nim rozstała i koniec, nic więcej chyba nawet dobrze.
-N: Marzę o Zaynie.
Ochlapały ją wodą.
-C: Skończ już! ćpunie! hahah
-N: Wiecie co się tak zastanawiam to ćpanie nie jest takie złe, fajnie się czuje , tak...,tak,...tak... wyjątkowo
-T: No, jest taka zajebista faza, tak sie czujesz i ten chumor,ajjj
-C: Dziewczyny o czym wy myślicie?
-N: O extazie otku o extazie!hahha
Dziewczyny chłodziły sie w wodzie 2 godziny potem poszły się wysuszyć i godzinkę się poopalały.
-Ch: Wszyscy do mnie wybieram 8 tancerzy
-C: Przecież miało być 10?
-Ch: producent zmienił zdanie, chuj jeden. Więc tak trojaczki, Mark, Michael, Juse,Lux i i Viktoria.
-N: Kto to sa te trojaczki?
-Ch: No wy, a nie jesteście sostrami?
-T: Yeeee!!!!! Nie nie jesteśmy
-Ch: Aha, mała pomyłka, pss... Dobra idźcie się wszycy przebrać w stroje i zaraz zaczynamy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz