Music

sobota, 1 grudnia 2012

Rozdział 1 Nieprawdopodobne a jednak :D


Jesteśmy grupą taneczną  Camel, wyjechaliśmy do Wielkiej Brytanii gdzie mieliśmy tańczyć na trasie koncertach. Zatrzymałyśmy się w hotelu Plaza. Dziennie mieliśmy sześciogodzinne próby,a potem mieliśmy czas dla sb. Wieczorem Tori , Carly, Nicole i Amy poszłyśmy do cluby Ibiza, poszło parę drinków, parę fajek. Impra się skończyła i wracałyśmy do hotelu poszłyśmy jeszcze do jakiejś nocnej restauracji na Jacka Danielsa. Było tak ciemno jak w dupie u murzyna. Nagle słyszymy 
- Hej lale. Ale z was dupy.
Zaczęłyśmy uciekać w szpilkach , ale byłyśmy tak pijane że miałyśmy mgłę przed oczami. Nagle jedna z nas zaczęła krzyczeć. Odwracamy się a oni próbują coś zrobić Amy. Zaczęłyśmy krzyczeć i wołać pomocy, chciałyśmy ją uratować, ale  nie miałyśmy szans z umięśnionymi wielkimi gnojami (podobni trochę do wyrośniętego goryla). Nagle patrzymy i przybiegło do nas czterech sexy chłopców (sam sex). Zaczęli się bić,  wystraszyłyśmy się i uiciekłyśmy, ale nie zaóważyłyśmy że oni za nami poszli. Weszłyśmy do pokoju hotelowego tak zmęczone i przestraszone że niemineła nawet godzina jak leżałyśmy już w łóżkach. Rano zeszłyśmy na śniadanie do restauracji zamówiłyśmu tosty i kawę, naglę patrzymy, a nagle do hotelu wchodzą
ci sami chłpacy co wczoraj nas uratowli. Podeszli do stolika i usiedli razem z nami.
-Zayn: Hej my czasem się wczoraj nie spotkaliśmy ?
-Nicole: Tak to wy nam wczoraj pomogliście.
-Z: A dlaczego tak szyko uciekłyście?
-N: Bo sie troche przestraszyłyśmy
-Louis: A może poszły  byście razem z nami na lunch? (seksowny uśmiesz do Tori)
-Tori, Carly: No spoko(słodki uśmiech dziewcząt)
-Harry: To co może o 16 w barze za rogiem?
-C: Dobrze będziemy.
-H: A wieczorem jak będziecie chiały to możemy iść do jakiegoś klubu.
-C: Może kiedy indziej bo mamy jeszcze wieczorem próby i sie nie wyrobimy.(smutne miny dziewcząt)
-H: Jakie próby ?(zdziwienie)
-C: Tańczymy zaweodowo na koncertach .
-N: Dobra my już musimy iść, bo idziemy jeszcze na zakupy. ( seksi spojrzenia na Zayna)
-Niall: A wczorja była jeszcze z wami taka bruneta. Gdzie ona jest?
-T: Niestety musiała wyjechać.
-N: A co się stało? (zdziwienie)
-T: yyy.... sprawy rdzinne
Po pożegnaniu z nimi odeszłyśmy od nich z uśmiechcem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz