Music

poniedziałek, 13 maja 2013

Rozdział 151 Danka :D

.Przyleciała do dziewczyn. Dzwoni do drzwi, zastaje tam Tori.
-Danuta: Cześć Tori słuchaj
-Tori: Pani Danka tutaj ?
-D: Tak słonko słuchaj ( wzięła walizke i weszła do środka ) Carly przyjechała do nas chce jechać do Niemiec ja muszę zobaczyć co się tu naprawdę stało
-T: Proszę pani niech pani usiądzie zawołam Zuzie przygotuje pani pokój  Zuzaaa
-Zuzia: Co ? O dzień dobry
-D: Dzień dobry kochanie ( usiadła )
-T: Weź walizke i zanieś do pokoju Nicole, na razie będzie tam spać pani Danka a później przeniesiemy do innego pokoju
-Z: No okey
-T: Proszę pani ( usiadła obok ) Było to tak przyjechaliśmy do chłopaków bo myślałyśmy że Nikola zerwie z Zaynem
-D: No dobrze ale co z tego że Nikola miała taki powód od razu Carly musiała tak wiksować ?
-T: Niech pani da mi skończyć ( uśmiech ) ale okazało się że chcą się pogodzić i tak jakoś nagle Carly wygadałą się że przespała się z Justinem, Harry wpadł w szał zaczęła się kłótnia ... Carly powiedziała trochę nie przyjemnych rzeczy ale szybko wzięłąm ją i wyszłyśmy bo nie wiadomo do czego to wszystko mogło doprowadzić
-D: A więc to prawda Carly zdradziła swojego chłopaka
-T: Tak ale to był jednoroazowy wybryk wie pani trochę głupio mi o tym mówić ( spuściła głowe ) ale ja i Nikola też spałyśmy z Justinem
-D: Wy ?! dziewczynki wszystkie to co on aż taki urokliwy tak was pociąga że .. ( zatrzymała się )
-T: Nie nie byłyśmy pijane i tak jakoś nas wzięło wie pani że mamy mocne głowy do czasu a tutaj te imprezy to są naprawdę dobre niby nie chce się pić ale te drinki to wszystko uderza mocno
-D: Uf.. czyli moja Carly też była pijana
-T: No właśnie nie
-D: No znaczy źle że tyle pijecie ale że po pijaku spałyście to jakoś ( po chwili doszły do niej słowa wypowiedziane przez Tori ) jak to nie ?
-T: Ona była w pełni świadoma co robi
-D: Boże jak ja wychowałam to dziecko ( zaczeła płakać )
-T: Niech się pani nie martiw ( przytuliła ją ) ona z tego wyjdzie wie pani młodzi jestesmy to i tak się dzieje
-D: Ale nie jeśli jest się w poważnym związku
-T: Wie pani co Nikola najwięcej przeżyła ale wyszłą z wszystkiego
-D: Tak ale Carly to Carly znasz ją wiesz że ona tak szybko nie dochodzi jest twarda ale nocami płacze jak nie wiem co , słyszałam jak ostatnio płakała serce mi się kraje ale po tych słowach co od niej usłyszałam tak to nadal moja córka chce jej pomóc ale jej słowa też bolą
-T: Wie pani u każdej z nas tak jest mamy załamania wie pani szybko się usamodzieliniłyśmy szkoły z najlepszymi wynikami zajęcia dottkowe i te sprawy byłyśmy od początku dobrze wychowane później te weyjazdy same na sb zarabiamy mamy prace studia może ją to przytłoczyło
-D: Ale nikt jej nie kazał podejmować takiej decyzji
-T: Pani wie że pochodzimy z najlepszej dzielnicy w mieście mówią na to ,, Aleja najmądrzejszych i najbogatszych '' w sumie taka prawda ale nie o to chodzi jak zawsze to słyszałyśmy to byłyśmy w 7 niebie bo każdy miał do nas respekt
-D: Tak Tori ale nie rozumiem do czego zmierzasz
-T: Do tego że gdy się same usamodzieliniłyśmy i już mieszkamy tutaj to się zmieniło już nie ociekamy forsą same zarabiamy każda pomoc się liczy może ją to przytłoczyło emocjonalnie i dla tego tak postąpiła
-D: Ta ale charakterek też ma niezły ( otarła łzy )
-T: To fakt ale tymi naszymi charakterkami się dopełniamy i jakoś dajemy rade ale widać Carly chyba już nie miała na to siły
-D: Kochanie dziękuje ( pocałowała ją w polik i zaczęłą dalej płakać )
-T: Niech pani nie płacze przygotuje pani kąpiel ( uśmiechnęła się i poszła szykować kąpiel )
Pani Danka poszła sie rozpakować i wzieła ciepła kąpiel.
-Z: Czemu pani Danka tu przyjechała?
-T: Pewnie się chce dowiedziec co się stało dkoładnie, że Carly chce się wyprowadzić, ale dziwi mnie to że ona jeszcze tego nie zrobiła.
-Z: Mi się wydaje że to zrobiła,
-T: Dobra, potem się wszystkiego dowiemy, zrób jej kawę, a ja zrobie jakieś kanapki i wypuści psa bo szczeka.
-Z: Ile ona ma zamiaru to zostać.
-T: Cicho idzie.
-D: Dziewczynki, mogla bym prosic coś do picia bo w gardle mi zaschło.
-Z: Zrobiłyśmy pani, kawę i kanapki.
-D: Dziękuje, jesteście kochane.
-T: Zostanie tu pani sama?
-D: A co wyjeżdżacie gdzieś?
-Z: Tak, ale tylko po zakupy, bo lodókwa jest pusta.
-D: To, ja pojadę, bo mam zamiar jechać do chłopaców, tylko że nie wiem jak tam dojechać.
-Z: To ja pojadę z panią, a ona pójdziena uczelnie i na próbę
-T: O to na takie coś możemy sie umówić, dam pani kartę kredytową.
-D: A po co ? Nie jestem jeszcze biedna
-T: Hahha, no dobrze
-Z: To ja się pójdę ogarnąć, a pani niech coś zje
Zuzia poszła do góry się przebrać ubrała się w to














-D: Już gotwa?
-Z: Tak, to jak wrócicie do domu to mi zadzowńcie, bo ja zaraz idę.
Zuzia i pani Danka wsiadły do samochodu Niki, a Tori poszła sie wykapać. Rozczasała swoje piękne bląd włosy i zawineła je w koczka, poszła cała naga do garderoby i zaczeła przebierac w ciuchuy.


Paznokci nie pomalowała bo zostalo jej mało czasu.










Wsiadła do swojego samochodu i ruszyła, na próbę.
 W tym sam czasie u Niki i Zayn
-N: Jestem ciekawa co tam u reszty
-Z: Dowiemy się jutro.
-N: Szkoda że jutro już wracam
-Z: A chcesz zostać dłużej kotku?
-N: Pewnie żebym chciała zostać dłużej, ale trzeba już wracać
-Z: No stęsknili  sie pewnie za nami, haha.
-N: No, na pewno, jestem ciekawa co z Hazzą i Carly?
-Z: Ciekawe czy wyjehała, co nie?
-N: No, ale co jej się stało?
-Z: dobra Niki koniec jesteśmy żeby odpocząć, a nie sobię głowe gównami truć, zaraz jej przejdzie, on jej wybaczy i będzie wszystko jak dawniej
-N: Oj, mi się zdjae że nie będzie tak jak dawniej, teraz moze być gorzej.
-Z: Patrz, jaka ładna sukienka, chcesz to ci ją kupię
-N: I znowu zmieniasz teamt
-Z: Bo nie lubię jak się zadręczasz czyimś życiem
-N: No, dobrze przepraszam, mogę ją przymierzyć.
Nicole i Zayn weszli do sklepu i Nicole przymierzyła
Leżała na niej jak ulał więc od razu ją kupili. Pochodzili jeszcze po paru sklepach  kupili pere rzeczy i wrócili do hotelu, gdzie spakowali się i czekali na jutrzejszy dzień w którym to wrócą do Londynu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz