Tego samego dnia wieczorem. Jestseśmy już po próbie. Stoimy przed pokojem, a tam wielka paczka owinięta różową kokardą, a w środku 4 pary convers. Zaskoczone nie wiedziałyśmy o co chodzi.
-Nicole: Ej co to ma być?
-Tori: Pewnie prezent od chłopców.(zastanawianie)
- Carly: Ale skąd wiedzieli nasz rozmiar butów ( zdziwienie )
- Nicole: Dziewczyny pamiętacie byłyśmy w sklepie z conversami przymierzałyśmy je każda przymierzała, ale wyszłyśmy bo zobaczyłyśmy te sweterki może ona pamiętała rozmiary ?
- T: To możliwe
-C: Ale oni są kochani
- T: Carly ogarnij się to nie nasi wybrankowie, przecież jak tacy chłopacy co mają dziewczyny na pęczki chcieli by nas (smutek)
-C:Co ty gadasz jak by mieli dziewczyny to one by ich nie opuszczały i jeszcze nas na impreze zaprosili, nie napewno nie mają dziewczyn(zastanowienie)
-N: Ale musieli się wykosztować na te 4 pary co nie?
-C: No na biednych to oni nie wyglądają.
-T: Wiecie co dziewczyny wydaję mi się że skąd ich kojarzę. a wy?
-C: Właśnie oni mają takie znajome twarze.
-N: Może w interniecie ich zobaczyłyśmy?
-T: W internecie?(zaskoczenie)
-C: Teraz każdy jest w internecie.
-N: Oni całej prawdy o sobie nam nie powiedzieli
-T: No racja
-C: Heeeeej przecież ich jeszcze dobrze nie znamy ( lekki uśmiech)
-N: I możliwe że nie poznamy pamiętajcie jeśteśmy tu jeszcze kilka dni aż do wielkiego występu
-C: A później..
-T: A później od razu wyjeżdzamy
Pogrążone w smutku położyłyśmy się na łóżku i zaczęłyśmy rozmyślać..
-T: Właściwie to teraz mamy wolne a na lunch kiedy ?
-N: Chłopcy mieli po nas przyjść ale jak widać chyba nie zamierzają ( smutek w oczach)
-C: Nie ma co pękać ubierajcie się może nie długo przyjdą
-N: Dobra poświęce się i się ogarne ( uśmiech )
Dziewczyny poszły do łazienki ubrały się i umalowały Nicole ubrał krótkie granatowe spodenki do tego białą koszulke z napisem ,, I ♥ NY '' i białe conversy które dostała od chłopaków. Na jej głowie pojawiło się pełno fal a jej paznokcie były pomalowane na granatowy kolor.
Natomiast Tori założyła Niebieski conversy od seksowych chłopców, różową bluzę z nike, niebieski top i różwoe spodenki. Carly była ubrana w zielony top, zółte spodenki i zielone conversy.
-T: Wydaje mi się że nie przyjdą
-N: No właśnie już dawno by przyszli ( smutek)
-C: Znowu ktoś nas zawiódł...
-N: Ej dziewczyny nie martwmy się co nie to są nasze wakacje i żadni chłopacy nam tego nie zepsują
-T: No właśnie, odstawiłyśmy się dla nich to możemy dokładnie iść same zjeść lunch tutaj roi się od zajebistych chłopaków więc co za problem
-C: Idziemy nie będziemy tak tu bezczynnie siedzieć .
Dziewczyny wychodzą z pokoju gdy nagle widzą wysiadających z windy chłopców
- Zayn: Właśnie po wasz szliśmy
Dziewczyny idą nie zwracając na nich uwagi
- Z: No dziewczyny czekajcie ( biegnie za nimi)
- Nicole: Czego chcesz ( patrzy prosto w jego piękne oczy)
-Z: Umówiliśmy się na lunch
-Nicole: Tak ale godzine temu
- Z: No przepraszamy mieliśmy ważne sprawy
-Nicole: Dobra nie ważne
-T: Dziewczyny idziemy coś zjeść
-C: Idziemy
-Harry: Ej no nie bądzcie takie dajcie się przeprosić
-C: Może dajmy im jeszcze jedną szanse ( patrzy na dziewczyny)
-Nicole: Dobra zresztą eh..
- T: Dobra pójdziemy z wami ale jeszcze raz cos takiego odwalicie to nie liczcie na nic
- Louis: Nie gniewajcie się
-T: Na was się ni eidzie gniewać(uśmieszek)
- Z: a tak wgl. to ale się odstawiłyście ( brewki)
- N: Dla was wszystko ( śmiech)
Wszyscy wyszli z hotelu i poszli na lunch
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz