Music

niedziela, 5 maja 2013

Rozdział 143 Kolacja z P. Evans

W tym czasie u Carly i Harry siedzą przy kominku patrząc przez okno jak śnieg pięknie sypie.
-Carly; Fajnie było na nartach ( uśmiech )
-Harry :No fajnie ( uśmiech )
-C: Twoi rodzice też fajni ogólnie wszystko ładnie pięknie
-H: Haha no rodziców mam zajebistych ale to i tak nie jest tak jak by się wydawało moi rodzice eh szkoda gadac ( zamilknął )
-C: Dobra nie będę cię wypytywać wiem że nie chcesz mówić ( usiadła mu na kolanach )
-H: No nie za bardzo ( pocałował ją )
-C: A jak tam wgl. koncerty ?
-H: Wiesz jest dobrze dzikie fanki ( śmiech )
-C; Mam być zazdrosna ( poker face)
-H: Może ( przejechał palcem po jej nodze )
-C: Harry ( odepchnęła go ręką )
-H: Tak mnie zwą, ale musimy zacząć powoli się szykować bo znajomi moich rodziców chcieli cię poznać i zaprosili nas na kolacje ( uśmiech )
-C: To o której ta kolacja?
-H: No o 19
-C: Harry jest 18;15 szykujemy się debiluuuu o której mi to powiedziałeś musze się szybko ogarnąć
-H: We dle mnie możesz iśc nago ( zafalował śmiesznie brwiami )
-C: Szykuj się
Po niecałych 20 min Carly była uszykowana tak samo jak Harry. On oczywiście założył garnitur, a jego włosy jak zwykle nie potrzebowały wilkiego modelowania po prostu jego śliczne loki .
Harry założył czarny męski płaszcz i szal , a Carly płaszcz w kolorze torebki i szalik w końcu była zima . Dojechali na miejsce czyli do restauracji w Alpach. Weszli zdjęli płaszcze a ktoś z obługi je powiesił. Poszli do wyznaczonego stolika, reszta już była.
-C: Dzień dobry
-H: Miła państwa widzieć państwo Evan's
-Pani Evans : Ciebie również Harry i
-C: Carly ( uśmiech )
-Pan Evans: Siadajcie
Usiedli i zaczęli rozmawiać. Wszyscy zamówili owoce morza.
-Pan E.: To też jesteś Brytyjką ?
-C: Nie, jestem Polką ( uśmiech )
-Pani E. : To skąd to imie?
-C: Hah długa historia mama rodziła mnie w stanach ( uśmiech) dla tego nie Polskie imie
-Pani E: A rozumie o idzie nasze zamówienie ( uśmiech )
Zaczęli jeść i słuchać pięknej klasycznej muzyki.
-Pan E.: Harry jak tam rodzice?
-H: Myślałem że państwo się z nimi widzieli
-Pan E. : Niee wiesz jedynie przez skypa mieliśmy się z nimi widzieć wczoraj ale
-H: Tak mama zbiła sobie rękę ( śmiech 0
-Pani E, : No właśnie co ona na tym stoku wyrabia
-H: Uczyła się jeździć jak zresztą co roku..
-Pan E. : Właśnie Clara kazała cię pozdrowić
-H: Ah dziękuje
-C; Jeśli można wiedzieć kto to ( wtrąciła patrząc na Harrego )
-H: Moja koleżanka z pdst.
-Pani E.: Tak chodzili na wszystkie zajęcia razem, pamiętam ich takich małych a teraz to
-H: Och no rośniemy
-Pani E.: Musicie się kiedyś spotkać
-H: Tak było by fajnie w końcu po długim czasie
W trakcie zamówili deser, aż dobiła godzina 21. Wszyscy zwinęli się z restauracji i pojechali w swoją strone. Carly bardzo była zachwycona państwem Evans. Jak i Harry był zauroczony postawą Carly jaką wykazała w stosunku do nowo poznanego państwa. Harry i Carly wykąpali się razem w wielkiej wannie . Poszli sprawdzić co u rodziców Harrego i poszli spać. Gdyż na jutro mieli napięty grafik, najpierw stok później spa a później mieli iśc do jakiegoś muzeum .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz