Music

wtorek, 23 kwietnia 2013

Rozdział 131 Naleśnik a raczej kanapka.

Usiedli na kanapie i oglądali Mtv.
-Niall: Hej, co robicie?
-Z: Hej co ty tu robisz/
-N: A przyszedłem się dopytac co tam ciekawego u Amy
-T: A spoko
-N: A pytała się o mnie?
-Nicola: Będziemy dzisiaj z nią gadały prze skypa.
-N: O to ja poczekam, moge?
-T: No pewnie, a może chcesz z nią pogadać sam na sam?
-N: Nie wiem nie jestem na to jeszcze gotowy.
-T: Tylko wiesz uprzedamy że ona ma już kogoś .
-N: Spoko  pogodzę się z tym?
-T: No musisz bo wiesz nic na to nie poradzisz
-N: To co o której będziecie z nią gadać .
-Carly: No wiesz za jakąś godzinkę .
Po godzinie. Zadzwonili do Amy. Pogadali z nią. Nialler nic specjalnego się nie dowiedział. Nadeszła godzina 22;30 . Carly z Harrym i Niallem chcieli oglądać jakiś film.
-Carly: Co oglądamy
-Harry : Nie mam pomysłu
-Niall: Wiem ( krzyczy ) Justin Bieber Never say Never
-C: Dobry pomysł muszę go trochę poznać a z filmu coś będę wiedzieć ( uśmiech )
-H: No okej ide po coś do jedzenia
Harry wziął żelki popcorn i picie. W tym czasie Louis i Tori siedzieli u Tori w pokoju i bawili się z pieskami.
-Tori: Louis łap ( śmieje się rzuca piłke )
-Louis: Łapiee ( pobiegł za piłką )
-T: Takie tam rzucanie piłką w pokoju do swojego chłopaka ( śmiech )
-Louis: Dobry Tweet ( Wziął swojego Blackberry i zatweetował )
-T: Głupek ( poczochrała go po włosach )
-L: Łoo ( zaczął ją gilgotać )
-T: Co no foch foch ( śmieje się wzięła swojego tableta i weszła na tweeta ) Ooo Louis patrz hejty już są ( wymuszony uśmiech )
-L: Nie przejmuj się ( przytulił ją od tyłu i pocałował w polik ) Chodź ( zabrał jej tableta i położył się na łóżku wraz z Tori )
-T: A nie zdradzisz mnie jak  pojedziesz na tą trasę ( okroczyła go nogami czyli usiadła  na nim )
-L: Z kim chyba z Harrym ( śmiech )
-T: Czasem jestem o niego zazdrosna (zmarszczyła nosek)
-L: Uwierz ty się tak w łóżku nie rozwalasz jak on ( śmiech )
-T:Dobrze wiedzieć że śpicie razem ( śmiech ) Ej kuje mnie coś ( wsytała z Louisa i położyła się obok niego )
-L: Przykro mi to moj przyjaciel wiesz(śmieje się)
-T: Loui oszczędz to sobie ( walnęła mu lekko w ramie )
Louis i Tori zaczęli wariować. Zaczęli się zabawnie bić, gilgotać itp.
W tym czasie gdy Carly, Harry i Niall oglądali film. Oczywiście Niall podniecał się najbardziej tym filmem.
-Niall: Patrzcie widzicie jestem do niego podobny jestem Irlandzkim JB
-Carly:Hahaha no pewnie a patrz jaki ma fajny full cap fioletowy
-N: No buty ma spoko mam takie białe
-C: On od małego był słodki
-N: O teraz koncert w Medison
-H: Wiecie co może ja z tąd pójde bo tak się podniecacie
-Carly: Kotku ( pocałowała go ) za chwile będzie Maily
-H: O nareszcie coś dla mnie
A Zayn położył się na łóżku i czeka aż Nicole wyjdzie z łazienki. Wyszła
-Nicole: Oooo Zayn ( rzuciła się na niego )
-Zayn: No cześć ( złapał ją w talii )
-N: Wiesz co ci powiem ( zeszła z niego i położyła się na brzuchu obróciła głowe w jego strone ) spać mi sie chce
-Zayn: Nie ma spania ( przyciągnął ją do siebie i zawinął kołdrą ) Jesteśmy Naleśnikiem ( krzyczy)
-N: O Boziu jestem nadzieniem
-Z: Ja jestem czekoladką ( wstawił język )
-N: A ja dzemikiem ( śmiech )
Nagle do pokoju wbiega Louis z Tori
-Louis: Czy ktoś mówił że jest naleśnikiem ( drze się )
-Zayn: My jesteśmy naleśnikiem
-L: Lubie naleśnik ale teraz będzie kanpka ( rzucił się na nich )
-T: Nie ma zabawy bez Tori ( rzuciła się na nich )
-N: Zjeby zgniatacie mnie ( śmieje się )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz