Wieczorem jak wróciłyśmy z randki z Zaynem i Louisem zostałyśmy same we 4 w pokoju zaczęłyśmy gadać pogodziłyśmy się i zaczęłyśmy planować co będziemy robić w następne dni, bo same nie wiedziałyśmy do kiedy tak naprawdę zostajemy. Na randce było cudownie sami ugotowali nam kolację i jedliśmy u nich więc nie mamy się czego bać że ktoś nas przyłapał. Rano poszłyśmy na zakupy kupiłyśmy sobie nowy sprzęt: Komórkę, słuchawki marki beats by dr. dre., kupiłyśmy sobie każda po laptopie bo nie miałyśmy nic oprócz tych naszych starych szajsungów. Poszłyśmy na kawę i na próbę, a najdziwniejsze w tym wszystkim było to że chłopacy nie napisali,a ni nie zadzwonili do nas po prostu jak by zniknęli z tej planety.
-N: Ej co się z nimi dzieje tak to wydzwaniali po 5 razy, a teraz?
-A: Tak mówiliście że to koniec i w ogóle to teraz oni to wam powiedzieli. Zdziwko?
-T: Taka mądra tylko w gębie, a ten twój Naillek to czemu do cb nie napisał co? cwaniaro?
-A: Spadaj bo się wszystkiego czepiasz.
-T: Ja się wszystkiego czepiam, no chyba ty.
-C: Przestańcie. Ja do nich zadzwonię jak macie się kłócić.
Carly dzwoni do Harrego.....
-T: I co odbiera?
-C: Albo mnie odżucił, albo ma rozładowana komórkę.
-N: Czekaj ja zadzwonię do Zayna.
Nicola dzwoni.....
-T: No i ?
-C: To samo.
Tori zadzwoniła do Louisa, a Amy zadzwoniła do Nialla.... ale sytuacja się powtórzyła.
-C: Olali nas..
-N: No chyba tak
-A: Eta może mają próbę i nie mogą odbierać?
-T: Może tak, eta nie przejmujmy się jak zadzwonią to zadzwonią, a jak nie zadzwonią to my do nich będziemy wydzwaniać.
W tym samy czasie u chłopaków..
-N: Jak my to im powiemy to ja nwm?
-L: One przestana się do nas odzywać.
-Z: Nie histeryzujcie będzie ok.
-L: Nie będzie ok każda już do nas dzwoniła pewnie sobie coś pomyślały że je olaliśmy, albo coś w tym stylu
-H: Ale my wyjeżdżamy tylko na 3 tygodnie chlopaki ogar.
-N: Masz rację to tylko 3 tygodnie, a sami przecież słyszliście że nwm jak długo tu zostana może nawet 4 miesiące.
-L: Ale to sa kobiety one będą za nami tęsknić.
-Z: Lou co ty taki się kobiecy zrobiłeś?
-L: Bo chyba się zakochałem?
-N: What?????
-L: A powiedz mi że ty sie nie zakochałeś w Amy, a Zeyn a ty co nie lepszy napewno podoba ci się Nicole.
-N: To są tylko nasze przyjaciółki.
-L: To weź sobie od razu odpuść jak masz robić Amy nadzieję wiesz. Ty chyba jesteś ślepy.
-N: O co ci teraz chodzi co ?
-L: Ty nie widzisz że Amy się w tobie zabujała.
-N: No wiem, ale i tak jak one wyjadą to onas zapomną.
-H: Ty kolo chyba cię coś jebło ty serio myślisz że jak one się w nas zabujały że nas tak zostawią może tak, ale z miłości do nas zadręczą nas sms'ami.
-L: Wiecie co chłopacy jesteście żałośni. Ja tam jade to powiedzieć Tori, Harry jedziesz ze mną?
-H: No pewnie też wole jej to powiedzieć niż się ukrywać z tym jak te pacany.
-Z: A w pierdol kiedyś odstałeś ?
-H: No taki jesteś cwany to lepiej do niej jedź, a nie ona tam będzie się zastanawiać co się stało , a ty będziesz tutaj fajczył nam pokój.
-Z: Co ty mi będziesz rządził?
-N: Jadę z wami bo jak was tak słucham to naprwdę one mogą sobie tak pomysleć, a ten śledź niech gnije przed TV.
-Z: Dobra jedźcie mam was gdzieś.
Chłopacy dojechali do hotelu, a w tym samym czasie wchodziłyśmy.
-A: O a nie mówiłam że przyjadą?
-N: A gdzie jest Zayn?
-L: No wiesz nie mógł( zaczął tłumaczyć)
-H: Przestań Lou powiedź prawde.. teraz pali fajki bo nie chce ci prawdy prosto w oczy powiedzieć
-N:Ale jak to o co chodzi... albo zresztą nie chce nic słuchać ( załam) ide wy pogadajcie ( wyszła z pokoju)
-L: Tori musimy pogadać bo wiesz musimy wyjechać znaczy zespół
-H:Musimy wyjechać na 3 tygodnie stąd
-Carly: Czyli mamy rozumieć że wy wyjeżdzacie na tak długo
-Nl: No tylko 3 tyg.
-Amy: Tak ale my w każdej chwili możemy wyjechać bo nie mamy określonego czasu wszytsko może się przyspieszyć i wgl.
-T: Możemy się już nie zobaczyć rozumiecie
Chłopacy siedzieli do późna u nas w pokoju i obmyślali plan co zrobic żeby czasem nie doszło do takiej syuacji....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz