Music

wtorek, 11 grudnia 2012

Rozdział 6 Ibiza

Dziewczyny wróciły się do hotelu, bo stwierdziły że mają jeszcze czas .
Telefon hotelowy dzwoni 
-Tori: Tak słucham 
-Recepcjonistka: W holu na panie czeka pięć jakiś chłopców
-T: Pięć ( zdziw)
-Recepcjonistka: Tak pięc.
Zakończyła się rozmowa więc poszłyśmy do holu a tam czekało faktycznie na nas pięciu chłopaków Harry, Zayn, Louis, Niall i piąty którego jeszcze nie poznałyśmy.
-Liam: Cześć jestem Liam ( mrugnął okiem)
-Dziewczyny: Hej a my to, Nicole, Tori, Carly i Amy 
-Nicole: Hej to co gotowi na impreze ( zaciesz)
- Zayn: No pewnie 
Wszyscy wychodzą z hotelu, czeka na nich czarna limuzyna
- Carly: Łoł ktoś sobie niezłą limuzyne wynajął ( tajemniczy śmiech)
- Harry: Właśnie tą limuzyną jedziemy na impreze
-Tori: Chyba sobie żartujesz ( wielkie oczy ) 
- Zayn: Nie nie żartujemy to nasze ( uśmiech )
- Nicole: Właśnie musimy sobie coś wyjaśnić.. ( poważny wyraz twarzy )
- Zayn : ale o co chodzi Nicole ( oko w oko z Nicole)
-Nicole: Jechałyśmy na próbe a przed amfiteatrem wielkie zamieszanie, przystałyśmy i zapytałyśmy się o co chodzi a tam nam powiedziano że jest zlot fanów One direction w którym bodajże wy jesteście
-Louis: ( zakłopotanie) Nie chcieliśmy wam mówić o tym ale jesteśmy w zespole.. Chcieliśmy żebyście polubiły nas takich jak jesteśmy a nie tych kolesi z One direction 
- Tori: Wystraczyło na początku powiedzeć przecież i tak podejścia do was byśmy nie zmieniły bo jesteście dość fajni 
Louis uśmiechnął się do Tori.
- Zayn: Nicole prosze wsiadaj ( otworzył drzwi limuzyny przed nią )
- Nicole: Dziękuje ( zalotnie uśmeichnęła się i wsiadła ) 
Później po kolei wchodziła Tori, Carly i Amy . 
- Niall : Amy wróciłaś na reszcie martwiłem się o ciebie 
-Amy: No wiesz sprawy rodzinne nie mogłam przepraszam
-Niall: Nie no dobrze ale mam nadzieję że mi to wynagrodzisz godząc się na kolacje jutro we dwoje
-Amy: Chyba będę jutro miała wolne ( spojrzała na dziewczyny)
-Nicole: Na pewno nie będzie próby więc możesz iść ( uśmiech)
-Louis: Jesteśmy na miejscu 
Wszyscy wysiadają. Impreza się rozkręca wszyscy jesteśmy po małym drinku, ale nie jesteśmy pijani. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz