Music

piątek, 17 maja 2013

Rozdział 154 Godzinna rozmowa

Siedziały 5 minut w głuchej ciszy i czekaly aż któraś coś powie.
-T: Dzisiaj wraca Niki z Zaynem.
-Z; No wracają wracają ciekawe jak tam
Nagle słychać jak ktoś w zamek od drzwi wsadza klucz. Nagle wchodzi Nicol .
-N: Hej ( położyła bagaże i przytuliła dziewczyny )
-T: Hej kochanie jak tam ( uśmiech ) słuchaj pani Danka u nas jest ( szepnęła )
-N: No dobrze było ( uśmiech) ale czemu ( spojrzała na dziewczyny )  Dzień dobry pani Danko ( krzyknęła )
-T: Wiesz co jak chcesz idź się ogarnąc a my powkładamy twoje rzeczy do prania itp. ( uśmiech )
-N: Dziękuje ( poszła w podskokach na góre)

 W tym czasie u chłopaków.. *
-Zayn: Siemaaaa ( otwiera drzwi i krzyczy )
-Niall: Zią ( rzucił się na niego ) tęskniłem ( śmiech )
-Louis: No cześć stary teśkniłem ( smutne oczy )
-Z: Ja też ( śmiech ) Ej dobra a tak w ogóle ale burdel ale uj z tym gdzie Harry ?
-Louis: Carly on wiesz
-Z: A okey ogarniam co było ..
Zayn ogarnął swoje bagaże, poszedł do łazienki wziął prysznic i wrócił pogadać z chłopakami.


Carly jest już w Niemczech i właśnie poznała się z nową grupą. Już od dłuższego czasu nie ma z nikim kontaktu co ją dobija. Gdy nagle dostaje sms od Nicol
* Sms
Hej Carly słuchaj gdzie jesteś, tak wiem że w Niemczech ale gdzie dokładnie ?!
- Berlin ale tylko przez pare dni po co ci to wiedzieć nagle ci się o mnie przypomniało
Kurwa nie myl pojęć wiesz gdzie byłam w Paryżu to miała wydzwaniac skoro i tak wiedziałam że nie odbierzesz , głupia nie jestem. Podaj hotel
- Hotel Adlon jak by co pokój 313

Nicole schodzi na dół do reszty kobiet.
-N: Słuchajcie jade do Berlina zabieram ze sobą Harrego
-Pani Danka: Nikola jak możesz chcesz Harrego przecież ty masz Zayn'a
-N: Nie nie nie o to chodzi biore go do Carly jak ja ich nie pogodze to już nic sie nie da zrobić .
-P: Jezu Nikola dziękuje ci ( przytuliła ją )
-Zuzia: A weżmiesz mnie ze sobą w Berlinie są zajebiste sklepy
-T: Zuzia pojebało cię Nikola jedzie w słusznej sprawie a ty o ubraniach ty weź się szykuj bo za pare dni jedziemy w trase koncertową z Cher
-N: Jezu zapomniałam .. ale ja będę mieć zaliczenia
-T: No łał ja też musimy to zgrać bo nie wyrobimy mówie ci
-N: Dobra ide się ogarnąc jade do chłopaków i Berlin witaj
Nikola szybko poszła na góre ogarnąć się i szybkim tempem wzięła kluczyki od swojego samochodu i pojechała do chłopaków. Stanęła przy ,, domofonie'' gdyż trzeba było przy nim stanąc aby brama się otwarła. Chłopcy otwarli brame a Nicol wjechała. Weszła szybko do domu.
-N: Harry jedziesz ze mną dalej
-Harry: O co ci chodzi ?
-Zayn: No właśnie ( dziwnie spojrzał na Nicol)
-N: To twój lot życia
-Z: A może ci się pomyliły osoby może miałaś mnie wziąśc
-N: Kotku wytłumacze ci to później . Harry dalej ( złapała go w nadgarstku i pociągneła za sobą )
-Louis & Niall : Też chcemy jechać
-N: Nie dziś ( uśmiech ) pa ( przesłałą chłopakom buziaczki )
Weszli do samochodu i szybko pojechali na lotnisko . Wysiedli, Nicole cały czas ciągnęła Harrego gdyż ten nie chciał iść. Bilety wszystko gotowe gdyż dla vipów wszystko jest. Weszli do samolotu
-Harry: Kurwa Nicol co ty robisz gdzie lecimy ? po co ja lece
-N: Zapnij pas i się nie bulwersuj
-Pilot: Wylatujemy do Berlina proszę zapiąc pasy
-H: Nie, nie ja wychodze
-N: Nigdzie nie idziesz ( złapała go za kolano )
-H: Nie chce do niej lecieć
-N: Musisz zrób to dla mnie proszę
-H: Ale żebyś wiedziała robie to tylko i wyłącznie dla ciebie
-N: Przecież wiem że ją kochasz
-H: Po tym co zrobiła to dla mnie już prawie nie istnieje
-N: No właśnie prawie
I tak lecieli aż wylądowali. Po wyjściu z samolotu złapali taksówke i pojechali pod dany adres hotelu. Wysiedli. Weszli do recepcji. Poprosili by zaprowadzono ich do pokoju 313, lecz to tak nie działa. Musieli przekonać recepcjonistke że są umówienie z Carly. I tak dała się namówić, weszli do windy.
-Harry: Niki ja nie wiem czy chce tam wchodzić
-N: Proszę cię.. ( nagle przerwał im rozmowe telefon)
* N: Tak słucham
Zayn: Wytłumaczysz mi dla czego jesteś w Berlinie co tam robisz z Harrym ?
-N: Tak bardzo mi nie ufasz ? Dobra nie chce kłótni idź do Tori opowie ci wszystko od początku do końca.
Dojechali, byli już na trzecim piętrze gdzie znajdował się pokój Carly . Staneli przed drzwiami pokoju
-N: Gotowy ?
-H : Nie, ale
-N: Jesteśmy tu właź
Zapukali i usłyszeli cieniutki i zapłakany głos Carly ,, Proszę '' Weszli do środka.
-Carly: Nie myślałam że przyjedziesz z nim ( zmierzyła wzrokiem Harrego )
-Harry: Teraz z nim ?!
-C: Tak wiesz już nawet zapomniałam jak masz na imie
-H: Widzisz po co my tu przylecieliśmy ( spojrzał na Nicol)
-N: Do cholery siadajcie oby dwoje
-C: Już dobra dobra ( udawała twardą )
-H: Moge usiąśc na drugim koncu łóżka
-C: Boisz się nawet koło mnie siedzieć ?
-H: Żebyś wiedziała
-N: Spokój ( krzykła ) Przeżyliście tyle pięknych chwil chcecie przez jeden błąd skreślić wszystko
-C: Ty akurat o tym to wiesz za bardzo nie masz co gadać ty i Zayn
-N: Carly nie wkurwiaj mnie jeszcze będziesz dziękować, teraz do rzeczy Harry nie możesz byc wkurwiony o jedną ,, małą zdrade '' to wiesz taki impuls. A tak po za tym pamiętasz sprawe z Taylor
-H: O przepraszam wtedy Carly była z Niallem
-C: No i co kurwa miałam prawo ty się pieprzyłeś z tą suką a ja poszłam na kolacje z Niallem.
-N: Dobra nie wstrząsajcie nowej kłótni. Macie się pogodzić rozumiecie ( usiadła po turecku ) Mnie to też boli bo widze jak to wyglądało ze mną i z Zaynem ( zaczeła płakać) ja wiem że wy bez siebie nie umiecie życ  . Pogódźcie się, wiem że wam jest ciężko ( wstała ) będę na dole ( wyszła)
Po godzinie Harry wraz z Carly wyszli na holl gdzie czekała Nicol.
-N: I co pogodziliście się ?
-H: Mysle że tak, Carly wraca z nami
-C: Słuchajcie muszę z wszystkimi pogadać
-N: Okej samolot jest jutro rano ( zmarszyczła nos )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz