Music

niedziela, 7 kwietnia 2013

Rozdział 124 Trójkącik

Doszła 20:
-S: Hej chcecie może do mnie wpaść ?
-H: Ale teraz?
-S: No pewnie, u mnie nie ma nikogo więc wpadajcie.
-C: No spoko tylko sie przebiorę ok?
-S: No spoko.
Carly się przebrała i pojechalała z Harrym do Sivy
-S: Jakiegos drinka?
-C: No możesz dac Danielsa
-H: A ja, jakiegos drinka poproszę.
Siedzieli długo, pili i jarali. po chwili Siva pocałował Carly, Harry to zauważył i od ciągnął ja od niego i zaczoł ją całować. Siva zaczoł rozbierać, ściągnoł jej koszulkę, a Harry stanik.Nagle Siva rzucił Carly na łóżko i zaczoł ściągać spodnie. Harry się rzucil na nią i ssał jej sutki. Carly z podnieenia zaczeła stękać. Siva się podniecił i ściągnoł spodnie, i włozył jej swoje przyrodzenie do pochwy i zaczoł w nią pchac coraz mocniej i mocniej. Po chwili zmeczony wyszedł z niej.
-C: Harry, dobrze mi z toba włóż spowrotem
-H: Ale to nie byłem ja tylko Siva
-S: No to teraz ty Harry.
Harry wepchnął w nią jak wściekły, a Siva usiadł na jej brzuchu i zaczoł jej pchać swojego pytona do ust. Wszystkim bylo przyjemnie.W pewniej chwili Harry wyszedł z niej i zaczoł ja lizać swoim słodkim języczkiem po waginie. Wszyscy zmęczeni potrójnym sexem, połozyli sie nago na łóżku i zasneli.
Carly wstała jako pierwsza.
-C: O kurwa czemu ja jestem na go i czemu chłopacy sa nago. O kuźwa ile wódki..
-H: Co się stało
-C: Cicho ubieraj sie i spdamay z tą, uprawialismy z Sivą sex
-H: Co ?
-C: Dalej ubieraj się tez się zdziwłam jak sie obudziłam naga.
-H: O boże, szybko zwiewamy z tąd.
 Wybiegli szybko z domu i pobiegli do Nikoli bo była najbliżej
-N: Co się stalo?
-C: Cholera mielismy trójkąt z Sivą!
-N: No janse ale jaja.
-H: To nie jest smieszne, jak paparaci nas widziało to moja kariera jest skończona.
-N: To co wy to tak od siebię zrobiliśice?
-C: Nie bylismy pijani
-N: To może tego nie robiliście, może się wam zdaje
-C: Jak się obudziliśmy to byliśmy nadzy.
-N: O kuźwa to kiepsko.
-H: Zadzwon do ludzi dzisia musimy z tąd jechać, za nim znowu się coś stanie
-N: CO?? My swoim rodzicom mowiłyśmy że pojedziemy dopiero jutro
-H: Pech jedziemy dzisiaj zanim, znowu ktos coś odwali.
-Z: Co się stało?
-H: Chłopie miałem trójkąt z Sivą!
-Z: No jasne, cos ty zrobił
-H: Obudzilismy się z Carly nadzy, a on jeszcze śpi
-Z: A to byliście pijanie?
-H: No oczywiście, musimy dzisiaj jechac
-Z: Pogieło cię chłopie nie wytrzymiesz do jutra?
-N: No musimy tu zostać, oni dzisiaj wyjeżdżają więc spokojnie, Harry nie denerwuj się tam.
-C: Dzwonie do Tori.
-Z: Nie dzwoń bo oni dzisiaj tu przyjeżdżają, więc zamowie wam taksi jedźcie się ogarnąć do domu i przyjedziecie z rodziną.
-H: Boje się.
-Z: Czego?
-H: Bo albo mi się zdawało albo ktoś nam robil zdjęcia, ale pewnien nie jestem.
-Z: No nic na to nie poradzisz.
Harry i Carly się uspokoili i przyjechała po nich taksowka i pojechali do domu. Umyli się ubrali i ruszli cała rodziną na do Niki, gdy zajechali była już tam cała rodzina Tori i Amy.
-C: Co ty tu robisz?
-A: Dowiedziałam się, a nie mowiłam?
-C: Skąd ty to niby wiedziałaś?
-A: Planowła to sobię, już wczesniej tylko jak sie dowiedzial że macie przyjechać
-H: Offuuu...
-A: A mówiłam coś to mnie słuchac nie chcialyście, ale oczywiście kto słucha Amy ,nikt i zaś tak jest!
-MamaN: Chodźcie na dół!!! ciasto na stole.
Wszyscy spędzili miło popłudnie i wieczór. Była juz prawie północ, więc wszyscy się zbierali i pojechali do domu.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz